Strona główna Piłka nożna PKO Ekstraklasa: Kolejny remis Śląska, Górnik gubi punkty u siebie

PKO Ekstraklasa: Kolejny remis Śląska, Górnik gubi punkty u siebie

0
Lech Poznan - Slask Wroclaw 1:3 N/Z: Przemyslaw Placheta fot. Marta Winnowicz

Górnik Zabrze zremisował na własnym terenie ze Śląskiem Wrocław 0-0 w ramach spotkania 8. kolejki PKO Ekstraklasy. Dla gości był to już trzeci podział punktów z rzędu, zaś dla gospodarzy drugi mecz bez zdobyczy trzech punktów.

Obie drużyny liczyły na zdobycie pełnej puli i było to widać na murawie, gdzie nie odstawiano nogi w sytuacjach stykowych. Jako pierwsi trzy dobre okazje mieli gracze Śląska, najpierw z rzutu rożnego dośrodkował Przemysław Płacheta. Główkował Erik Exposito, lecz było to uderzenie niecelne. Po chwili wrzutka Dino Stigleca, niecelnie główkował Wojciech Golla, a w trzeciej sytuacji podbramkowej ponownie Płacheta próbował szczęścia z ostrego kąta, ale był na posterunku golkiper Górnika. W 28. minucie zawodnik gości – Lubambo Musonda zdecydował się na strzał z daleka, była to jednak próba oddana w sam środek bramki i nie sprawił problemów bramkarzowi. Kiedy zabrzanie wciąż spali i nie stwarzali żadnego zagrożenia wrocławianie atakowali, tylko co z tego, skoro na tablicy wyników wciąż widniał wynik bezbramkowy. W 29. minucie kolejna ładna akcja Śląska z wykorzystaniem bocznych sektorów boiska. W polu karnym niecelnie strzelał Łukasz Broź. Końcowe minuty pierwszej połowy były bardziej wyrównane, ale jedynie jeżeli chodzi o posiadanie piłki. Ostatnia akcja również należała do gości, Przemysław Płacheta już minął bramkarza, lecz z ostrego kąta oddał niecelny strzał.

Po wyjściu z szatni i wznowieniu gry wcale nie widać było zmian w grze, już w 51. minucie efektowną indywidualną akcją popisał się Przemysław Płacheta. Pomocnik Śląska oddał strzał na bramkę, a świetnie obronił to uderzenie Martin Chudy, który do tej pory był najlepszym graczem gospodarzy. Dopiero w 77. minucie groźniej pod bramką niedawnego jeszcze lidera PKO Ekstraklasy, z linii pola karnego uderzał Daniel Ściślak, ale szybko próba ta została zablokowana przez defensorów rywala. W 81. minucie musiało być prowadzenie dla gości, a jednak i tym razem futbolówka nie zdołała zatrzepotać w siatce. Po dośrodkowaniu Płachety główkował Daniel Szczepan. Minimalnie obok bramki. Trzy minuty później ponownie główka, ponownie Daniel Szczepan i… ponownie obok bramki. Dwie genialne okazje na prowadzenie i nic z tego nie wychodziło. Końcowe minuty były typowymi jeżeli chodzi o mecz walki. Mało było składnych akcji, za to sporo przerywanej gry. Finalnie w Zabrzu nie obejrzeliśmy ani jednej bramki, a obie ekipy musiały zadowolić się podziałem punktów.

15 września 2019, 17:30 – 8. kolejka PKO Ekstraklasy:
Górnik Zabrze 0-0 Śląsk Wrocław.

Komentarze