Strona główna Piłka nożna PKO Ekstraklasa: Zabójcza końcówka i pewne zwycięstwo Kolejorza!

PKO Ekstraklasa: Zabójcza końcówka i pewne zwycięstwo Kolejorza!

0
N/z Lech Poznan fot. Marta Winnowicz

W drugim piątkowym spotkaniu 2. kolejki PKO Ekstraklasy Lech Poznań pewnie pokonał Wisłę Płock 4:0. Dwie bramki zdobył wprowadzony po przerwie Christian Gytkjaer. 

Pierwsze minuty starcia bardzo agresywne w wykonaniu obu drużyn, czego efektem były trzy żółte kartki, które obejrzeli Crnomarkovic, Rasak oraz Milasius. Kolejorz mógł wyjść na prowadzenie już w 6. minucie, wtedy to Darko Jevtić dobrze dośrodkował piłkę z rzutu wolnego, a w polu karnym najwyżej wyskoczył Thomas Rogne. Strzał Norwega minął jednak bramkę Żynela. Pięć minut później Paweł Tomczyk wpadł z piłką w szesnastkę przyjezdnych i został powalony przez golkipera rywali. Arbiter nie miał wątpliwości i wskazał na wapno. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Darko Jevtić i pewnym strzałem dał prowadzenie Lechowi.

W kolejnych minutach podopieczni Dariusza Żurawia kontrolowali przebieg meczu nie pozwalając na wiele swoim rywalom. Szczęścia strzałami z dystansu próbował między innymi Tymoteusz Puchacz oraz Darko Jevtić, ale żadne z tych uderzeń nie znalazło drogi do bramki. Do końca pierwszej połowy więcej bramek już nie padło choć bardzo bliski podwyższenia prowadzenia był Lech Poznań. W 42. minucie kapitalnie z lewego skrzydła dośrodkował Wołodymyr Kostewycz wprost na głowę kapitana Kolejorza. Strzał Szwajcara zatrzymał się jednak na poprzeczce bramki płocczan.

Druga część gry rozpoczęła się bez zmian w składach obu ekip. Pierwsze minuty to niewielka przewaga przyjezdnych którzy dłużej utrzymywali się przy piłce. Nie potrafili jednak przedrzeć się przez szczelną dziś obronę Lecha Poznań. Kolejorz odpowiedział w 54. minucie za sprawą indywidualnej akcji Tymoteusza Puchacza. Skrzydłowy gospodarzy pognał lewą stroną boiska i wpadł w pole karne. Stamtąd próbował samemu finalizować akcję, ale jego uderzenie trafiło wprost w obrońcę gości.

W 59. minucie Wisła Płock była bardzo bliska wyrównania. Strzał zza pola karnego Dominika Furmana trafił w słupek bramki van der Harta. Dobijać próbował jeszcze Alan Uryga, ale jego ofiarna próba uderzenia okazała się niecelna. Podopieczni Dariusza Żurawia odpowiedzieli cztery minuty później. Dwójkowa akcja Puchacza z Gumnym, którą sfinalizował ten drugi, ale strzał prawego defensora przeleciał niewiele obok bramki. Kolejorz zdołał podwyższyć prowadzenie w 72. minucie. Bardzo aktywny dzisiaj Darko Jevtić świetnym podaniem obsłużył wprowadzonego w drugiej połowie Christiana Gytkjaera, a Duńczyk pewnym strzałem zmienił stan rywalizacji.

Mimo, że Lech musiał kończyć mecz w dziesięciu po czerwonej kartce dla Djordje Crnomarkovicia w 88. minucie to Kolejorz dołożył jeszcze dwie bramki. Najpierw Kamil Jóźwiak przedarł się w polu karnym i silnym strzałem z ostrego kąta pokonał Bartłomieja Żynela, a chwilę później Christian Gytkjaer ustalił wynik meczu.

26 lipca 2019, 20:30- 2. kolejka PKO Ekstraklasy:
Lech Poznań 4:0 Wisła Płock
Darko Jevtić 13′(k), Christian Gytkjaer 72′, 90+2′ Kamil Jóźwiak 90′

Komentarze