Strona główna Piłka nożna Lotto Ekstraklasa Podział punktów w Lubinie

Podział punktów w Lubinie

0

Zagłębie Lubin podzieliło się punktami z Podbeskidziem w pierwszym meczu po powrocie do Ekstraklasy. Spotkanie w Lubinie zakończyło się wynikiem 1:1 (0:1). 

W drugim sobotnim spotkaniu Zagłębie Lubin, powracające na boiska Ekstraklasy po rocznej banicji na zapleczu, zmierzyło się z Podbeskidziem Bielsko-Biała. W zespole “Miedzowych” postawiono na zawodników, którzy zapewnili awans do najwyższej klasy rozgrywek, dopełniając skład zdolnymi wychowankami akademii. Z kolei z Podbeskidzia odeszło aż 14 zawodników, a w ich miejsce sprowadzono m.in Możdżenia oraz Zubasa. Dla obu drużyn dzisiejsze starcie miało przynieść odpowiedź na pytania o aktualną formę i jakość nowo zbudowanych zespołów.

Ekstraklasa szybko zweryfikowała defensywę Zagłębia, która w rundzie wiosennej I ligi straciła zaledwie dwie bramki. W 2 minucie meczu w zupełnie niegroźnej sytuacji Aleksandar Todorovski zdecydował się na ryzykowne zagranie do bramkarza. Robert Demjan uprzedził wychodzącego do podania Konrada Forenca, a po chwili dobił futbolówkę do pustej już bramki.

“Miedziowi” nie potrafili uspokoić gry defensywnej, często popełniając szkolne błędy. Podbeskidzie starało się kontstruować szybkie akcje, unikając zbędnego rozgrywania piłki. W 12 minucie nowy nabytek gości, Mateusz Możdżeń, był bliski zdobycia gola z rzutu wolnego, ale futbolówką o włos minęła spojenie bramki Forenca.

Po upływie kwadransu gry ofensywa Zagłębia w końcu się przebudziła. Akcję prawą flanką przeprowadził Arkadiusz Woźniak, dograł piłkę w pole karne, ale nabiegający na pierwszy słupek Piątek uderzył niecelnie. Chwilę później podobną akcję lewą stroną boiska przeprowadził Bonecki, lecz tym razem defensor Podbeskidzia zatrzymał strzał Woźniaka.

W 19 minucie meczu kolejny błąd popełniła defensywa Zagłębia – Jakub Tosik minął się z piłką, którą trafiła pod nogi Chmiela. Piłkarz Podbeskidzia pomknął z nią w kierunku bramki rywali, ale w ostatniej chwili swój błąd naprawił Tosik i wypił futbolówkę na rzut rożny. W 26 minucie ponownie źle zachowali się obrońcy “Miedziowych”, pozostawiając w polu karnym niekrytego Sokołowskiego. Na szczęścia dla beniaminka kapitan Podbeskidzia nie trafił czysto w piłkę i przeleciała ona daleko od światła bramki. Na kolejną okazję bramkową musieliśmy poczekać do 41 minuty. Akcję nowego zawodnika Podbeskidzia, Kato, zmarnował Chmiel, trafiając wprost w bramkarza Zagłębia.

Do przerwy kibice zgromadzenia na Dialog Arenie nie zobaczyli już żadnych bramek. Za grę w pierwszej połowie należy wyróżnić Demjana i Kato z Podbeskidzia oraz Woźniaka i Boneckiego z Zagłębia. Przed trenerem Stokowcem czekało ciężkie wyzwanie w przerwie…

Zagłębie rozpoczęło drugą połowę ze sporą werwą, ale dwie pierwsze akcje nie zakończyły się uderzeniem na bramkę Kaczmarka. Podbeskidzie odpowiedziało strzałem Możdżenia, ale tym razem były piłkarz Lecha i Lechii wyraźnie chybił. W 65 minucie ponownie na listę strzelców mógł się wpisać Demjan, ale trafił w boczną siatkę.

Zawodnicy beniaminka Ekstraklasy częściej utrzymywali się przy piłce, jednak Podbeskidzie nie popełniało wyraźnych błędów. W 72 minucie “Miedzowi” wyszli spod pressingu gościu, Vlasko pomknął prawą stroną boiska i popisał się precyzyjną centrą w pole karne. Cotra strącił piłkę na piąty metr, jednak nieczysto trafił w nią Bonecki i gospodarze dalej przegrywali w pierwszym meczu po powrocie do Ekstraklasy. Trzy minuty później ponownie Vlasko ponownie popisał się dobrą wrzutką, ale tym razem piłka po strzale głową Guldana minęła słupek bramki Kaczmarka.

Przewaga w posiadaniu piłki i zaangażowanie większej ilości zawodników w akcje ofensywne przyniosło gospodarzom korzyść w 85 minucie meczu. Maciej Dąbrowski z impetem wpadł w pole karne, gdzie został sfaulowany i sędzia Lasek bez cienia wątpliwości wskazał na wapno. Do piłki ustawionej na jedenastym metrze podszedł Michał Papadopoulos i doprowadził do wyrównania.

Obie drużyny mogły pokusić się o przechylenie szali zwycięstwa na swoją stronę, ale ostatecznie do końca meczu utrzymał się wynik remisowy. Spotkanie było bardzo wyrównane i podział punktów wydaje się być rezultatem sprawiedliwym.

 

Zagłębie Lubin 1:1 (0:1) Podbeskidzie Bielsko-Biała 

Bramki : Michał Papadopoulos (85 min) – Robert Demjan (2 min.)

Skład Zagłębia Lubin : Forenc, Cotra, Dąbrowski, Guldan, Todorovski, Tosik, Bonecki, Janus (57 min. Vlasko), Woźniak (81 min. Błąd), Piątek (67 min. Janoszka), Papadopoulos

Skład Podbeskidzia : Kaczmarek, Jaroch, Kolcak, Nowak, Mójta, Możdżeń, Sloboda (68 min. Deja), Sokołowski, Kato, Chmiel, Demjan (80 min. Szczepaniak)

Komentarze