Strona główna Piłka nożna Europejskie puchary Polacy w Lidze Mistrzów 2019/20

Polacy w Lidze Mistrzów 2019/20

0
Foto: betawin.net

Już dziś odbędzie się losowanie fazy grupowej Champions League 2019/20. Po raz kolejny w gronie 32 drużyn nie znalazł się żaden klub z Polski. Na szczęście nie zabraknie polskich akcentów w fazie grupowej. Na europejskich boiskach będziemy mogli śledzić poczynania zawodników z naszego kraju.

Losowanie odbędzie się już dziś (29.08.19) o godzinie 18.00 w Monte Carlo. Drużyny podzielono na cztery koszyki po osiem zespołów, z których wylosowane zostanie osiem grup czterozespołowych. Standardowo drużyny z tego samego kraju nie mogą trafić na siebie w fazie grupowej, a dodatkowo UEFA  postanowiła, że zespoły z Ukrainy i Rosji również nie mogą trafić na siebie na tym etapie rozgrywek.

W meczach fazy grupowej będziemy mieli szansę na śledzenie poczynań polskich piłkarzy. Ilu z nich uda się awansować do kolejnej rundy i jakie mają szansę na podstawową jedenastkę w swoich klubach?

Koszyk nr 1

W tym koszyku znajdują się zwycięzcy poprzednich edycji Ligi Mistrzów i Ligi Europy, czyli Liverpool i Chelsea, a także mistrzowie sześciu najmocniejszych lig. Oznacza to, że na boisku na pewno zobaczymy Roberta Lewandowskiego, który zanotował świetny początek sezonu i utrzymując strzelecką formę, ma szansę powalczyć o koronę króla strzelców. Bayern dokonał wzmocnień w letnim okienku transferowym, więc można się spodziewać, że Bawarczycy zameldują się w fazie pucharowej bez problemu. Kolejnym reprezentantem Polski, który ma pewne miejsce w składzie, jest Wojciech Szczęsny. Ekipa Juventusu jest głodna sukcesu w Europie, gdyż na krajowym podwórku już przed sezonem przypisuje się Starej Damie kolejny tytuł mistrza Włoch. Drużyna z Turynu jest bardzo solidna, ma żelazną i doświadczoną obronę oraz Cristiano Ronaldo, który sam może wygrywać mecze, co pokazał w poprzedniej edycji LM, strzelając hat-tricka w spotkaniu przeciwko Atletico Madryt. Turyńczycy również powinni zameldować się w kolejnej fazie Ligi Mistrzów. Niewielkie szanse na debiut w PSG ma Marcin Bułka. 19-latek dołączył do mistrza Francji niespełna dwa miesiące temu i jeszcze nie doczekał się oficjalnego debiutu. Bramki zespołu z Paryża będzie bronił Alphonse Areola.

Koszyk nr 2

O miejscu w kolejnych koszykach decyduje już współczynnik w klubowym rankingu UEFA. W tym koszyku znalazły się drużyny Polaków, czyli Borussia Dortmund z Łukaszem Piszczkiem oraz Napoli z Arkadiuszem Milikiem i Piotrem Zielińskim. Piszczek mimo swojego wieku oraz nękających go kontuzji ciągle jest filarem defensywy niemieckiej drużyny. Każdy trener, który przejmował Borussię, zawsze stawiał na Polaka, więc i tym razem niemal pewne jest, że zobaczymy polskiego obrońcę w fazie grupowej. Arek Milik jest ciągle łączony z innymi klubami i aż do końca okienka transferowego nie jest na sto procent pewne, że Polak zostanie w klubie. Jeśli tak, to Carlo Ancelotti na pewno skorzysta z jego usług. Na pewno również zobaczymy na europejskich boiskach Piotra Zielińskiego, który stał się podstawowym zawodnikiem Napoli i od momentu, w którym trafił do Azzurrich, niesamowicie rozwinął swoje umiejętności. Obie drużyny z pewnością mają dużą szansę na awans do kolejnej rundy.

Koszyk nr 3

W koszyku numer trzy znalazły się zespoły Damiana Kądziora (Dinamo Zagrzeb) oraz Adriana Stanilewicza (Bayer Leverkusen). W zespole Dinama jest duża szansa na pojawienie się polskiego pomocnika na boisku. Co prawda były gracz Górnika Zabrze nie gra regularnie, ale jest ważną częścią zespołu. 19-letni Stanilewicz dołączył do Bayeru Leverkusen po grze w młodzieżowej drużynie tego klubu. Reprezentant Polski kadry U19 czeka na swój debiut w niemieckiej drużynie, ale mało prawdopodobne, aby zagrał w fazie grupowej LM. Zarówno Bayer, jak i Dinamo na pewno będą się mierzyć z dużo wyżej notowanymi zespołami, więc awans do kolejnej rundy będzie dużym sukcesem.

Koszyk nr 4

Teoretycznie koszyk z najsłabszymi drużynami, ale znalazły się tam zespoły RB Leipzig czy Atalanty, które z powodzeniem mogą walczyć z najlepszymi. Jest tu także Lokomotiv Moskwa, w której grają Grzegorz Krychowiak i Maciej Rybus. Krychowiak po nieudanej przygodzie z PSG wyraźnie się odrodził. Strzela bramki, walczy o każdą piłkę i stwarza sytuacje strzeleckie. Wybrany już został zawodnikiem meczu oraz trafił do 11 kolejki. Pewny punkt drużyny, więc pomocnik pojawi się na pewno we wszystkich meczach LM. Maciej Rybus był ostatnio kontuzjowany, a mecz siódmej kolejki rosyjskiej ekstraklasy obserwował z ławki rezerwowych, powinien jednak znaleźć się na boisku w fazie grupowej. W ostatnim koszyku jest również Genk, gdzie gra 21-letni Jakub Piotrowski. Były zawodnik Pogoni Szczecin oraz reprezentant Polski U21 coraz częściej dostaje szansę na zaprezentowanie swoich umiejętności od trenera, Felice Mazzu. Na pewno może liczyć na przynajmniej kilka minut w tej edycji Ligi Mistrzów, jednak obie drużyny maję niewielkie szanse na awans do kolejnej rundy.

Jak widać, polskich akcentów nie zabraknie w tej edycji Ligi Mistrzów. Liczymy na to, że Polacy będą odgrywać ważną rolę w swoich drużynach i zobaczymy ich jak najwięcej w kolejnej rundzie.

Komentarze