Strona główna Piłka nożna Puchar Niemiec miał swój koniec w karnych! Bayern pokonał Borussię!

Puchar Niemiec miał swój koniec w karnych! Bayern pokonał Borussię!

0

Mecz w Berlinie trwał ponad 120 minut. Dopiero w rzutach karnych poznaliśmy tryumfatora Pucharu Niemiec. Bayern Monachium z Lewandowskim w składzie pokonał Borussię Dortmund Łukasza Piszczka.

Mecz w stolicy Niemiec to  dobre widowisko. Stawka ogromna, bo przecież Puchar Niemiec. Dla Borussii mogło to być jedyne trofeum w tym sezonie. Bayern Monachium jako faworyt nie zbudował dużej przewagi. Gdyby to drużyna Tuchela wygrała dzisiejsze spotkanie na pewno nikt nie byłby zszokowany.

Od początku tej potyczki obie ekipy miały parcie na bramkę rywali. Mecz piłkarsko stał na dobrym poziomie, ale mało mieliśmy  dobrych, klarownych okazji. Był to np. strzał z dystansu Costy, czy Muellera. Borussia odgryzała się całkiem groźnymi atakami. W 36. minucie Mychitarian był sam na sam z Neuerem, który odbił piłkę.

Druga połowa gry zaczęła się z opóźnieniem, bo kibice z Dortmundu odpalili race. Niczym w Polsce. Ta jednak obfitowała w klarowne okazje. Bramkę mógł zdobyć Ribery, który z bliskiej odległości uderzył wprost w Burkiego.  Asystę mógł zaliczyć Łukasz Piszczek,który w dobrej kontrze genialnie podał do Aubameyanga. Ten jednak fatalnie spudłował w tak dobrej sytuacji. Z czasem przewagę zyskiwał zespół odchodzącego Guardioli. Wydawać by się mogło, że bramka wisi w powietrzu. Tak się jednak nie stało i potrzebna była dogrywka.

W dogrywce swoją szansę miał Robert Lewandowski, który wyszedł na genialną pozycję, ale jego strzał z około 11 metra został zablokowany przez stopera Borussii. Polak mógł wyciągnąć wnioski i w 98. minucie wprawić w szał kibiców swojego klubu. Z ostrego kąta Robert strzelał bardzo niecelnie. Bardzo groźny strzał oddał w 104. minucie Mychitarian. Piłka minimalnie minęła słupek.

w drugiej części dogrywki na boisku zrobiło się bardzo dużo miejsca. Raz interweniował Burki. Bramkarz Borussii musiał się spiąć przy wrzutce Costy. Piłka trafiła w gracza z Dortmundu i zmyliła golkipera żółto – czarnych. Czas na rzuty karne!

Strzały z „wapna” lepiej wykonywali piłkarze Bayernu. Do jednego z nich podszedł Lewandowski, który bardzo pewnie pokonał bramkarza rywali. Po ponad 130. minutach piłkarze Bayernu mogli świętować zdobycie Pucharu Niemiec. Z klubem dobrze pożegnał się Josep Guardiola, który po meczu nie krył łez. Robert Lewandowski i jego drużyna wcześniej wygrali też ligę niemiecką.

Kartki:  Bayern: Ribery, Kimmich, Vidal, Mueller – żółta, Borussia: Castro, Hummels, Papastathopoulos – żółta

Bayern Monachium: Neuer – Lahm, Kimmich, Boateng, Alaba – Costa, Mueller, Alcantara, Vidal, Ribery (108. Coman) – Lewandowski

Borussia Dortmund: Burki – Piszczek, Papastathopoulos, Hummels (78. Ginter), Schmelzer (70. Durm) – Mchitarian, Bender, Weigl, Castro (106. Kagawa), Reus – Aubameyang

Rzuty karne:

Strzelone (Bayern): Lewandowski, Mueller, Vidal, Costa

Niestrzelone (Bayern): Kimmich

Strzelone (Borussia): Kagawa, Aubemeyang, Reus

Niestrzelone (Borussia): Papasthopoulos, Bender

Poprzedni artykuł Kolejna gwiazda Piasta w Lechu Poznań?!
Następny artykuł Znicz Pruszków wraca do I ligi!
Cześć! Powiedzieć,źe futbol mnie kręci jak piłka się kręci podczas strzału Quaresmy to nic powiedzieć,jestem pod tym względem świrem ale pozytywnym! Sporty walki czy sporty zimowe lub siatkówka i piłka ręczna nie są mi obce ale ekspert ze mnie cienki jak nogi Petera Croucha jeśli chodzi o te dyscypliny.Jestem uczniem liceum i miałem styczności z piłka.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj