Strona główna Piłka nożna Lotto Ekstraklasa Sa Pinto przed meczem z Zagłębiem: Chciałbym czuć taką atmosferę na każdym...

Sa Pinto przed meczem z Zagłębiem: Chciałbym czuć taką atmosferę na każdym naszym meczu

0
Foto: BP Legii Warszawa

Już jutro Legia Warszawa przed własną publicznością rozegra swój pierwszy mecz po blamażu w III rundzie eliminacji do Ligi Europy. Rywalem przy Łazienkowskiej 3 będzie Zagłębie Sosnowiec. Przed tym spotkaniem trener mistrzów Polski – Sa Pinto podsumował to co działo się do tej pory i nakreślił plany na przyszłość…

– Diagnoza problemów to długofalowy proces. Zaczynamy wszystko od nowa, wchodzimy w nowy cykl. Jak to w rodzinie czy przyjaźni – aby coś budować, najpierw musimy się poznać – powiedział na konferencji prasowej przed meczem z Zagłębiem Sosnowiec trener Legii Warszawa, Ricardo Sa Pinto.

– Wszystko jest dla mnie nowe, klub, piłkarze. Próbujemy stworzyć relację i każdego dnia wiem o klubie coraz więcej. Oczywiście, nie wiem jeszcze wszystkiego, ale pracuję, aby tak było. Ciężko pracujemy i jak dotąd wszystko przebiega dobrze. Chcieliśmy przejść Dudelange i awansować do fazy play-off. Nie można było jednak wiele zdziałać. Pierwszy mecz był decydujący i ciężko było odwrócić losy rywalizacji. Musimy się podnieść i walczyć. Mamy do zdobycia mistrzostwo i puchar.

Oczywiście, nie zaczęliśmy sezonu dobrze. Przegraliśmy Superpuchar Polski przed własną publicznością, później odpadliśmy z europejskich pucharów. Do tej pory nie potrafiliśmy wygrać przed własną publicznością, to jest więc nasz cel na jutro. Do Standardu Liege trafiłem, gdy drużyna była w podobnym punkcie, w którym obecnie znajduje się Legia. Udało mi się ją podnieść i odbudować. Wygraliśmy krajowy puchar i być może, gdyby VAR był dla nas łaskawszy, udałoby nam się zdobyć mistrzostwo. Wierzę w Legię i w kompetencje współpracujących ze mną osób. Oczywiście, są rzeczy, które można ulepszyć, jest to jednak wybieganie w przyszłość. Widzę w moich zawodnikach możliwość rozwoju. Oczywiście, teraz każda decyzja prezesa klubu będzie dla mnie zrozumiałe. Mamy w kadrze dużo zawodników, dołączył do nas Paweł Stolarski. Miałem okazję zapoznać się z charakterystyką tego zawodnika. Bardzo dobrze wygląda z przodu, z tyłu ma jeszcze pewne rzeczy do poprawy.

Pamiętam, że kiedy w 2012 roku przyjechałem do Warszawy ze Sportingiem, byłem pod wrażeniem kibiców Legii. Było bardzo trudno rywalizować na tym boisku, ponieważ kibice wytwarzają presję czy to na zawodnikach drużyny przeciwnej, czy sędziach. Kibice rzucali wtedy kulkami śniegu w naszych zawodników, aby jeszcze bardziej utrudnić im grę. Chciałbym czuć taką atmosferę na każdym naszym meczu. Podobni kibice były w Standardzie Liege. Gdy dołączyłem do klubu, mieliśmy problemy z frekwencją a gdy odchodziłem, na stadionie był komplet. Chciałbym zatem prosić kibiców o wsparcie. Kibice pomagają nam nawet przed pierwszym gwizdkiem. Często bowiem mecze wygrywa się jeszcze przed pierwszym gwizdkiem. Wiem, że w klubie są wspaniali ludzie, jednak bez wsparcia kibiców nie uda nam się tu nic zbudować. Potrzebujemy spokoju, mamy bowiem wszyscy jeden cel – wygrywać w każdym meczu. Nie chcę mówić o przeszłości, o moich poprzednikach. Każdy szkoleniowiec ma swoją metodologię. Jest dużo więcej kwestii, niż przygotowanie fizyczne. Chcę zatem znaleźć sposób, aby naprawić to wszystko.

Marko Vesović nie jest w 100% gotowy. Jarosław Niezgoda zaczyna treningi z nami, musi teraz wrócić do pełnej sprawności fizycznej. William Remy również potrzebuje czasu, aby się wyleczyć. Zobaczymy, czy Paweł Stolarski wystąpi w jutrzejszym meczu. Ciężko jest powiedzieć, ponieważ jest to nowy zawodnik. Mam również zasadę, że nie mówię o nazwiskach, zanim nie porozmawiam z piłkarzami. Cristian Pasquato wraca do treningów z pierwszą drużyną. Dam mu szansę i sprawdzę, czy ma potencjał na grę w pierwszym składzie. Z kilku zawodników będę musiał zrezygnować, ponieważ mamy za szeroką kadrę. 25 zawodników to odpowiednia liczba. Chciałbym pomóc każdemu, jednak trenowanie z tak liczną grupą nie jest korzystne. Wiem, że mamy zaplecze w postaci rezerw i oni również potrzebują wsparcia, a przy szerokiej kadrze jest to utrudnione. Chcę zacząć pracę od wysokiej jakości treningu. Taka sytuacja wpływa zatem niekorzystnie na rozwój zespołu.

Komentarze