poniedziałek, 3 października, 2022

Słaby debiut Viaplay w Premier League. Kłopoty z oglądaniem weekendowych spotkań

Miniony weekend był wielkim dniem dla platformy Viaplay, która m.in. w Polsce odpowiada teraz za transmisję angielskiej Premier League. Niestety, dobrze znane problemy tej platformy kolejny raz wyszły na wierzch podczas kilku spotkań. Widzowie byli wściekli i to nie tylko w Polsce. 

polski-sport.pl wspiera ligę typerów johnnybet

Falstart Viaplay na przywitanie sezonu Premier League

Fani Premier League od początku nie byli pozytywnie nastawieni do zmiany, jaka w końcu nadeszła. Canal+, który w naturalny sposób kojarzył się z tymi rozgrywkami, po ponad 20 latach utracił prawa do ich pokazywania. Tym samym najlepsza liga świata trafiła do portfolio Viaplay. Już podczas 1. kolejki okazało się, że skandynawska platforma streamingowa nie jest w stanie zapewnić odpowiedniej jakości transmisji. Twitter zalała masa negatywnych komentarzy na temat platformy.

Momentami bardzo kiepska jakość obrazu, problemy z dźwiękiem – brak komentarza lub komentarz obcojęzyczny, wyskakujące „nieznane błędy”, ciągłe buforowanie, zacinanie transmisji. Tak w głównej mierze wygląda lista problemów, z jakimi musieli się mierzyć abonenci serwisu w Polsce oraz Holandii.

Najwięcej problemów było najprawdopodobniej podczas meczu Everton – Chelsea. Sam przez ponad 30 minut walczyłem ze sobą, aby dla świętego spokoju nie wyłączyć meczu. W tym czasie mecz kilkakrotnie się zaciął, kilka razy wywaliło dźwięk, a jakość obrazu momentami przypominała tę z aparatów montowanych w telefonach przed 2010 rokiem. Pod koniec pierwszej połowy transmisja się ustabilizowała i wszystko było w porządku.

Nie zmienia to jednak faktu, że Viaplay dalej nie poradziło sobie z istotnymi kwestiami, które dały o sobie znać, gdy platforma rozpoczęła transmitowanie spotkań Bundesligi. Najsłynniejszą wpadką jest jak na razie awaria platformy podczas niemieckiego klasyku pomiędzy Borussią Dortmund i Bayernem Monachium. Wówczas duża część widzów nie zobaczyła kilkudziesięciu minut meczu, w tym gola Roberta Lewandowskiego.

Viaplay nie stać na pokazywanie Premier League

polski-sport.pl wspiera ligę typerów johnnybet

Co ciekawe, osoby oglądające spotkania angielskiej ekstraklasy na Canal+ nie zgłaszały tego typu problemów. Jest to więc kolejny dowód na to, że Viaplay dysponuje niewystarczającą infrastrukturą techniczną do realizowania tak dużych przedsięwzięć. Imponujące studio, ciekawi eksperci oraz interesujące programy poboczne nie wystarczą, jeśli główne danie każdego weekendu serwowane będzie w taki sposób.

W kontekście najsłynniejszej wpadki piszę „jak na razie”, ponieważ Premier League cieszy się znacznie większą popularnością, a mecze pokroju Borussia – Bayern mogą się trafiać niemal co tydzień. Dwie następne kolejki będą okraszone spotkaniami Chelsea z Tottenhamem oraz Manchesteru United z Liverpoolem. Tak naprawdę to będą dopiero pierwsze poważne testy dla serwerów Viaplay. Niestety obawiam się, że będzie gorzej niż w miniony weekend.

Wszystko to świadczy o tym, że Viaplay po prostu nie jest w stanie zapewnić bezproblemowej realizacji świadczeń, jakich się podjęło i za które zapłaciło ogromne pieniądze. Z tego też powodu platforma w marcu 2023 roku podniesie koszt abonamentu o 21 złotych – do 55 zł.

Biorąc pod uwagę ofertę sportową, wydaje się to dość uczciwa cena. Oprócz angielskiej piłki można tam oglądać chociażby Bundesligę oraz Ligę Europy i Ligę Konferencji. Do tej puli od przyszłego roku dołączy jeszcze F1. Trzeba jednak pamiętać o opisanych wcześniej problemach. Jedyną drogą dla Viaplay jest poprawa infrastruktury, ale czy to się stanie? Od niemieckiego klasyka pomiędzy drużynami z Monachium i Dortmundu minęło już 9 miesięcy, a jak się przekonaliśmy, niewiele od tego czasu uległo zmianie. Jeśli w ogóle cokolwiek się zmieniło.

Złość abonentów Viaplay na Twitterze

Łukasz Fabiański kontuzjowany. Starł się z Erlingiem Haalandem



Podobne teksty

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię



Najnowsze

Udostępnij

SOCIAL MEDIA