Strona główna Bez kategorii Słoweńska prasa po meczu z Polską. Kpią z Piątka!

Słoweńska prasa po meczu z Polską. Kpią z Piątka!

0
Foto: Twitter @#SrceBije

Przegrana Polaków ze Słoweńcami w piątym meczu eliminacji Euro 2020 mocno dziwi lokalne media, które nie kryją zaskoczenia pewną wygraną. W opiniach da się zauważyć mocne słowa na temat stylu gry reprezentacji Polski. 

Największą gwiazdą wczorajszego spotkania był według Słoweńców Josip Iliczić, który nie dość, że brał czynny udział przy dwóch bramkach, tak w olśniewający sposób zabrał piłkę Robertowi Lewandowskiemu, zakręcił Piotrem Zielińskim, czy Grzegorzem Krychowiakiem.

Gdy miał piłkę przy nodze, rozpoczynał się groźny atak – czytamy na stronie internetowej gazety “Delo”.

Co ciekawe, zawodnik Atlanty Bergamo był na skraju życia i śmierci, lecz walka i szczęście sprawiło, że wciąż może kontynuować swoją karierę.

Bałem się usnąć. Myślałem, że nie mogę się już obudzić. Co jeśli nigdy nie zobaczę mojej rodziny? Miałem najczarniejsze myśli – mówił Słoweniec.

Mimo wiary w zespół, o czym świadczyć mogłoby hasło Srce bije za Slovenijo, mało kto przypuszczał wygranej z liderem grupy. To zaskakujące jak łatwo udało się nam pokonać Polaków w tych spektakularnych słowiańskich derbach. Zwycięstwo było zasłużone i czyste jak łza. Słoweńcy wciąż liczą się w grze o mistrzostwa – pisze strona internetowa “Dela”.

Entuzjazm po zwycięstwie wlewa nadzieje na awans, który stałby się realny po pokonaniu poniedziałkowego rywala. W kolejnej rundzie spotkań piłkarze Matjaza Keka zmierzą się z Izraelem. Obie drużyny posiadają w swoim dorobku 8 punktów.

To zwycięstwo może nas napędzić przed kolejnymi meczami w walce o Euro. Słoweńcy heroicznie zatrzymali niezwyciężonych Polaków, którzy jak dotąd ani razu podczas eliminacji nie musieli wyciągać piłki z siatki. To był jeden z najlepszych występów w ostatnich latach – dodaje portal svet24.si

Polacy, którzy znacznie dłużej utrzymywali się przy piłce, nie wykazali się pomysłem i polotem na grę, którego według dziennikarzy “Dneevnika” nie zabrakło naszym rywalom.  Słowenia złamała Polskę dokładnie tak, jak powinna: grając agresywnie, na granicy przepisów, odważnie, z determinacją i entuzjazmem. Kapitan Jan Oblak nie miał pracy, bo świetne ustawienie piłkarzy zbudowało defensywny mur, który sprawił, że Polacy nie mieli żadnej wielkiej szansy przez 96 minut bitwy na Stożicach – oceniają.

Oliwy do ognia dolewa krytyka Krzysztofa Piątka, co nie dobrze może świadczyć o wyborach Jerzego Brzęczka stawiającego na nazwiska, a nie na aktualnie najlepszych polskich zawodników. Dużo lepiej gra się układała gdy na boisku pojawili się rezerwowi, a szczególnie nominalny obrońca, choć na standardy kadrowe pomocnik – Krystian Bielik.

Był zbyt rozluźniony, ruszał się tak, że pasowałby bardziej do Serie C niż do giganta z San Siro. Nic dziwnego, że gospodarze potrafili przejmować piłkę i wyprowadzać kontry – zauważa gazeta “Delo”.

Słoweńscy dziennikarze nie odmawiają nam prób pokonania Jana Oblaka, lecz jak mówią – nie stworzyły one żadnego zagrożenia.

Ku przestrodze Polakom Słoweńcy podają przyczyny, które mogły spowodować o bolesnej porażce kadry Jerzego Brzęczka. Wasi piłkarze sprawiali na boisku wrażenie, jakby nie musieli za bardzo się wysilać, bo są już wielcy. Oczywiście Polska jest poważną drużyną, ale daleko jej do zespołów z europejskiego topu. Bez walki na śmierć i życie nigdy nie zdoła osiągnąć wysokiego poziomu – tłumaczy Gorazd Nejedly.

Szansę na rehabilitacje polscy piłkarze będą mieć już w najbliższy poniedziałek gdy na Stadionie Narodowym zmierzą się z reprezentacją Austrii. W pierwszym meczu biało-czerwoni wygrali po bramce Krzysztofa Piątka.

 

 

Komentarze