Strona główna Koszykówka Europejskie puchary Stelmet Zielona Góra nie zagra w Eurolidze!

Stelmet Zielona Góra nie zagra w Eurolidze!

0

Stelmet Zielona Góra – Unics Kazań

Polski zespół bierze udział w Eliminacjach Euroligii. Jak wiemy, dla polskiego klubu gra w Eurolidze, chociaż tej fazie grupowej jest bardzo dużym zastrzykiem pieniędzy. Turniej rozpoczął się przed regularnym sezonem. Jest jedno wolne miejsce w grupie A i zajmie je zwycięzca turnieju (bierze udział 8 drużyn). Niestety, po słabych dwóch pierwszych kwartach Stelmet poległ po naprawdę wyrównanym meczu 90-86.


Pierwsza 5: Koszarek – Burtt – Zamojski –Trautman – Johnson


I Kwarta

Rzut sędziego rozpoczynający mecz wygrał zespół z Zielonej Góry, jednak z akcji nic nie wyszło. Pierwsze punkty Polska drużyna zdobyła po rzucie za 3 Łukasza Koszarka. W pierwszych minutach można było zaobserwować proste błędy w obronie naszej drużyny. Po 5 minutach gry skuteczność zespołu z Kazania w rzutach za 3 wynosiła aż 100 % (3/3). Na szczęście później mimo prostych błędów piłki „nie wchodziły” do kosza (z obu stron…). Magiczne wejście „wsadem” na 2+1 zawodnika rosyjskiej drużyny. Trener Stelmetu wziął czas bowiem przestraszył się 7 pkt straty. Po 2 minutach gry bez punktu Zielono Górzan po dobitce trafił Burtt. Słaba gra w obronie, bardzo niska skuteczność, prawie brak zbiórek powoduje wynik 23-13 po pierwszej kwarcie.

II Kwarta

Grę zaczęli Rosjanie, jednak w łatwy sposób stracili piłkę. Jak skończyło się to dla nas? Faul Adama Hrycaniuka w ataku. Pierwsze punkty padły łupem Polaków, a w przeciągu jednej minuty oba zespoły zaliczyły łącznie 3 straty. Dziury, dziury i jeszcze raz dziury w obronie towarzyszyły naszej drużynie od I kwarty. W ataku brak skuteczności, nie ma nas na parkiecie (33-19). Łukasz Koszarek nagle się chyba obudził, wejścia na kosz i zdobyte 2 pkt a zaraz przecięcie podania. Przerwa na żądanie dla Stelmetu, trener jak było widać jest bardzo zdenerwowany. Druga część tej kwarty polegała na łataniu dziur w obronie. Jednak były łatane faulami… Jerrels, PG Unics’u czarował niesamowitym kozłem. A zresztą, jak cała drużyna. Podwojenia w obronie nic nie dają, drużyna z Kazania przebija się przez naszą obronę. Łukasz Koszarek zakończył kwartę rzutem za 3, lecz sędziów to nie interesuje. Dopatrzyli się faulu (który był po syrenie!) i rzuty osobiste dla Unicsu… Koniec, 46-32.

64% skuteczności rosyjskiego zespołu z gry, zaś Stelmet – 34 %…

III Kwarta

Początek tej kwarty ewidentnie dla nas. 8-1 po 8 punktach Burtta. Niesamowity początek tej kwarty. 47-40.Burtt 11 pkt w 3 minuty. Stelmet obudził się, lecz pojawiła się odpowiedź i mieliśmy wynik 50-45. Koszarek i Burtt grają niesamowicie. Piękne podanie do Adama Hrycaniuka w wykonaniu Burtta i już tylko 2 pkt. Zielono Górzanie coraz bardziej przybliżali się do rywali. Bardzo dobra gra w obronie ale i w ataku. Hosley doprowadził do remisu 52-52. Niestety, proste błędy w ataku i Unics uciekł na 6 punktowe prowadzenie. Błędy powróciły. Łukasz Koszarek powrócił na parkiet by je ograniczyć, jednak sam podał w taki sposób, że Unics przejął piłkę i trafił za 3 punkty. 3 osobiste Zamojskiego niewykorzystane. Zespół z Kazania uciekł na 10 pkt. Tak też i ta kwarta się skończyła. 64-54. Dobry początek, później chyba brakło sił… Mimo wszystko kwarta wygrana 22-18.

IV kwarta

Dobrze zaczęliśmy znów tą kwartę. Zgranie Koszarek – Hrycaniuk i wejścia na 2+1 tego drugiego! Na prawdę pięknie to wyglądało. Sokolov myślał, że nasz podkoszowy się go przestraszy. Doszło do przepychanek między nim a Hrycaniukiem. Całą kwartę fenomenalnie zagrał Steve Byrtt. Zdobył w całym meczu najwięcej punktów notując tylko 2 starty. Jego magiczny kozioł wbijał rywali w parkiet. Mimo wszystko, przegraliśmy 90-86.

Najlepszym zawodnikiem ze strony Stelmetu ewidentnie Steve Burtt! Brawa za walkę!