Strona główna Piłka nożna Europejskie puchary Vukovic po blamażu Legii: Pod tym względem wyglądamy gorzej…

Vukovic po blamażu Legii: Pod tym względem wyglądamy gorzej…

0
PODZIEL SIĘ
Foto: tspbb.pl

Legia Warszawa skompromitowała się w pierwszym meczu III rundy eliminacji do Ligi Europy i uległa półamatorskiemu Dudelange z Luksemburga 1:2. Po meczu niezadowolenia i poniekąd bezradności nie krył tymczasowy trener mistrzów Polski – Aleksandar Vuković…

– Nie o takie spotkanie nam chodziło. Niestety, trzeba to zaakceptować, przyjąć ”na klatę” i myśleć o następnym meczu oraz o rewanżu. Myślę, że wystarczająco jest w nas ambicji i charakteru, aby ta porażka nie oznaczała końca – powiedział po meczu trener Legii, Aleksandar Vuković.

– Ciężko jest na gorąco ocenić naszą dyspozycję, mogę jedynie wskazać problem psychologiczny. Nie chcę się tłumaczyć, chcę zrozumieć, dlaczego drużyna nie potrafi dać tyle, ile potrafi. Mamy tę blokadę i ciężar na barkach. Wystarczy czasami po prostu zagrać na miarę swoich możliwości.

– Zgodzę się z tym, że przegrywamy pojedynki biegowe i siłowe. Pod tym względem wyglądamy gorzej i kolejny rywal ma nad nami przewagę. Jestem jednak przekonany, że chodzi o blokadę mentalną. Od meczu z Lechią Gdańsk robiliśmy wszystko, aby drużynę zregenerować. Pracowaliśmy także nad psychiką zawodników, nie jest to jednak takie proste. Nie broni nas obraz meczu i ciężko jest przekazać to, że drużyna ma ambicje i charakter. To nie jest kompletnie nowy zespół, tylko zespół, który kilka tygodni temu wyglądał dużo lepiej. To bolesne, że musimy przeżywać takie coś. Ambicji jednak z pewnością nie brakuje.

– Na pewno biorę tę porażkę na siebie. Osobiście będzie to moja największa porażka pod warunkiem, że odpadniemy. To bolesna porażka i bardzo ciężki moment dla mnie. Bardzo zależy mi na Legii, natomiast w tym ciężkim momencie zdawałem sobie sprawę, jak jest trudno. Robiłem wszystko, aby drużynie pomóc. Na dzisiejszym meczu historia się jednak nie zamyka i mam nadzieje, że nie będziemy mówić o jednej z największych porażek.

Komentarze