Strona główna Piłka nożna Europejskie puchary Liga Mistrzów: Bez niespodzianek w Turynie. Pewna wygrana Juve

[WIDEO] Liga Mistrzów: Bez niespodzianek w Turynie. Pewna wygrana Juve

0
Foto: espn.com

Trwa druga kolejka piłkarskiej Ligi Mistrzów. We wtorkowym meczu Juventusu z Bayerem Leverkusen ze zwycięstwa cieszy się ekipa mistrzów Włoch, która pokonała niemiecki zespól 

Po dwóch domowych meczach w lidze spędzonych na ławce, Wojciech Szczęsny wrócił do bramki Juventusu. Tym samym Polak wziął udział w drugim w tym sezonie spotkaniu Ligi Mistrzów.

Pierwsza bomba w stronę bramki strzeżonej przez Wojciecha Szczęsnego poleciała już w 8. minucie. Ku uldze polskiego golkipera Kerem Demirbay uderzył kilka centymetrów nad poprzeczką.

Wydawało się, że Bayer nie musi przegrać tego meczu, lecz już po kilku minutach drogę do bramki niemieckiego zespołu znalazł Gonzalo Higuain. Zawodnik Starej Damy otrzymał doskonałe podanie Cuadrado zakończone precyzyjnym strzałem Argentyńczyka.

Wtorkowe spotkanie Juventusu z Bayerem toczyło się systemem sinusoidalnym. Po bramce gospodarzy znów groźni byli goście. W 26. minucie strzał Kevina Vollanda zablokował jeden z obrońców mistrza Włoch posyłając futbolówkę na rzut rożny. Z narożnika dośrodkowywał Demirbay, ale na posterunku byli partnerzy Wojciecha Szczęsnego.

Jeszcze przed przerwą chęć podania do ustawionego w polu karnym Bayeru Sami Khediri wykazał Federico Bernardeschi. Pomysł Włocha mógł zakończyć się powodzeniem i doskonałą sytuacją reprezentanta Niemiec, lecz lepiej ustawieni była linia defensywna zawodników z Leverkusen.

Minutę później szansę do pokazania się otrzymał Wojciech Szczęsny, który wyłapał podkręcone dośrodkowanie Kevina Vollanda.

Mecz owocował w sporo emocji. Raz jedni raz drudzy, czego dowodem jest kolejna okazja piłkarzy prowadzonych przez Maurizio Sarri. W 38. minucie strzelec gola na 1:0 znalazł się na czystej pozycji próbując strzelać z krawędzi pola karnego. Ekipę Petera Bosza uratował Lukas Hradecky.

Ostatecznie pierwsza część spotkania zakończyła się delikatnym prowadzeniem gospodarzy, którzy wcale nie byli dominującą drużyną. Dość powiedzieć, że procentowe posiadanie piłki wyniosło 63 do 37 dla Bayeru.

Tuż po wznowieniu gry obudził się Cristiano Ronaldo. Portugalczyk pobiegł w kierunku bramki i podał do lepiej ustawionego Bernardeschi. Ten posłał piłkę w stronę siatki, lecz ta przeleciała nad poprzeczką.

W ten sam sposób zakończyła się kolejna próba Vollanda, który z krawędzi pola karnego walnął nad bramką Szczęsnego.

W 56. minucie sprawy w swoje ręce znów chciał wziąć Ronaldo. CR7 wywalczył sobie trochę miejsca co umożliwiło oddanie trudnego dla bramkarza strzału, lecz golkipera swojej drużyny wybawił jeden z obrońców.

Nie upłynęło sześćdziesiąt sekund a były pomocnik Realu Madryt i Manchesteru United miał doskonałą szansę na podwyższenie wyniku. Ronaldo pobiegł z piłką na bramkarza gości uderzając z bliskiej odległości, lecz fantastycznymi umiejętnościami popisał się Hradecky.

Nie wykorzystane sytuacje się mszczą? Nie w przypadku Juventusu. Podwyższenie rezultatu dał Bernardeschi, który ładnie przeszedł z piłką bramkarza. Sędzia Collum chciał to zweryfikować z wozem VAR, lecz bramka została zdobyta prawidłowo.

Mówi się, że 2:0 to bardzo zły wynik. Utrata jednej bramki może skutkować szybkim odrobieniem strat, co mogło przydarzyć się w Turynie. Niestety, Nadiem Amiri zmarnował okazję, posyłając niedokładne podanie w pole karne, które zostało zablokowane przez obronę przeciwników.

W 82. spotkania jedną z ostatnich szans otrzymali piłkarze grający na co dzień w Bundeslidze. Po rzucie rożnym Jonathan Tah znakomicie zareagował uderzając w kierunku reprezentanta Polski. Uczestnik Mistrzostw Świata, a także Euro 2012 i 2018 nie został pokonany, gdyż piłka przeleciała nad poprzeczką.

Ostatnie słowo należało jednak do Juventusu. Czekał, czekał i się doczekał. W 89. minucie fińskiego bramkarza pokonał Cristiano Ronaldo.

Ostatecznie mecz zakończył się wygraną Juve 3:0, a przewaga Bayeru w statystyce posiadania piłki zmalała do 10 punktów procentowych.

Liga Mistrzów 1 października 2019 rok                                                                Juventus 1:0 Bayer Leverkusen 

Juventus: Szczęsny – Cuadrado, Bonucci, de Ligt, Sandro, Khedira (Bentancur), Pjanić, Matuidi, Barnardeschi (Ramsey), Higuain (Dybala), Ronaldo

Trener: Maurizio Sarri

Bayer: Hradecky – Wendell, Bender, Tah, Weiser, Demirbay (Amiri), Baumgartlinger, Aranguiz, Havertz, Alario (Paulinho), Volland

Trener: Peter Bosz

Komentarze