Strona główna Piłka nożna Europejskie puchary LM: Grad bramek na Signal Iduna Park i babol Piszczka

[WIDEO] LM: Grad bramek na Signal Iduna Park i babol Piszczka

0

W przełożonym z wczoraj spotkaniu ćwierćfinału Ligi Mistrzów pomiędzy Borussią Dortmund, a AS Monaco padło aż pięć bramek. Ostatecznie lepsi okazali się być podopieczni Jardima, którzy ograli gospodarzy 3:2. 

Pierwsze minuty spotkania należały do gospodarzy, którzy przejęli inicjatywę w spotkaniu i starali się zagrozić bramce rywali. Z kolei wicemistrzowie Francji schowani za podwójną gardą czekali na swoje okazje z kontrataków. W 17. minucie arbiter spotkania podyktował rzut karny dla przyjezdnych. Do piłki ustawionej na 11 metrze podszedł Fabinho, ale uderzenie Brazylijczyka przeleciało obok lewego słupka bramki.

Jednak dwie minuty później Francuzi już prowadzili. Lemar dośrodkował piłkę w pole karne, a ta odbiła się od brzucha Mbappe i wpadła do siatki. Napastnik Monakijczyków był jednak na spalonym i trafienie nie powinno być uznane.

W 35. minucie samobójcze trafienie zaliczył Sven Bender. Andrea Raggi posłał futbolówkę z lewego skrzydła w kierunku pola karnego rywali. A tam lekko naciskany przez rywala Niemiec pokonał głową własnego bramkarza.

Do końca pierwszej połowy żadna z drużyn nie zdołała już strzelić bramki. W 53. minucie Pulisić idealnie zacentrował futbolówkę z prawej strony boiska, ale Kamil Glik wybił ją na wślizgu z piątego metra. 

Cztery minuty potem było już 1:2. Po zamieszaniu w polu karnym piłkę w ekwilibrystyczny sposób odbił Aubameyang. Ta trafiła do Kagawy. Japończyk widząc niepilnowanego Dembele odegrał do niego, a Francuz się nie pomylił i z najbliższej odległości wpakował futbolówkę do siatki.

W 79. minucie fatalny błąd przy wyprowadzaniu piłki popełnił Łukasz Piszczek. Do futbolówki dopadł Mbappe i w sytuacji sam na sam nie dał szans Burkiemu.

http://www.dailymotion.com/video/x5i0a89_kylian-mbappe-winning-goal-hd-borussia-dortmund-1-3-as-monaco-12-04-2017-hd_sport

To jednak nie był koniec emocji. W 84. minucie Kagawa w bardzo prosty sposób ograł jednego z rywali i zdobył kontaktową bramkę. Niestety dla nich na wyrównanie było już za późno i mecz zakończył się wygraną przyjezdnych 3:2.

 

Komentarze