Strona główna Felietony Widziane z kanapy (2) – Zapomniana sprawa?

Widziane z kanapy (2) – Zapomniana sprawa?

0

Darcy Ward już prawie pół roku czeka na decyzję FIM w sprawie kary, która powinna być na niego nałożona. Dla zawodnika jest to męczące wyczekiwanie, ponieważ nie może on, w tym czasie, nawet planować swojej przyszłości, bo nie wie na ile zostanie ”skazany”. Jednak FIM się tym nie przejmuje i zachowuje się jakby o całej sprawie, po prostu zapomniał…

Darcy Ward to ogromna nadzieja światowego żużla, przez wielu uważany jest za następce Jasona Crumpa i to nie bezpodstawnie. Australijczyk walczy na torze i jeździ widowiskowo. Był gwiazdą, dawniejszego, Apatora, niedawnego, Unibaxu i…

Właśnie. Młody chłopak miał być też liderem KS Toruń, jednak sprawy się pokomplikowały i klub z miasta Kopernika, będzie musiał sobie poradzić bez niego, przynajmniej do maja.

Ward spałby sobie teraz spokojnie, gdyby nie pewien sobotni wieczór i wyjście do klubu ”na drinka”. Konsekwencje za zabawę były tym razem o wiele większe niż wcześniej (Darcy Ward wraz z Chrisem Holderem, kilka lat temu, będąc pod wpływem alkoholu załatwili się pod pomnik Kopernika w Toruniu. Nie ponieśli prawie żadnych konsekwencji. przyp.aut.) Następnego dnia (17 sierpień) miało się odbyć Grand Prix Łotwy, niestety, dla Australijczyka, zbadano go alkomatem, który wykazał, że jest on pod wpływem alkoholu. 28. sierpnia sąd dyscyplinarny postanowił zawiesić ”Kangura” w prawach zawodnika. Od tamtego czasu, nie wiadomo na jak długi okres został zawieszony. Decyzję w tej sprawie wielokrotnie przekładano. Miała być ona podjęta w styczniu, a dziś mamy luty i nadal nic…

Darcy zachował się jak kretyn, to fakt, ale to co robi z nim FIM przechodzi wszelkie pojęcie. Zachowują się tak, jakby dostali w ręce tą sprawę, włożyli ją do szuflady i zapomnieli, że tam jest. Na nic się zdały prośby i petycje kibiców o zdjęcie ”bana” z Australijczyka, który tą sprawą zaczyna się dołować. Czeka i czeka, a jak się już doczeka, to znów będzie czekał, aż kara minie…

Jak już wiadomo KS Toruń nie będzie mógł z niego skorzystać na początku sezonu, bo okienko transferowe zostało zamknięte. Problem jest też w Anglii, w Poole Pirates trzymane jest dla niego miejsce w składzie. Na jak długo? Działacze ”Piratów” będą musieli, niedługo, zakontraktować, na miejsce Warda, innego żużlowca. No bo w końcu, ile można czekać?!

Oczywiście Australijczyk może też zapomnieć o startach w Grand Prix, bo zakończył turniej na 14. miejscu i nie zakwalifikował się do następnej edycji.

Przez to wszystko, straci, nie tylko, sporą ilość pieniędzy, ale też rozwój swojej kariery. Jeżeli karą będą 2 lata przerwy od żużla to Darcy może się już nie pozbierać i nigdy nie wrócić do formy sprzed tego, nieszczęsnego, wydarzenia. Oczywiście jego głównym celem po powrocie będzie awans do Grand Prix. Jednak to nie będzie takie proste, bo potrzeba dużo czasu, żeby znów się pozbierać. Ile czasu będzie potrzebował? To wszystko zależy od tego jak długo będzie pauzował. A tego (po raz kolejny podkreślam) nikt jeszcze nie wie…

Zachowanie FIM wobec Warda jest karygodne i niesprawiedliwe. Federacja znęca się nad nim psychicznie, co chwila przekładając ogłoszenie swoich decyzji. To wieczne wyczekiwanie z pewnością negatywnie wpływa na jego psychikę. Na portalach społecznościowych żużlowiec informuje, że żyje w ciągłym stresie i zaczyna go to wszystko dołować. Nie należy mu się zbytnio dziwić. Zachował się idiotycznie, ale teraz jest świadomy swojego błędu i jest gotów na przyjęcie kary. Ba! Nawet nie może się jej doczekać.

Tylko sęk w tym, że ciągle jej nie ma…

Autor: Adrian Chmarzyński

Więcej na blogu: http://zuzlofan.blogspot.com/

Komentarze