Strona główna Lekkoatletyka 10. Memoriał Kamili Skolimowskiej: Dziesięć wniosków przed Mistrzostwami Świata w Katarze po...

10. Memoriał Kamili Skolimowskiej: Dziesięć wniosków przed Mistrzostwami Świata w Katarze po ostatnim starcie reprezentantów Polski!

0
Foto: Biuro Prasowe Akademickiej Reprezentacji Polski

To już dziesięć lat kiedy w Polsce odbywa się Memoriał ku pamięci najmłodszej mistrzyni Olimpijskiej w rzucie młotem. Złoty krążek zdobyty przez Kamilę w Sydney w 2000 roku natchnął wielu sportowców i nie tylko sportowców. Kamila była osobą serdeczną, ciepłą i otwartą- do rany przyłóż. Jej odejście było wielką stratą dla lekkoatletycznej rodziny. Teraz w trakcie mityngów upamiętniających ją zawodnicy dają z siebie 110%, aby oddać hołd Skolimowskiej, a także dać frajdę kibicom. Tegoroczny jubileuszowy Memoriał na pewno zapadnie nam w pamięci. Dla Polaków był to ostatni start przed Mistrzostwami Świata w Katarze. Co wiemy po tych zawodach?

1. Polska młotem stoi

W rzucie młotem mężczyzn Paweł Fajdek i Wojciech Nowicki pojadą do Kataru jak “po swoje”. Nie ulega wątpliwości, że są bezwzględnymi faworytami do złota i srebra. Wszelkie inne rozwiązania będą sensacją.

W rzucie młotem kobiet nastąpiło przebudzenie Malwiny Kopron. 75.23 metrów stawia ją w gronie pretendentek do zdobycia medalu. Wszak Malwina będzie bronić brązowego medalu sprzed dwóch lat. Głównymi rywalkami będą Amerykanki, Chinki i… Joanna Fiodorow, która na pewno nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa w tym sezonie.

2. “Profesor” z naganą

Trzeba otwarcie przyznać, że nie jest to sezon, który Adam Kszczot może zaliczyć do choćby udanych. Do tej pory zawodnik reprezentujący barwy RKS Łódź uzyskiwał przyzwoite rezultaty na bieżni, jednak nie przekładało się to na dobre pozycje na mityngach. Wszyscy jednak znamy Adama i wiemy jak świetnie potrafi przygotować się do imprezy docelowej i wierzymy, że i tym razem tak się stanie i Kszczot odpali z formą w Katarze.

Zanim jednak MŚ trzeba profesorowi wpisać małą naganę do dziennika. W trakcie dzisiejszego biegu na 1000 metrów mężczyzn nieelegancko odepchnął Michała Rozmysa, kiedy ten zbiegał do krawężnika na przeciwległej prostej do mety. Sytuacja zakończyła się bez niepotrzebnych upadków, a co najważniejsze- bez kontuzji. Trzeba jednak się zastanowić, czy aby przypadkiem było to potrzebne i czy nie można było tej sytuacji uniknąć?

3. Bezwzględny “Cwany Lis Pustynny” 

Ten sezon należy w pełni do niego. Marcin Lewandowski jest jak dobre wino – z roku na rok coraz lepszy! W tegorocznych startach ustanowił dwa rekordy Polski (w biegu na 1. milę, oraz na 1500 metrów), a przy tym zwyciężył w wielu mityngach. Do pełni szczęścia brakuje już tylko jednego… Medalu na docelowej imprezie.

Spryt i cwaniactwo jakimi dysponuje Lewandowski jest nieocenione na imprezach mistrzowskich. Kiedy dodamy do tego jego świetną formę z tego sezonu, dojdziemy do wniosku, że medal jest naprawdę realną opcją. Pozostaje jedno pytanie… Czy Lewandowski w Doha wybierze dystans 800 czy 1500 metrów?

4. “Królowa Zimy” nie lubi… zimna!

Ewa Swoboda jest w tym sezonie damskim odpowiednikiem Marcina Lewandowskiego, z wyjątkiem, że biega “nieco” krótszy dystans. Po niemal perfekcyjnym sezonie halowym, gdzie Ewa została mistrzynią Europy na 60 metrów, przyszedł sezon letni, który także jest przełomowy dla naszej młodej gwiazdy sprintu.

Po trzech latach Ewa poprawiła swoją życiówkę i ustanowiła nowy rekord Polski do lat 23 (11.07 sekund). Dziś przyznała, że trudno się biega przy takiej pogodzie (chłodno i wietrznie). Nad startem w Doha długo się wahała, ale po rekordowym starcie w Berlinie przekonała sama siebie, że potrafi walczyć o najwyższe cele i do Doha poleci na pewno nie tylko po kolejne cenne doświadczenie. Na dodatek w Katarze na pewno będzie przeciwieństwo chorzowskiej pogody z dzisiaj, choć liczymy na brak odwrotnej skrajności.

5. “One man show” i łamanie barier

Konrad Bukowiecki potwierdził dziś świetną dyspozycję i oficjalnie ogłosił, że jedzie do Doha walczyć o złoty medal. Wynik uzyskany przez Konrada -22.25 metrów- pokazuje, że nie rzuca słów na wiatr. Kiedy jednak przyjrzymy się dokładnie statystykom z tego sezonu, wynik ten może dać… okolice piątego/szóstego miesjca! Poziom pchnięcia kulą w tym roku został wywindowany w inną galaktykę i goszczą w niej tylko herosi. W Katarze konkurs pchnięcia kulą będzie jednym z najgorętszych w całym programie zawodów! Zacieramy ręce na fakt posiadania dwóch głównych aktorów tego widowiska!

6. Sofia Ennaoui rezygnuje ze startu!

Teoretycznie gdybaliśmy o tym już od ponad tygodnia. Słabszy występ najpierw na Diamentowej Lidze w Birmingham można było uznać za wypadek przy pracy. Kolejne “potknięcie” w trakcie meczu Europa vs Stany Zjednoczone zwiastowało niepokój. Dzisiejszy start na Memoriale potwierdził najgorsze.

Sofia Ennaoui z powodu problemów zdrowotnych rezygnuje ze startu na Mistrzostwach Świata w Katarze. Przy obecnej dyspozycji start na MŚ nie ma sensu, a nadal trzeba pamiętać, że za rok Igrzyska Olimpijskie w Tokio i tam lipy być nie może. Zdrowie ponad wszystko, trzymamy kciuki za szybki powrót do zdrowia!

7. Wzloty i upadki oszczepów

Tegoroczny sezon w wykonaniu oszczepników jest jak istny rollercoaster. Powrót do formy Marii Andrejczyk, świetne występy Marcina Krukowskiego mieszane z tymi… słabymi. Nie można zapomnieć o genialnych rzutach, mistrzostwie Europy i rekordzie Polski do lat 23 Cypriana Mrzygłoda. Co wiemy przed Doha?

Mrzygłód niestety nie wybierze się do Kataru przez nękający go uraz łokcia. Stracił przez niego zbyt dużo jednostek treningowych, plus tak jak w przypadku Sofii – zbliża się rok olimpijski. Zdrowie najważniejsze.

Marcin Krukowski powinien załapać się do wąskiego finału, a przy dobrych wiatrach powalczyć o lokatę w czołowej piątce. Ten sezon pokazał, że giganci oszczepu są chyba trochę przemęczeni. Może poza Vetterem, który także zmagał się z urazem, ale w trakcie meczu Europa vs USA zaliczył świetną serię pieczętując ją rzutem na ponad 90 metrów. Oszczepnicy zagrają w otwarte karty, a w grze każdy będzie miał szansę, jesteśmy pozytywnej myśli.

Maria Andrejczyk ma już trochę gorzej. Powrót do dyspozycji cieszy, jednak nie są to nadal rzuty takie jak te sprzed trzech lat. Mimo wszystko wiemy, że Marysia poleci do Doha i powalczy, a to co najważniejsze zrobi za rok w Tokio.

8. Aniołki Matusińskiego pofruną po medal

Wszystkie dziewczyny ze sztafety 4×400 metrów łapią coraz lepszą formę. Zarówno Iga Baumgart-Witan jak i Justyna Święty-Ersetic regularnie łamią barierę 52 sekund. Dodatkowo ze startu na start znacznie lepiej prezentuje się Małgorzata Hołub-Kowalik, a także Anna Kiełbasińska. Pamiętając o tym, że w zanadrzu do dyspozycji trenera Matusińskiego są jeszcze Natalia Kaczmarek, Patrycja Wyciszkiewicz, czy wracająca po kontuzji Aleksandra Gaworska… możemy być spokojni o występ naszych dziewczyn w Doha.

9. Zasłużony wiek i dobre rzuty

Nasz potężny dyskobol, człowiek o którym nie możemy powiedzieć złego słowa wybierze się na kolejne Mistrzostwa Świata z rzędu jako pretendent do medalu. Może wiek już nie ten, może i rzuty w tym sezonie nie wykraczające poza skale niebywałych wyczynów. Należy jednak pamiętać, że nigdy nie można lekceważyć serca mistrza. Doświadczeniem jakim obraca Piotr Małachowski, nie może się pochwalić obecnie żaden zawodnik na świecie i to będzie jego główna broń w Katarze. W dodatku jak sam przyznał – wystarczy jeden dobrze trafiony rzut i wszystko jest możliwe.

10. “Lisek jest spryciarzem wielkim…” Ale Paweł trochę też!

Zacząłem tekst od konkurencji, w której królujemy i zakończę go skokiem o tyczce, bo w nim jesteśmy również bardzo mocni. Piotr Lisek w tym sezonie dwukrotnie skoczył ponad 6 metrów, dwukrotnie bijąc przy tym rekord Polski. Jest jednym z wielu kandydatów do zdobycia medalu na zbliżających się Mistrzostwach Świata w Katarze. Paweł Wojciechowski, mimo iż nie jest w takiej dyspozycji jak kolega z reprezentacji, to może zaskoczyć w każdej chwili. Doskonale wiemy, że nic nie motywuje tak jak wielka impreza mistrzowska.

Nie możemy zapominać, że na MŚ poleci także Robert Sobera, który już raz zaskoczył całą Europę zdobywając mistrzostwo Starego Kontynentu w Amsterdamie… Jestem pewny, że konkurs tyczkarzy, obok konkursu kulomiotów jako drugi zapisze się w pamięci kibiców na bardzo długo. Kolejne przedstawienie i kolejni Polacy z głównymi rolami!

Mistrzostwa Świata w Katarze rozpoczynają się 27 września i potrwają do 6 października. Zmagania najlepszych Polskich lekkoatletów oglądać będzie można na TVP Sport, a także na stronie sport.tvp.pl. Zachęcamy do wspierania naszych zawodników podczas tej wielkiej imprezy!

Komentarze