Reklama

Argentyna w ćwierćfinale! Dzielna Australia nie dała rady

Reprezentacja Argentyny nie bez problemów, ale wygrała 2:1 z Australią i stała się drugim ćwierćfinalistą mistrzostw świata w Katarze. W następnej rundzie „Albicelestes” zagrają z Holandią, która pokonała 3:1 Stany Zjednoczone.

Reprezentacja Argentyny zapewniła sobie awans do fazy pucharowej tak naprawdę w ostatniej kolejce i w meczu z Polską. Wygrana 2:0 sprawiła, że „Albicelestes” wyszli z grupy C z pierwszego miejsca. Australia z kolei znalazła się 1/8 finału dzięki dość niespodziewanemu zwycięstwu 1:0 nad Danią.

Messi ponownie bohaterem Argentyny

Choć zdecydowanym faworytem tego starcia była Argentyna, początek spotkania wcale nie pokazywał różnicy, jaka dzieli obie reprezentacje. Drużyna prowadzona przez Lionela Scaloniego wcale nie dominowała i nie organizowała regularnych ataków na bramkę rywala. Z drugiej strony Australijczycy również nie dążyli do jak najszybszego znalezienia drogi do siatki.

Przez długie fragmenty mecz był dość przeciętny, a okazji bramkowych było jak na lekarstwo. W 35. minucie sprawy w swoje ręce postanowił wziąć Leo Messi i dało to oczekiwany skutek. Po ładnym rozegraniu piłki Nicolas Otamendi delikatnie odegrał ją do gwiazdora PSG, a ten pięknym, mierzonym strzałem po długim słupku pokonał Matthewa Ryana.

Piłkarze reprezentacji Australii nie mieli zbyt wiele do powiedzenia w akcjach ofensywnych. Co jakiś czas próbowali wyprowadzać kontrataki, ale nie potrafili przełożyć ich choćby na strzał w stronę bramki Emiliano Martineza. Rozgrywanie akcji również nie dawało jakiejkolwiek korzyści, dlatego do przerwy Australijczycy ani razu nie zagrozili bramce przeciwnika.

Argentyna melduje się w ćwierćfinale

Druga połowa nie różniła się zbytnio od pierwszej – to Argentyńczycy prowadzili grę i nie pozwalali rywalom na zbyt wiele. Co więcej, w 57. minucie skorzystali z prezentu. Matthew Ryan zupełnie niepotrzebnie uwikłał się w drybling we własnym polu bramkowym. Skorzystał na tym Julian Alvarez, który przejął piłkę i po chwili bez problemu wbił ją do pustej bramki.

Wydawało się, że w dalszych fragmentach meczu Australijczycy nie będą w stanie już jakkolwiek odpowiedzieć, a Argentyna będzie spokojnie kontrolować jego przebieg. Tak w istocie było, ale w międzyczasie „Albicelestes” zanotowali wypadek przy pracy. W 77. minucie Craig Goodwin zdecydował się na strzał z dystansu, piłka po drodze odbiła się od Enzo Fernandeza i wpadła do bramki obok bezradnego Emiliano Martineza.

W końcowych minutach Australia dzielnie walczyła o strzelenie gola wyrównującego, choć po odkryciu się w defensywie Argentyńczycy również mieli znakomite okazje do podwyższenia wyniku. Ostatecznie nie padła już żadna bramka i to „Albicelestes” mogą się cieszyć z awansu do ćwierćfinału.

Holendrzy stłamsili Amerykanów. Oranje w ćwierćfinale MŚ 2022

Podobne teksty

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię

Najnowsze

Udostępnij

Reklama

SOCIAL MEDIA

Reklama