Strona główna Koszykówka Basket Liga Kobiet Ciekawie w Energa Basket Lidze Kobiet

Ciekawie w Energa Basket Lidze Kobiet

0
fot. Karol Makowski

W sobotę odbyło się pięć z sześciu spotkań 24. kolejki Energi Basket Ligi Kobiet. W hicie CCC pokonało w Krakowie Wisłę. Dzięki tej wygranej na dwie kolejki do końca zasadniczej części sezonu polkowiczanki mogą być niemal pewne pierwszego miejsca przed play off. Ważną wygraną  zalicza ekipa Widzewa.

 

W końcówce sezonu zasadniczego podopiecznym trenera Marosa Kovacika przychodzi mierzyć się z zespołami z górnej części tabeli. Jak na razie polkowiczankom idzie wyśmienicie. Przed dzisiejszą potyczką okazały się lepsze od zespołów z Gorzowa Wielkopolskiego oraz Wrocławia. Dziś do grona pokonanych przez pomarańczowe dołączyły wielokrotne mistrzynie Polski z grodu Kraka. Mimo, że krakowianki nie zajmują miejsca w strefie medalowej mogą liczyć się w walce o półfinały. Hala w Krakowie jest ciężka do zdobycia. Od samego początku pojedynek był bardzo wyrównany. Żadnemu z zespołów nie udało się wypracować przewagi większej niż kilkupunktowa. Tak było przez cały mecz. W drugiej kwarcie gospodyniom udało się doprowadzić do remisu po 29, ale od tego momentu podopieczne trenera Marosa Kovacika systematycznie powiększały przewagę. W połowie trzeciej kwarty wynosiła ona już 12 punktów. W kolejnych fragmentach gospodynie zniwelowały straty, ale cały czas traciły do polkowiczanek kilka punktów. Tak zostało już do samego końca. Krakowianki ambitnie starały się dogonić nasze dziewczyny, ale te miały więcej argumentów czysto koszykarskich, a przede wszystkim w ważnych momentach popełniały mniej błędów i ostatecznie wygrały dziś 70:77.

Wisła CANPACK Kraków – CCC Polkowice 70:77  (18:19, 23:26, 20:19, 9:13)

Kraków: Canada 19, Russel 14, Rodriguez 14, Conde 8, Ziętara
5, Araujo 5, Alksandrivicius 3, Żurowska-Cegielska 2
CCC: Hayes 20, Fagbenle 17, Kaltsidou 16, Thomas 10, Leedham 8, Gajda 2, Puss 2, Kizer 2

 

Enea AZS Poznań – TS Ostrovia Ostrów Wielkopolski 69:68 (17:22, 14:14, 9:8, 19:15, dogrywka 10:9)

 

Spotkanie dostarczyło niesamowitych emocji i trzymało w niepewności do samego końca. Zwycięstwo widzewianek było jednak zasłużone – pokazały duży charakter. Grały mądrze i jeśli wypuszczały z rąk prowadzenie, to tylko na chwilę. W pierwszej kwarcie dużą aktywnością się wykoazały się Klaudia Perisa i Ijeoma Ajemba. Dzięki temu udało się rywalizacja toczyła się punkt za punkt by ostatecznie łodzianki zwyciężyły 31:23. Gospodynie największy problem miały z powstrzymaniem Green. W pewnym momencie jednak po wejściu na parkiet Elżbieta Paździerska celną trójką wyprowadziła swój zespół na 12-punktowe prowadzenie. Wydawało się, że Widzew kontroluje to spotkanie…

Wszystko do czasu – w trzeciej kwarcie kwarcie lublinianki zaczęły coraz mocniej atakować. Dwukrotnie za trzy punkty w ciągu minuty trafiła Julia Adamowicz, przez co przewaga gospodyń zmalała do dwóch punktów. Po kilku skutecznych akcjach Katatyny Rymarenko prowadzenie łodzianek było wspomnieniem. Widzewianki pokazały jednak charakter i zdołały doprowadzić do remisu, a na 7 sekund przed końcem Dominique Wilson wyprowadziła a zarazem ustalając końcowy wynik.

Widzew Łódź – Pszczółka Polski-Cukier AZS-UMCS Lublin 81:79 (31:23, 20:18, 13:21, 17:17)

Łódź: Wilson 25, Ajemba 18 (10zb), Pawlak 8, Drop 4, Vuckovic 3, Paździerska 3, Gertchen 2
Lublin: Rymarenko 25, Adamowicz 22, Greene 19 (10zb), Butulija 8, Cebulska 5

Sunreef Yachts Politechnika Gdańska – PGE MKK Siedlce 95:59 (31:15, 20:11, 23:11, 21:22)

Gdańsk: Conwright 19, Clarke 17, Pyka 15, Koc 15, Naczk 10, Śmietańska 9, Bujniak 5, Duszkiewicz 3, Szymańska 2
Siedlce: Omerbasic 23, Mołłowa 16, Ikstena 11, Urbaniak 5, Bacik 4

Początek meczu nie należał jednak do koszykarek Energi. Zespół prowadził jeszcze 3:2, ale później inicjatywę przejęły koszykarki z Gorzowa Wielkopolskiego. Po pięciu minutach kwarty prowadziły 15 do 5. Od tego momentu nastąpiło przebudzenie gospodyń. Przez ponad 3 minuty tylko one zdobywały punkty, co pozwoliło zmniejszyć stratę do 5 punktów. Jeszcze przed pierwszą przerwą udało się doprowadzić do wyniku 13:17, ale ostatecznie torunianki przegrały kwartę wynikiem 13:21. Po tej części podpisano umowę sponsoringową z Grupą Alkam Polska. Koszykarki z nowym partnerem i nowymi siłami dobrze rozpoczęły drugą kwartę. Nie minęło jeszcze 40 sekund, a przewaga rywalek stopniała do trzech punktów. Gorzowianki nie zamierzały jednak odpuszczać. W najlepszym momencie osiągnęły siedmiopunktową przewagę. Od stanu 29:22 inicjatywa zaczęła jednak przechodzić w ręce Energi. Pięć minut przed końcem połowy spotkania rywalki prowadziły 31:28. Torunianki nie odpuszczały i wreszcie wyszły na prowadzenie – 33 do 32. Końcówka kwarty była wyrównana. Energa wygrała ją 27:19, doprowadzając w spotkaniu do remisu 40:40.

Drugą połowę wyraźnie lepiej rozpoczęły gospodynie. Po powrocie na parkiet świetnie spisywała się Ana Marija Begić, która zdobyła pierwsze 11 punktów dla zespołu, co pozwoliło na doprowadzenie do wyniku 51:42. Skuteczne w tej kwarcie były także inne zawodniczki. Energa trzy minuty przed końcem miała 12 punktów przewagi. Gorzowianki straty zaczęły odrabiać dopiero w końcówce. Na minutę przed końcem zbliżyły się na 4 punkty, doprowadzając do stanu 57:61. Ostatecznie przed ostatnią kwartą torunianki prowadziły 63:59. Przewagę szybko udało się powiększyć – po niespełna dwóch minutach było już 71:59. Rywalki w końcu zdobyły pierwsze punkty, ale dystans pomiędzy zespołami udało się utrzymywać, a nawet powiększyć. Cztery minuty przed końcem Energa prowadziła już 81:63. Do końca gorzowianki zdobyły już tylko dwa punkty, przegrywając całą kwartę różnicą aż osiemnastu oczek.

Energa Toruń – InvestInTheWest Enea Gorzów Wielkopolski 87:65  (13:21, 27:19, 23:19, 24:6)

Toruń: Harris 18, Begić 15, Kunek 13, Svaryte 11, Brezinova 8, Diawakana 7, Skobel 7, Stankiewicz 6, Trzeciak 2
Gorzów Wlkp.: Zoll-Norman 19, Juskaite 12, Linskens 8, Papova 8, Rytsikowa 6, Atkins 5, Prezelj 5, Dźwigalska 2

Komentarze