Strona główna Koszykówka Ciężkie spotkanie w Zielonej Górze. Słaba forma Rosy Radom. Wygrana Polpharmy. Czyli...

Ciężkie spotkanie w Zielonej Górze. Słaba forma Rosy Radom. Wygrana Polpharmy. Czyli podsumowanie sobotnich spotkań 4 kolejki PLK

0

Początek długiego weekendu to także kolejna odsłona rozgrywek Polskiej Ligi Koszykówki. Dzisiejszego dnia obyły się trzy spotkania, zobaczmy, zatem jak poradziły sobie drużyny na koszykarskich parkietach.

Ciężka przeprawa Stelmetu BC

Stelmet BC Zielona Góra-King Szczecin 87:81 (19:28, 23:17, 22:17, 23:19)

Koszykarze Stelmetu BC Zielona Góra pokonali na własnym parkiecie King Szczecin. Mistrzowie Polski, zapewne liczyli na łatwe zwycięstwo, jednak rzeczywistość okazała się zupełnie inna.

Podopieczni Artura Gronka, bardzo źle rozpoczęli spotkanie, a ich głównym problemem wydawała się obrona. Gospodarze nie potrafili odciąć od piłki głównie graczy rzucających z dystansu min. Robinsona czy Nowakowskiego, co w efekcie przełożyło się na prowadzenie szczecinian. Niestety nie tylko defensywa mistrza Polski pozostawiała wiele do życzenia. Koszykarze Stelmetu w I kwarcie trafili zaledwie 1/11 rzutów za 3 punkty.

Druga kwarta była już zupełnie inną grą, niż tą, którą mogli obserwować kibice w pierwszej odsłonie. Zielonogórzanie poprawili się w ofensywie, głównie za sprawą Nemancja Djurasicia, który w drugiej kwarcie zanotował 9 punktów. Gospodarze robili co mogli, jednak nie zapewniło im to prowadzenia. Gracze Stelmetu schodzili do szatni tracąc 3 punkty do rywali.

Mecz, który miał być „spacerem” dla mistrza Polski, okazał się ciągłą pogonią za każdym punktem. Koszykarze Stelmetu zaczęli odrabiać straty dopiero w 3 kwarcie, głównia za sprawą Łukasza Koszarka, a także Zajcewa, którzy trafiali punkt za punktem. Właśnie Ighor Zajcew, zapewnił prowadzenie swojej drużynie w końcówce 3 kwarty (64-62).

Ostatnie 10 minut tego spotkania okazało się niezwykle nerwowe dla obu drużyn, jednak to właśnie bardziej doświadczony Stelmet może cieszyć się z wygranej.

Stelmet BC Zielona Góra: Djurisić 19, Koszarek 14, Florence 11, Zajcew 11, Hrycaniuk 8, Moore 8, Kelati 7, Vaughn 4, Zamojski 3, Gruszecki 2.

King Szczecin: Brown 18, Robinson 11, Sword 11, Robbins 10, Nowakowski 10, Kikowski 7, Kulon 5, Garbacz 5, Dutkiewicz 4, Łukasiak 0.

Kolejny słaby mecz w wykonaniu Rosy Radom

Rosa Radom-Siarka Tarnobrzeg 68:64 (13:22, 14:11, 21:11, 20:20)

Rosa Radom na parkietach PLK, nie prezentuje się zbyt dobrze. Tydzień temu koszykarze Rosy odnieśli porażkę w starciu z sopockim Treflem, a dziś ledwo udało im się wygrać spotkanie z Siarką Tarnobrzeg, czyli jedną z najsłabszych drużyn rozgrywek Polskiej Ligi Koszykówki.

Rosa Radom spotkanie z Siarką rozgrywała na własnym parkiecie, jednak to nie pomagało wicemistrzowi Polski. Pierwsza kwarta w wykonaniu radomian wyglądała bardzo słabo-zaledwie osiem celnych rzutów w pierwszej połowie meczu, 0/10 rzutów za 3 punkty.

Przewodnim zawodnikiem, który tak naprawdę przyczynił się do triumfu Rosy, był Michał Sokołowski, który zdobył 28 punktów w całym spotkaniu. Sokołowski całą drugą połowę starał się prowadzić swój zespół do zwycięstwa, co ułatwiła mu drużyna Siarki. Goście w 3 kwarcie zdobyli tylko 11 punktów, co zapewne zaważyło na końcowym wyniku spotkania.

Pomimo wyższości rywala, podkarpacka drużyna walczyła do samego końca. Na dużą uwagę zasługuje tutaj Brandon Brown – 17 puntków i siedem asyst.

Rosa Radom: Michał Sokołowski 28, Darnell Jackson 12, Jarosław Zyskowski 9, Damian Jeszke 8, Tyrone Brazelton 4, Maciej Bojanowski 3, Robert Witka 2, Filip Zegzuła 2, Kim Adams 0, Łukasz Bonarek 0.

Siarka Tarnobrzeg: Brandon Brown 17, Tomasz Wojdyła 13, Travis Releford 10, Krzysztof Jakóbczyk 8, Jakub Patoka 6, Alex Welsh 4, Darien Nelson-Henry 4, Marcin Malczyk 2.

Zwycięstwo Polpharmy. Ciąg dalszy słabej gry koszykarzy z Ostrowa Wielkopolskiego

BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski-Polpharma Starogard Gdański 65:68 (14:15, 16:7, 15:22, 20:24)

Koszykarze Polpharmy długo musieli walczyć o swoje zwycięstwo, jednak udało im się odrobić straty i wygrać w końcówce meczu.

Pierwsza połowa była dużo korzystniejsza dla Slam Stali, co widoczne było w wyniku 30:22. Gospodarze kontrolowali grę przez cały mecz, a w trzeciej kwarcie wydawać by się mogło, że ich zwycięstwo jest niemal pewne przy 12 punktowym prowadzeniu.

Jednak Polpharma, po raz kolejny pokazała swoje zacięcie i bardzo szybko odrobiła straty. O wyniku spotkania przesądziła ostatnia odsłona meczu, podczas której goście grali bardzo skutecznie, głównie za sprawą Martynasa Sajusa. Center Starogardu, rozegrał bardzo dobry mecz ,notując 14 punktów i aż 11 zbiórek. Do zwycięstwa swoje 17 punktów dołożył także kapitan Polpharmy Marcin Fliegering, co przypieczętowało zwycięstwo Kociewskich Diabłów.

BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski: Christo Nikołow 17, Aaron Johnson 10, Adam Kaczmarzyk 8, Tomasz Ochońko 8, Kamil Chanas 6, Porter Troupe 4, Łukasz Majewski 4, Szymon Szewczyk 4, Marvin Jefferson 2, Władysław Koreniuk 2.

Polpharma Starogard Gdański: Marcin Flieger 17, Martynas Sajus 14 (11 zb), Michael Hicks 11, Anthony Miles 9, Łukasz Diduszko 7, Martynas Paliukenas 5, Uros Mirković 5, Thomas Davis 0, Jakub Schenk 0, Karol Michałek 0, Szymon Długosz 0.

Komentarze