Strona główna Koszykówka Co się działo w EBL

Co się działo w EBL

0
PLK, Spójnia Stargard vs. King Wilki Morskie Szczecin, 20.01.2019 r. FOT.Adam Kowalski

Od piątku rozgrywano spotkania w ramach osiemnastej kolejki Energa Basket Ligi. Działo się sporo. Start nie bez problemów wygrało w Dąbrowie Górniczej podobnie jak Arka w stolicy. Sporo emocji było w Krośnie gdzie miejscowe Miasto Szkła powoli zaczyna grać lepszy basket.

 

MKS DĄBROWA GÓRNICZA – TBV START LUBLIN  85:93 (18:20, 21:23, 24:27, 22:23)

HYDRO TRUCK RADOM – KING SZCZECIN  61:79 (10:14, 13:28, 26:16, 12:21)

SPÓJNIA STARGARD – POLSKI CUKIER TORUŃ  75:85  (21:21, 20:22, 15:18, 19:24)

AZS KOSZALIN – GTK GLIWICE  82:85  (26:19, 22:26, 15:25, 19:15)

Początek spotkania układał się pod dyktando Legii, którzy po trafieniach Omara Prewitta i Mo Soluade prowadzili 12:6. Trójkami odpowiedzieli jednak James Florence oraz Deividas Dulkys. Legia dalej jednak punktowała. A zasługa w tym Filipa Matczaka. Na otwarcie drugiej kwarty osiem oczek zdobyli gdynianie, ale znowu wziął ciężar gry na siebie Matczak. Dzięki niemu warszawianie zaliczyli serię 12:0. W odpowiedzi jednak punktował Darek Wyka i to przyjezdni prowadzili jednym punktem do przerwy. Trzecia kwarta ponownie była bardzo zacięta. Rzuty z dystansu trafiali znowu Mo Soluade i Michał Kołodziej, a to pozwalało Legii wrócić na prowadzenie. Sporo energii swojej ekipie dodawał też Filip Matczak, ale w ważnych momentach gdynianie mogli liczyć na Adama Łapetę i Josha Bostica. Po 30 minutach było 68:65. Czwarta kwarta była podobna do poprzednich, a obie drużyny ciągle grały falami. Arka uciekała jednak nawet na osiem punktów, bo świetną skuteczność pokazywał Dariusz Wyka. W końcówce Legia nie mogła już się wstrzelić.

LEGIA WARSZAWA- ARKA GDYNIA 78:85  (23:21, 20:23, 22:24, 13:17)

MIASTO SZKŁA KROSNO – ARGED BM SLAM STAL OSTRÓW WLKP. 79:82 (18:21, 24:26, 20:15, 17:20)

Świetnie zaprezentował się Jarosław Zyskowski – rzucił 24 punkty. Ivan Almeida w powrocie do Energa Basket Ligi zdobył 12 punktów i 6 asyst.

ANWIL WŁOCŁAWEK – TREFL SOPOT 97:85

 

 

 

Komentarze