Strona główna Siatkówka PlusLiga Czarni rozbici w Bydgoszczy!

Czarni rozbici w Bydgoszczy!

0

13. kolejkę PlusLigi rozpoczęło spotkanie w Bydgoszczy pomiędzy Transferem Bydgoszcz a Cerradem Czarnymi Radom.

Pierwszy set rozpoczął się od kilku udanych blokach zarówno w wykonaniu gospodarzy, jak i gości. Na siatce trwała zacięta walka – zawodnicy popisywali się silnymi atakami. Na pierwszej przerwie technicznej podopieczni Roberta Prygla prowadzili 8:7. Przy stanie 18:16 dla bydgoszczan trener radomian poprosił o przerwę. Goście próbowali się bronić, jednak popełnili sporo błędów w końcówce seta i to podopieczni Vitala Heynena wygrali pierwszą partię 25:21.

Radomianie pomimo porażki w poprzedniej odsłonie tego spotkania, pewnie weszli w kolejny set i na pierwszej regulaminowej przerwie prowadzili 8:5. Popełnili jednak kilka błędów, co doprowadziło do remisu. Żadna z drużyn nie potrafiła odskoczyć na więcej niż 2 punkty. Bydgoszczanie wiedzieli jednak, że najbardziej istotny jest koniec seta i to wtedy właśnie Justin Duff zdobył dwudziesty trzeci punkt, a Jakub Jarosz popisał się asem serwisowym. Gospodarze mieli piłkę setową, a Dawid Gunia zaskoczył przeciwników udaną kiwką. Trener Robert Prygiel próbował ratować sytuację i poprosił o wideoweryfikację, jednak kamery jednoznacznie pokazały, że piłka spadła po bloku w aut i to podopieczni Vitala Heynena wygrali drugą odsłonę tego spotkania 25:21.

Bydgoszczanie już na początku trzeciej partii pokazali swoją wyższość. W ich drużynie wszystkie elementy funkcjonowały jak należy i na pierwszej przerwie technicznej mieli już sześć punktów przewagi. Przy stanie 10:3 trener gości wykorzystał drugą przerwę dla swojego zespołu. Radomianie nie potrafili przebić się przez blok gospodarzy. Ta sztuka udała mi się dopiero po zmianie rozgrywającego, jednak przewaga była ogromna i na drugiej regulaminowej przerwie bydgoszczanie prowadzili już 16:7. Całkowicie rozbici radomianie przegrali trzecią partię 11:25, a cały mecz 0:3.

MVP: Paweł Woicki

Transfer Bydgoszcz – Czarni Radom 3:0 (25:21, 25:21, 25:11)