Strona główna Koszykówka Energa Basket Liga: Podsumowanie 15 kolejki!

Energa Basket Liga: Podsumowanie 15 kolejki!

0
fot.Karol Makowski

W 15 kolejce Energa Basket Ligi działo się naprawdę wiele! Na start mieliśmy do czynienia z hitem w Wielkopolsce, w niedzielę przenieśliśmy się kolejno do Szczecina, Warszawy, Sopotu, Krosna, Lublina, a wszystkie emocje zakończyliśmy w Gdyni, gdzie pachniało sensacją! Zapraszamy na przegląd 15 kolejki Polskiej Ligi Koszykówki!

BM Slam Stal Ostrów Wielkopolski – ANWIL WŁOCŁAWEK 73:80

W sobotę, już na samym początku kolejki mogliśmy zobaczyć absolutny hit jakim było starcie mistrza z wicemistrzem naszego kraju, kibice mogli zobaczyć powtórkę z finałów ubiegłego roku, a gracze z Ostrowa mieli szansę na rewanż. Mecz rozpoczął się bardzo zacięcie, obie drużyny miały coś do udowodnienia, wyśmienita twarda gra w obronie, i skuteczne ataki po obu stronach dawały zaledwie jedno punktowe prowadzenie graczom z Włocławka po pierwszych 10-ciu minutach. W drugiej kwarcie sytuacja zaczynała się zmieniać, skuteczna gra Anwilu zaczynała wywierać napięcie wśród kibiców w ostrowskiej hali, a sytuacja na boisku wypadła spod kontroli graczy Stali. Po kolejnym skutecznym rzucie Kamila Łączyńskiego z Anwilu, goście prowadzili 41:24. Trener Ostrowian, Wojciech Kamiński musiał coś zmienić w grze drużyny jednak, nawet mimo trójek Daniela Szymkiewicza przed ostatnimi minutami wynik był korzystny dla Anwilu, a nawet jeśli Ostrów delikatnie niwelował przewagę rywali, to reakcja Nikoli Marković’a była natychmiastowa. Mistrzowie polski po raz kolejny udowodnili wyższość nad Stalą. Było to ich 10 pod rząd zwycięstwo w tym sezonie! Igor Milicić może być dumny z postawy swoich graczy.

King Szczecin – POLSKI CUKIER TORUŃ 95:98

Cóż za pogoń, cóż za mecz! W pierwszej kwarcie mogliśmy obejrzeć akcje typu „kosz za kosz” obie drużyny nie dawały łatwych punktów, mimo to zawodnicy ze Szczecina mogli cieszyć się z siedmiopunktowej przewagi po 10 minutach. Paweł Kijowski w pierwszej kwarcie miał już na koncie 10 oczek, i nie miał sobie równych w ofensywie. W drugiej kwarcie Twarde Pierniki zbliżyły się do „Królów” na jeden punkt, po czym znowu zaczęli tracić kosze, a przewaga Szczecina po pierwszej połowie wyniosła 14 punktów. W trzeciej części spotkania obie drużyny grały w kratkę, zdarzały się fale ataków ze strony torunian, ale po kolejnych 10 minutach nie udało im się odrobić straty, na tablicy widniał wynik 82:69 oczywiście dla gospodarzy. Wszystko zaczęło się zmieniać w ostatniej części meczu, Polski Cukier dzięki świetnej serii 8-0 na samym początku kwarty zbliżył się do Kinga, a do remisu brakowało naprawdę niewiele. Końcówka była bardzo zacięta, a emocje sięgały zenitu. Mówiąc po koszykarsku na „cegły” nie można było sobie pozwolić. Na prowadzenie torunian wyprowadził w swojej indywidualnej akcji Karol Gruszecki, jednak sytuacja wcale nie miała się uspokoić. W nerwowej końcówce wygrał Polski Cukier Toruń i dopisał cenne zwycięstwo na swoje konto. Mecz zakończył się trzy punktową przewagą Pierników.

LEGIA WARSZAWA – Polpharma Starogard Gdański 91:76

W trzecim meczu 15 kolejki Legia pewnie wykorzystała przewagę własnego parkietu, nie dając szans w drugiej połowie meczu graczom ze Starogardu Gdańskiego. Pierwszą kwartę dzięki przewadze szybkiego ataku wygrała niespodziewanie Polpharma, jednak Legia szybko ruszyła do odrabiania strat,  ale wyśmienita gra podkoszowego Adama Kempa dawała nadal minimalną przewagę 44:41 starogardzianom. Legia bardzo szybko odrobiła straty w drugiej połowie i wyszła na zdumiewające prowadzenie, co pozwoliło im dograć spokojnie mecz do końca. Na parkiecie błyszczał Mo Soluade wraz z Omarem Prewitem, ten drugi rzucił w tym spotkaniu 34 punkty! Warszawiacy wygrali to spotkanie przewagą 15 punktów.

Trefl Sopot – AZS KOSZALIN 90:100

AZS Koszalin poradził sobie bez większych problemów w wyjazdowym meczu z Treflem Sopot. Już w pierwszych akcjach pokazał swoją przewagę i dzięki skutecznej grze prowadził nawet 13:7. Choć dzięki odrabianiu strat przez Trefl po pierwszej kwarcie widniał remis. Dalsza część meczu to przewaga AZSu, Marko Tejić błyszczał na parkiecie, dzięki czemu koszalinianie wygrywali nawet przewagą 17 punktów. Ostatecznie skończyło się 100:90, a AZS po zmianie trenera pnie się ku górze!

MIASTO SZKŁA KROSNO – GTK Gliwice 101:89

Do efektownego zwycięstwa krośnian poprowadził Jabarie Hinds, który spotkanie zakończył z 38 punktami! Po tym jak Miasto Szkła oddaliło się w pierwsze 30 minut na wynik 81 do 58, nic już im nie groziło. Dzięki świetnemu rozpoczęciu, i pierwszej połowie w ostatniej kwarcie mogli kontrolować wynik, i wraz z kibicami przy ulicy Bursaki mogli świętować trzecie w tym sezonie zwycięstwo w PLK! Ostateczni zwyciężyli z graczami z Gliwic przewagą 12 punktów.

TBV START LUBLIN – Rosa Radom 109:91

W ostatnim niedzielnym meczu hali przed Rosą bronili gracze Lublina, już na początku spotkania narzucili mocne warunki, a przewaga wynosiła nawet 15 punktów. Po tym jak na parkiet zawitał Duda Sanadze przewaga zniwelowała się do 10, a pierwsza kwarta zakończyła się 32:22 dla gospodarzy. Wyśmienite trafienie tzw. „buzzer-beater” kończący drugą kwartę Gaddeforsa dał 64:41 do połowy. Zespół Roberta Witki miał jeszcze nadzieję na zwycięstwo, szczególnie po tym jak wystartowali w drugą połowę rajdem 8-0. Jednak znacząca przewaga drużyny gospodarzy nie była do sięgnięcia przez Rosę. Start dograł mecz do końca i przekroczył magiczną wartość stu punktów dla drużyny.

ARKA GDYNIA – Spójnia Stargard 89:88

Najlepsze zawsze na koniec? Można tak powiedzieć! Mecz Arka – Spójnia na zakończenie tej wyjątkowej w pewnym sensie 15 kolejki Energa Basket Ligi miał być spokojny, tak wydawało by się na początku spotkania, kiedy to obie drużyny nie popisywały się zbytnio skutecznością, ale fakt, że będzie to zacięte spotkanie kibice oglądający mecz mogli dostrzec już po pierwszej połowie, gdy tablica pokazywała same czwórki, 44:44. Druga połowa zaczęła się również emocjonująco. Dopiero w czwartej kwarcie można było zobaczyć lekką przewagę jednej z drużyn. Arkowcy po kilku ciekawych akcjach objęli przewagę ośmiu punktów. Chwilę przed końcem to nadal gospodarze z Gdyni wygrywali. Po ekscytującej końcówce i ważnych, trafionych rzutach wolnych przez Wykę, Arka wygrała jednym punktem. Gospodarze mogli świętować!

Komentarze