Reklama

„Kapryśna Diwa” poprowadziła Eintracht do triumfu. Show kibiców w Sewilli

Eintracht Frankfurt niesiony dopingiem swoich kibiców sięgnął wczoraj po puchar Ligi Europy. Fani niemieckiego klubu zadbali o widowiskową oprawę na Estadio Ramón Sánchez Pizjuán i choć byli blisko rozczarowania, ostatecznie to oni świętowali drugi europejski sukces w historii. Emocji nie brakowało także na oddalonym o ponad 2000 km stadionie Deutsche Bank Park we Frankfurcie. 

polski-sport.pl wspiera ligę typerów johnnybet

120,000 kibiców w Sewilli. Fani Eintrachtu skradli show Rangersom

Stadion, na którym rozgrywany był tegoroczny finał Ligi Europy, może pomieścić niespełna 45 tysięcy widzów. Oba kluby otrzymały po 9,500 biletów dla swoich kibiców. Nie było jednak problemu, by kupić bilety po astronomicznych cenach od koników czekających pod stadionem. Łącznie w Sewilli pojawiło się ponad 120 tysięcy fanów ze Szkocji oraz Niemiec.

Hiszpańskie miasto w całości zamieniło się w miejsce piłkarskiego kultu w najlepszym możliwym wydaniu. Wreszcie po czasach izolacji piłka nożna wróciła na właściwe tory!

Kibice Eintrachtu zjawili się w grupie około 50 tysięcy osób. Większość rzecz jasna nie mogła pojawić się na stadionie. Tak samo, jak w przypadku fanów Glasgow Rangers, których było więcej na trybunach. Najpewniej uprzedzili swoich rywali w zakupie biletów z drugiego źródła.

Mimo wszystko nie przeszkodziło to fanom z Frankfurtu, aby przejąć inicjatywę i oczarować wszystkich swoim przygotowaniem. Białe koszulki i specjalne chorągiewki powiewające podczas ceremonii rozpoczynającej finał prezentowały się wyjątkowo. Co ciekawe, jak poinformował „Bild”, oprawę do Sewilli przewoziły TIR-y z Polski.

Niemieccy kibice zdecydowali się nawet na zakrycie banerów Ligi Europy białymi płachtami materiału, co nie spodobało się organizatorom. Gdy służby porządkowe oraz policja zaczęły je ściągać, ultrasi Eintrachtu rozpoczęli demontaż banerów Ligi Europy, odkrywając naturalne „ubarwienie” stadionu. Następnie białe płachty w większości wróciły na miejsce.

polski-sport.pl wspiera ligę typerów johnnybet

„Kapryśna Diwa” nawiedziła Sewillę

Nie zabrakło również głównego elementu każdej oprawy, a więc specjalnego choreo. Znalazła się na nim postać „kapryśnej Diwy” w pelerynie, której częścią był tekst pieśni fanów Eintrachtu. Oprócz tego całość otaczał napis „Święta z rzeki Men. Proszę, dla nas”.

„Daje nam radość, sprawia, że opłakujemy” – tak brzmi początkowy fragment wspomnianej pieśni. Niewiele brakowało, aby goście z Frankfurtu nad Menem tym razem opłakiwali rezultat swojej ukochanej drużyny, ale Kevin Trapp stojący pomiędzy słupkami w kluczowych momentach uratował swoją drużynę. Dzięki temu Eintracht sięgnął po drugi w swojej historii po triumf w Lidze Europy/Pucharze UEFA. Dokładnie po 24 latach.

Dokładnie tyle samo fanów, co w Sewilli pojawiło się na Waldstadion (Deutsche Bank Park). Klub przygotował możliwość oglądania finału na domowym stadionie. Wielkie oglądanie meczu piłkarskiego po 120 minutach i rzutach karnych przerodziło się w ogromne świętowanie sukcesu.

Eintracht Frankfurt wygrywa Ligę Europy! Aaron Ramsey zmarnował jedenastkę



Podobne teksty

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię



Najnowsze

Reklama

Udostępnij

SOCIAL MEDIA

Reklama