Lewandowski krytykowany po 17. miejscu w plebiscycie Przeglądu Sportowego. Ale dlaczego?

8 sty 2024, 14:42

Jak można było się spodziewać, wyniki 89. Plebiscytu “Przeglądu Sportowego” wywołały mnóstwo dyskusji. Wcale nie chodzi jednak o zwycięstwo Igi Świątek czy trzecie miejsce Aleksandra Śliwki, a… 17. pozycję Roberta Lewandowskiego. Fakt ten wywołał sporo komentarzy, przy czym większość z nich była nieprzychylna kapitanowi polskiej kadry. Pojawiają się pytania – czemu i po co?



Świątek, Zmarzlik i Śliwka w TOP 3

Przy okazji każdej kolejnej edycji Plebiscytu “Przeglądu Sportowego” na Sportowca Roku w mediach wybucha żarliwa dyskusja na temat zarówno samych kandydatur, jak i końcowych rozstrzygnięć. Nie inaczej było i tym razem, choć wśród nominowanych zabrakło Pawła Fajdka, czyli naczelnego “dyskutanta” z ostatnich lat.

W 89. edycji prestiżowego plebiscytu całkowicie zasłużenie triumfowała Iga Świątek i absolutnie nie można się dziwić takiemu wyborowi. Aktualna liderka rankingu WTA w 2023 roku straciła to miano na rzecz Aryny Sabelenki, ale po koniec roku wróciła na należne jej miejsce. Do tego wygrała wielkoszlemowy French Open oraz turnieje w Stuttgarcie, Warszawie, Pekinie i WTA Finals w Cancun.

Nad dwoma kolejnymi sportowcami również nie było zbyt wielu dyskusji. Drugie miejsce zajął Bartosz Zmarzlik, który ma za sobą znakomity rok. Sięgał po złoto MŚ indywidualnie i w drużynie, a także po złoto mistrzostw Europy (również w drużynie). Trzecie miejsce z kolei przypadło Aleksandrowi Śliwce, kapitanowi siatkarskiej reprezentacji Polski, która w ubiegłym roku sięgała po mistrzostwo Europy i Ligę Narodów. Poprowadził także kadrę do awansu na igrzyska olimpijskie.

Czołowa 5. Plebiscytu “Przeglądu Sportowego” 2023

  1. Iga Świątek (tenis) – 113 137 głosów
  2. Bartosz Zmarzlik (żużel) – 72 438 głosów
  3. Aleksander Śliwka (siatkówka) – 71 163 głosy
  4. Natalia Kaczmarek (lekkoatletyka) – 51 469 głosów
  5. Piotr Żyła (skoki narciarskie) – 45 432 głosy

Lewandowski daleko w zestawieniu. Zasłużenie?

O ile końcowa klasyfikacja 89. edycji plebiscytu nie wywołała zbyt dużego zaskoczenia, to sporym zdziwieniem okazała się pozycja Roberta Lewandowskiego. Pierwszy “szok” pojawił się w chwili, gdy okazało się, że kapitana reprezentacji Polski zabraknie nawet w czołowej 10. Wielu twierdziło, że może nawet powalczyć o podium plebiscytu, ale finalnie tak się nie stało.

Ostatecznie “Lewy” zajął dopiero 17. miejsce, zdobywając 19 306 głosów. Wyżej od niego byli m.in. Dawid Kubacki (21 620 głosów), Ewa Swoboda (22 203 głosy), pływak Krzysztof Chmielewski (23 587 głosów) czy snowboardzista Oskar Kwiatkowski (23 773 głosy). To najniższa pozycja, jaką Lewandowski zajął w plebiscycie “PS” od 2010 roku, kiedy to w ogóle nie znalazł się wśród nominowanych. Rok później był 10. i przez kolejne lata nie plasował się niżej. Aż do tegorocznej edycji.



Patrząc na to z czysto sportowych aspektów, dopiero 17. miejsce 35-latka może wzbudzić sporo dyskusji. Już w pierwszym roku w barwach FC Barcelony sięgnął bowiem po mistrzostwo Hiszpanii i tytuł króla strzelców LaLiga (23 gole), a także Superpuchar Hiszpanii. Z reprezentacją Polski szło mu jednak zdecydowanie gorzej, z fatalnymi eliminacjami Euro 2024 na czele. I to właśnie ten czynnik najpewniej sprawił, że otrzymał “zaledwie” 19,3 tysiąca głosów.

Po co krytykować Lewandowskiego?

Co najbardziej może zadziwiać po ogłoszeniu wyników plebiscytu “PS”? Mnóstwo głosów, że nawet 17. pozycja Lewandowskiego to zbyt wysokie miejsce. Przeglądając komentarze w sieci, można się natknąć na mnóstwo opinii, że 35-latek nie zasłużył na ponad 19 tys. głosów, a swoją postawą w FC Barcelonie tylko potwierdza, że “się kończy”. To niestety typowa polska cecha – krytykujemy za wszystko co się da, ale jednocześnie zapominamy o wszystkim co dobre.

Co do zasady, wypadnięcie Lewandowskiego z TOP 10 plebiscytu wydaje się być zasadne, choć tylko patrząc na wyniki osiągane w reprezentacji. Z tym nie sposób się kłócić, ponieważ lista wstydu, jaką kadra zapewniła swoim kibicom w ostatnich miesiącach, jest niestety długa (z blamażem w Mołdawii na czele). Ale skoro plebiscyt dotyczy wyboru dokonań w ciągu całego roku, i to nie tylko za występy w narodowych barwach, to pojawia się nieco wątpliwości.

Trzeba pamiętać, że w sierpniu Lewandowski skończył 35 lat, co w przypadku piłkarzy jest już zaawansowaną liczbą. Ponadto, pomimo tego wieku, kapitan kadry zdecydował się na zmianę ligi i wejście w zupełnie inny świat – bo tak należy opisać różnice między Bundesligą a LaLiga. Mimo to pokazał swoją klasę, hurtowo strzelając gole w pierwszym roku gry w FC Barcelonie. Rzecz jasna obecny sezon w jego wykonaniu nie jest już tak dobry, ale ponownie należy mieć na uwadze wiek Lewandowskiego, jak i postawę całej drużyny, która nie zachwyca.

Z reakcji na wyniki 89. Plebiscytu “Przeglądu Sportowego” wyłania się pewien wniosek. Skoro Lewandowski, mimo wszystko dość niespodziewanie, znalazł się dość daleko na liście, to nie ma potrzeby dodatkowo go krytykować. Najlepiej po prostu uznać ten wynik za zgodny ze stanem faktycznym i docenić innych sportowców, którzy znaleźli się wyżej. “Lewy” zrobił już w trakcie swojej kariery tak dużo, że znacznie lepiej zapamiętać go z jego boiskowych dokonać i doceniać za to, czego dokonał. A przecież trzykrotnie wygrywał Plebiscyt – w 2015, 2020 i 2021 roku. Doceńmy klasę innych polskich sportowców, a przy tym uznajmy, że 17. miejsce Lewandowskiego to nie porażka. To groźna konkurencja, ale i naturalna kolej rzeczy, jak dla każdego innego piłkarza.



Iga Świątek sportowcem roku. Wyniki plebiscytu Przeglądu Sportowego

Źródło:Własne

Podobne teksty

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię

Najnowsze

SOCIAL MEDIA