Strona główna Lekkoatletyka Memoriał Kusocińskiego: Włodarczyk drugi rok z rzędu przegrywa z Berry

Memoriał Kusocińskiego: Włodarczyk drugi rok z rzędu przegrywa z Berry

0

W zakończonym właśnie konkursie rzutu młotem kobiet rozgrywanym na 65. Memoriale Janusza Kusocińskiego w ramach IAAF Hammer Throw Challenge wystąpiła światowa czołówka żeńskiego młota. Drugi rok z rzędu w Chorzowie zwycięstwo odniosła Gwen Berry. Drugie miejsce w dzisiejszym konkursie zajęła nasza arcymistrzyni Anita Włodarczyk.

Bezpośrednio przed początkiem memoriału nad Chorzowem przeszła burza z dość solidnymi opadami. Obyło się jednak bez żadnych opóźnień i konkurs rzutu młotem rozpoczął się o planowanej godzinie 15:15. Zawodniczki na początek nie mogły się zgrać z wilgotnym kołem, na którym można uzyskać ewidentnie większą szybkość obrotów, jednak niektórym zawodniczkom przeszkadza to w zachowaniu balansu przy wchodzenie w obrót.

Włodarczyk zaczęła bardzo asekuracyjnie- w pierwszej kolejce 65.02 metrów, w drugiej 69.31 metrów. Do tego czasu świetnie spisywała się Francuzka- Alexandra Tavernier rzucając rekord życiowy, który od dziś wynosi 74.84 metrów. W połowie konkursu do głosu zaczęły dochodzić Polki. Najpierw Joanna Fiodorow uzyskała 73.40 metrów, a po niej Włodarczyk posłała młot na odległość 75.12 metrów. Dobry wynik Włodarczyk był uzasadniony, zmotywowała ją Amerykanka Gwen Berry, która przed rzutem Anity uzyskała 75.79 metrów.

Trzecia kolejka była bardzo mocna i kibice przed telewizorami i Ci zgromadzeni na Stadionie Śląskim mogli oczekiwać coraz lepszych rezultatów. Niestety, to by było na tyle.

W następnych kolejkach zarówno Fiodorow, jak i Włodarczyk nie mogły się już poprawić. To samo tyczy się także Tavernier i Berry, które także nie poprawiły już swoich odległości.

Zawody rozgrywane w ramach IAAF Hammer Throw Challenge padają łupem Amerykanki- Gwen Berry, dla której Chorzów prawdopodobnie stanie się jednym z najbardziej ulubionych miast na świecie. Warto przypomnieć, że to tutaj Berry w zeszłym roku wygrała 64. Memoriał Janusza Kusocińskiego i pobiła swój rekord życiowy.

Anita Włodarczyk kończy zawody na 2. miejscu, Joanna Fiodorow plasuje się na 4. pozycji. Z racji, iż sezon jest naprawdę bardzo długi, nie mamy powodów do zmartwień. Wszak Polska młotem stoi i jesteśmy przekonani, że to właśnie nasze zawodniczki powinny rozdawać karty na Mistrzostwach Świata w Katarze!

Komentarze