Strona główna Koszykówka NBA: Solidny Gortat nie pomógł, seria Wizards przerwana

NBA: Solidny Gortat nie pomógł, seria Wizards przerwana [WIDEO]

0

Washington Wizards przegrali na własnym parkiecie z Atlantą Hawks 122:101. Marcin Gortat zdobył 14 punktów i miał 14 zbiórek. Mecz miał niemal identyczny przebieg jak ten 2 dni temu, z tym że to Atlanta tym razem rozegrała kosmiczną  4. kwartę i w przeciągu kilku minut całkowicie pogrążyła gospodarzy. Co ciekawe, dla Wizards było to jedno z lepszych spotkań w tym sezonie jeśli chodzi o skuteczność z rzutów wolnych – 92%, przy zaledwie 68% rywali. Hawks jednak zdominowali dzisiaj dystans, trafiając aż 17 trójek na skuteczności 40% (17/42).

Już na samym początku spotkania mogliśmy obserwować świetny run ze strony Wizards. Ze stanu 2:7 dla gości, Czarodzieje zdobyli 12 punktów z rzędu i prowadzili 14:7. Gospodarze mieli już nawet 10-punktową przewagę, ale przez ostatnie 3,5 minuty nie zdobyli ani jednego punktu, pudłując przy tym sześciokrotnie. Mimo wszystko wygrali kwartę 25:22.

Gra Wizards wyglądała coraz gorzej, głównie za sprawą fatalnie spisujących się zmienników, którzy łącznie trafili zaledwie 4 rzuty na 13. Jednak zaraz po powrocie pierwszej piątki, gospodarze z 5-punktowej straty w mgnieniu oka ponownie wyszli na prowadzenie. Gortat grał dobre zawody, do przerwy zdobył 9 punktów (3/3 z wolnych), oraz zebrał 6 piłek.Polak miał także największy współczynnik +- na bosiku ( +14). Washington prowadził 56:52.

3 kwarta zdecydowanie należała do Atlanty, która wygrała ją 29:19. Ponownie, jak to miało miejsce w 1 odsłonie, otrzymali oni wielką pomoc od Wizards, którzy przez niecałe 5 minut nie byli w stanie zdobyć punktu. Atlanta zaliczając run 14:4 po 3q prowadziła 81:75.

Początek 4 kwarty praktycznie rozwiał wszelkie wątpliwości, kto dzisiaj wyjdzie zwycięsko z tego pojedynku. Dwie proste straty Wizards, 8 punktów Hawks w przeciągu minuty i właściwie było po meczu. Wynik 89:75 wyglądał tragicznie dla zespołu ze stolicy. Atlanta była absolutnie nie do zatrzymania. W samej 4q trafili aż 8 trójek, natomiast w całym spotkaniu 17. Wizards zostali totalnie zamurowani i nie byli w stanie nawiązać jakiejkolwiek walki, przegrywając spotkanie 122:101.

Kolejny mecz Wizards rozegrają w nocy z piątku na sobotę z Minnesotą Timberwolves. Jeśli marzą jeszcze o grze w play offach, to nie mogą pozwolić sobie na wpadki z dużo słabszymi rywalami, między innymi właśnie z Wilkami z Minneapolis.

Washington Wizards – Atlanta Hawks 101:122 (25:22, 31:30, 19:29, 26:41)

Marcin Gortat – 14pkt (FG 5/10, FT 5/6), 14zb, 3ast, 1blk, 1stl, 1TO,

Skrót meczu:

https://www.youtube.com/watch?v=-fzbsC6lvg0

Komentarze