Strona główna Siatkówka MŚ Polska 2014 Niemcy o meczu z Polską

Niemcy o meczu z Polską

0

Już dzisiaj Polska będzie miała okazję wywalczyć awans do finału MŚ 2014 w siatkówce. Zobacz co na ten temat piszą niemieckie media.

Bild: Nasi siatkarze zagrają przeciwko 12 000 kibiców rywali

“Jest to jeden z najważniejszych dni w historii niemieckiej siatkówki! Jeśli Niemcy pokonają w półfinale Polskę, to zapewnią sobie medal mistrzostw świata. Ostatni medal – złoty – reprezentacja Niemiec zdobyła w 1970 roku. Gra w strefie medalowej to i tak największy sukces od 44 lat.

Jochen Schoeps nie boi się atmosfery w Katowicach – To będzie świetny mecz! Wszyscy będą mieć gęsią skórkę.

Christian Fromm powiedział: – Z pewnością nie jesteśmy faworytem, ale mamy szansę osiągnąć coś wielkiego.

Niemców do takiego sukcesu doprowadził selekcjoner Vital Heynen. Belg mówi o sobie: – Nie wiem, czy jestem dobrym czy złym trenerem, ale jestem inni niż wszyscy. Jego sekretny przepis to niepodleganie żadnym regułom, a zespół postępuje zgodnie z projektem “YOLO”, czyli “raz się żyje.”” – to wszystko można było przeczytać w Bildzie.

 

Berliner Zeitung: Rezerwowy Schoeps siłą zespołu na mistrzostwach świata

“Tuż przed wyjściem niemieckich siatkarzy na boisko podczas mistrzostw świata, kapitan za każdym razem poklepuje każdego i mówi kilka zachęcających słów.

Jochen Schoeps większość czasu spędza w kwadracie dla rezerwowych i stamtąd ogląda jak jego koledzy walczą o pierwszy od 44 lat medal mistrzostw świata dla Niemiec. Niemniej jednak trener Vital Heynen przed meczem półfinałowym określił go jako “kluczowego gracza” w 14-osobowej kadrze na mundial.

– On jest najbardziej kompletnym zawodnikiem w mojej drużynie. On jest bardzo dobrze wyszkolony technicznie, pomaga sztabowi szkoleniowemu oraz dba o klimat w drużynie, dlatego tak go cenię – powiedział szkoleniowiec Heynen. – Dlaczego Jochen tak rzadko gra? Bo ma pecha, że musi rywalizować z Georgiem Grozerem – jednym z trzech najlepszych atakujących na świecie – dodał.

Inni zawodnicy mogliby być sfrustrowani, lecz Jochen Schoeps zaakceptował swoją rolę. Dla każdego ma dobre słowo i jest sercem zespołu. – Schoeps jest bardzo spokojny i szczerze mówiąc nigdy nie spotkałem takiej osoby w mojej siatkarskiej karierze –zachwyca się kolegą z zespołu Grozer.

– Staram się pomóc zespołowi w każdej sytuacji. Naszym wspólnym celem jest zdobycie medalu – stwierdził Jochen Schoeps. W klubie myślenie o rywalizacji ma większe, ale tutaj jest trochę w cieniu Georga Grozera” – napisał Berliner Zeitung.

 

Sueddeutsche: Dwumetrowi mężczyźni ze łzami w oczach

“Potężny Georg Grozer prowadził zespół do kolejnych wygranych. Bad Boy, który nienawidzi tylko przegrywać. Obecność dziesiątego zespołu w rankingu FIVB może być uznawana za największą niespodziankę turnieju. Przeciwnikami w walce o finał będą Polacy, którzy pokonali Rosję w pięciu setach. Jasne jest, że Niemcy nie będą faworytem tego starcia, ale mają szansę na zapisanie się w historii, gdyż wymarzony medal jest w zasięgu ręki.

Niemiecka drużyna nie zdobyła medalu mistrzostw świata od czasu, kiedy tytuł w 1970 roku wywalczyło NRD. – Mam łzy w oczach – powiedział Grozer.

Reprezentacja Niemiec nigdy nie była tak silna jak teraz” – napisał jeden z dziennikarzy Sueddeutsche.

 

Frankfurter Rundschau: Marzenia o finale mistrzostw świata

“Niemieccy siatkarze chcą pokonać gospodarzy z Polski i awansować do finału Mistrzostw Świata 2014, po raz raz pierwszy od 44 lat. Zespół spodziewa się gorącej atmosfery w hali.

12 000 gorąco dopingujących kibiców stawi się w sobotę w Spodku w Katowicach, a po drugiej stronie będzie najsilniejsza dotychczas drużyna mistrzostw świata. – Zespół, który pokonał Brazylię i Rosję jest faworytem do zdobycia tytułu. Z pewnością nie będzie nam łatwo – powiedział trener Vital Heynen.

– To musi cieszyć, gdyż nie mamy zbyt wielu okazji do grania przed tak liczną publicznością – stwierdził kapitan Jochen Schoeps.

Po piątych miejscach na igrzyskach w Londynie oraz Mistrzostwach Europy 2013, niemiecki zespół jest gotowy do wykonania kolejnego kroku” – mogliśmy wyczytać w Frankfurter Rundschau.