Strona główna Koszykówka PLK: Lublin zwycięża nad Gliwicami

PLK: Lublin zwycięża nad Gliwicami

0
FOT.KACPER POLACZYK

MKS Start Lublin podejmował we własnej hali GTK Gliwice. Lublin wygrał na własnym parkiecie 78-72.

Wynik spotkania otworzył Mondy. Chwilę później jeden punkt z rzutów wolnych dopisał Taylor. Defensywa przyjezdnych nie pozwalała na zdobycie punktu lublinianom przez ponad dwie minuty. Dobrze pod koszem sprawował się Furstinger, dzięki któremu po czterech minutach gry było już 6-10. Miejscowi mieli natomiast duży problem pod koszem. Mała skuteczność lubelskich koziołków sprowokowała trenera do wzięcia czasu. Po powrocie na parkiet trzy punkty dołożył Laksa, ale tym samym odpłacił się Tabb. Na podobną akcję kibice długo nie musieli czekać. Rozpoczął się festiwal trójek. Po połowie czasu pierwszej kwarty było już 12-19. Gospodarze zdołali się jednak podnieść i po pierwszej kwarcie było już 28-24.

Dwa faule w pierwszych minutach drugiej kwarty spowodowały, że goście zdołali wyjść na prowadzenie 30-32. Trzy punkty Cartera dały chwilę wytchnienia dla Startu. Wtedy trener lublinian poprosił o czas na żądanie. Po nim dwa punkty dołożył Taylor. Gdy Start wyszedł na trzypunktowe prowadzenie tym razem to trener przyjezdnych wziął czas. Po nim do głosu zaczęli dochodzić lublinianie. Po trafieniu Dziemby było już 45-37. Później jednak coś w szeregach miejscowych nie funkcjonowało. Po połowie meczu było 45-44.

Trzecia odsłona meczu rozpoczęła się od błędów po obu stronach. Jednak to przyjezdni szybciej wyszli na prostą. W ciągu dwóch minut zdołali zdobyć sześć punktów. Dopiero trzy punkty Cartera dały możliwość do ataku Startowi. Jednak trzy oczka Furstingera zmusiły trenera lubelskich koziołków do wzięcia czasu. Niestety nie przyniósł on korzyści dla gospodarzy. Po pięciu minutach na tablicy wyników widniał rezultat 48-55. Różnicę punktową zmniejszył Jarecki. Trzy punkty dołożył Carter i do odrobienia zostały już tylko trzy punkty. Przed decydującą kwartą był wynik 63-64.

Początek czwartej kwarty również należał do przyjezdnych. Dwa punkty do dorobku drużyny dopisał Tabb. Lublinianie jednak nie pozwalali gliwiczanom na zbyt efektywne punktowanie. Po pięciu minutach był remis 68-68. Rzuty wolne na punkty zamienił Lemar i to trener gości poprosił o czas. Przy wyniku 76-68 trener GTK był zmuszony do wzięcia czasu. Goście szybko zdobyli aż pięć punktów po powrocie na parkiet. To jednak nie dało zwycięstwa gościom. Lublin na własnym parkiecie wygrał

MKS Start Lublin – GTK Gliwice 78-72 (28-24, 17-20, 18-20, 15-8)

MKS Start Lublin: Lemar 19, Taylor 12, Jeszke, Laksa 6, Carter, 19 Dziemba 13, Jarecki 2, Pelczar, Borowski 2, Grochowski, Szymański 5, Pszczoła

GTK Gliwice: Tabb 14, Mondy 13, Furstinger, 8 Diduszko 2, Henson 16, Mijović 10, Szlachetka 4, Hałas, Radwański, Wąsik, Słupiński 5, Radoń

Komentarze