Strona główna Koszykówka Europejskie puchary Polacy w Pucharach: Coraz lepszy Waczyński. Świetna dogrywka należąca do Slaughtera. Gorszy...

Polacy w Pucharach: Coraz lepszy Waczyński. Świetna dogrywka należąca do Slaughtera. Gorszy dzień Damiana Kuliga i epizod Cela

0
Foto: Twitter UnicajaCB

Ostatnie dni opiewały w mecze lig europejskich. Także nasi polscy reprezentanci rozegrali swoje spotkania, a jak sobie poradzili? Zdecydowanie powody do radości ma Adam Waczyński wraz ze swoim zespołem, również A.J.Slaughter może cieszyć się ze zwycięstwa. Niestety Damian Kulig i jego Banvit, nie mieli tyle szczęścia i musieli pogodzić się w porażką. Dodatkowo swoje spotkanie wygrała także drużyna Aarona Cela, jednak on sam nie miał dużego wkładu w to zwycięstwo.

Adam Waczyński – Unicaja Malaga 

Kolejne zwycięstwo w EuroCup odniósł zespół Unicaja Malaga, na czele z Adamem Waczyńskim. Drużyna naszego reprezentanta pokonała na własnym parkiecie Zenit Petersburg 93:86.

Waczyński coraz lepiej radzi sobie w europejskich rozgrywkach. W meczu z Zenitem nie wyszedł w pierwszej piątce, a na boisku pojawił się pod koniec pierwszej kwarty. Waczyński zaraz po wejściu na parkiet spudłował dwa rzuty z gry. Gra reprezentanta Polski w spotkaniu z Zenitem, była bardzo dynamiczna, koszykarz bardzo dobrze radził sobie ze zbiórkami w ataku. Takich piłek wywalczył trzy, po czym błyskawicznie oddawał celne rzuty, z czego dwa okazały się celne.

W meczu z Zenitem Petersburg Waczyński spędził na boisku łącznie 19 minut. W tym czasie zanotował 11 punktów (5/8 rzutów z gry, 1/2 za 2 punkty, a także jeden rzut wolny). Dodatkowo dołożył do tego 3 zbiórki.

Po 4 kolejkach bilans Unicaji wynosi 2-2.

Unicaja Malaga – Zenit St Petersburg (24:19) (25:26) (17:14) (27:27)

A.J. Slaughter – SIG Strasbourg

Koszykarze SIG Strasbourg odnieśli kolejne zwycięstwo w Basketball Champions League, tym razem zespół A.J. Slaughter pokonał na wyjeździe hiszpański Iberostar Teneryfe 70:66.

Do tej pory Iberostar Teneryfa nie przegrał żadnego spotkania, więc team Slaughtera, miał przed sobą ciężkie zadanie. Pierwsza połowa spotkania, była wyboistą drogą dla francuskiego zespołu. Kiedy pierwsza kwarta należała do nich, druga była całkowitym przeciwieństwem, a zespół Slaughtera zanotował w niej tylko 6 punktów.

Druga część meczu, była walką o każdy punkt, jednak to gospodarze kontrolowali wynik meczu. Minutę przed końcem celny rzut oddał Walker, co dało prowadzenie drużynie reprezentanta Polski 60:56. Niekonsekwencja w obronie i kilka strat spowodowały, że równo z syreną, gospodarze rzucili punkty na dogrywkę, w której brylował A.J. Slaughter.

Polski zawodnik rozpoczął spotkanie w pierwszej piątce, a na parkiecie spędził 27 minut. Na 9 rzutów z gry celne okazały się tylko 2, oba zza łuku. Na swoim punkcie zanotował 6 punktów i 2 zbiórki.

Iberostar Teneryfe – SIG Strasbourg 66:70 (12:20) (15:6) (15:16) (18:18) (6:10)

Damian Kulig – Banvit BC 

Banvit BC odniósł pierwszą porażkę w Basketball Champions League, przegrywając z greckim Aris Saloniki 84:78.

Podopieczni byłego szkoleniowca Stelmetu, bardzo dobrze rozpoczęli to spotkanie i przez znaczną część meczu utrzymywali prowadzenie. Jednak z biegiem czasu, to gospodarze szybko odnaleźli pomysł na grę i zaczęli przeważać. Pomimo odrobionych strat, musieli walczyć o każdy punkt z nieustępującym Banvitem. O zwycięstwie Arisu Saloniki, zdecydowała świetna ostatnia kwarta, w której greccy koszykarze zanotowali 24 punkty.

Zdecydowanie nie było to spotkanie satysfakcjonujące dla Damiana Kuliga. Polski podkoszowy spędził na boisku 18 minut, jednak w tym czasie udało mu się wykreować tylko dwie akcje. Na jego koncie zapisały się 3 punkty i 4 zbiórki.

Ostatecznie spotkanie zakończyło się 6 punktową przewagą gospodarzy.

Aris Saloniki – Banvit BC 84:78 (15:24) (21:14) (24:23) (24:17)

Aaron Cel – BCM Gravelines-Dunkerque

Drużyna Aarona Cela, pokonała na własnym parkiecie Donar Groningen 71:67.

Polski zawodnik na parkiecie spędził nieco ponad 13 minut. W tym czasie udało mu się zanotować 4 punkty (1/2 rzuty z gry i 2/2 rzuty wolne).

Niestety Arron Cel, po raz kolejny na parkiecie pojawił się tylko epizodycznie i nie miał dużego wkładu w zwycięstwo swojego zespołu.

Komentarze