Strona główna Wywiady Rewolucyjna metodologia już w Polsce. “Treningi Smartfootball zmuszają do ciągłej analizy”

Rewolucyjna metodologia już w Polsce. “Treningi Smartfootball zmuszają do ciągłej analizy”

0

Smartfootball jeden z najnowocześniejszych systemów szkolenia piłki nożnej, z którego korzystają najsłynniejsze kluby na świecie, w sierpniu trafi również do Polski. Na Podkarpaciu odbędzie się kurs dla trenerów piłki nożnej, który poprowadzą specjaliści z Hiszpanii. Jednym z wykładowców będzie były trener Espanyol’u Barcelona.

Szkolenia będzie prowadzone przez Dyrektora Technicznego Futbol Salou, a wcześniej dyrektora szkoły doskonalenia techniki w piłkarskim klubie RCD Espanyol – Alberta Viniasa, doświadczonego na arenie międzynarodowej trenera młodzieży z 20 – letnim stażem pracy. Metodologia szkolenia Smartfootball do Polski trafia dzięki młodemu trenerowi Marcinowi Paterakowi. Paterak, który uczestniczył w specjalistycznym szkoleniu w Hiszpanii jest pewny, że Smartfootball ma szansę zrewolucjonizować piłkarskie metody treningowe na całym świecie.

Ostatnio zrobiłeś kurs trenerski w Hiszpanii. Powiedz, czego dotyczył i co znalazłeś w nim specjalnego?

To prawda, pod koniec ubiegłego roku zostałem zaproszony do zapoznania się z innowacyjną metodologią nauczania gry w piłkę nożną Smartfootball. Została zaprojektowana tak, by konfigurować mózg i przystosować go do wymagań dzisiejszej piłki. Mówiąc inaczej – chodzi o pracę nad mózgiem, gdyż to on decyduje, jak zawodnik gra. Generalnie wszystko w Smartfootball jest inne, ale jedna rzecz rzuca się w oczy już na samym początku – została wyeliminowana cała praca analityczna, która nie ma przełożenia na warunki meczowe. Trener jest niezwykle ważną postacią w treningu, gdyż ciągle stymuluje zawodnika do myślenia, nigdy nie dając gotowych rozwiązań. Używa za to wiele pytań, by zmusić zawodnika do analizy swoich boiskowych decyzji. Jako ciekawostkę dodam, iż twórca całego systemu od ubiegłego roku wdraża Smartfootball w struktury jednego z największych klubów świata. Niestety pewne ustalenia zabraniają mi podania nazwy tego klubu.

Ok, teraz zewsząd słyszy się, że powinno stawiać się na rozwój przez gry, tworzyć na treningach warunki meczowe i stymulować zawodników poprzez pytania, aby to oni sami znajdowali rozwiązania. Czego nowego dowiedzą się zatem trenerzy na szkoleniu? Co będzie na nim, czego nie usłyszeli i nie zobaczyli nigdzie indziej?

Twórca systemu Smartfootball podszedł do tematu w niespotykany wcześniej sposób. Badania pokazały,iż w procesie nauczania dobra, jak i błędna decyzja jest warta tyle samo. Dlatego też, to zawodnik ma samodzielnie rozwiązywać boiskowe problemy, a trener w odpowiedni sposób ma go do tego stymulować poprzez zadawanie odpowiednich pytań.

Jaki zatem jest ten nie spotykany wcześniej sposób?

Trening nie jest typowym schematem. Składa się z 4 części, gdzie każda z nich dotyczy boiskowego problemu. Dokładne przedstawienie w najlepszy możliwy sposób zaprezentuje Albert Vinas podczas kursu. Jednak warto zaznaczyć, iż dzięki takiej konstrukcji treningu nie ma części wstępnej, głównej i końcowej, które często w teorii oznaczają mniej i bardziej ważne. W Smartfootball mózg musi pracować od początku do końca jednostki i wspomniane problemy gwarantują konieczność myślenia cały czas.

Słyszałem też od Ciebie, że kurs nie kończy się na jednym poziomie…

To prawda. Cała metodologia została ujęta w trzech levelach. Pierwszy z nich będzie mieć miejsce właśnie w Mielcu i trwa 10 godzin. Kolejny zajmuje już 50 godzin i również może być organizowany w miejscu potencjalnych klientów. Natomiast trzeci, ostatni, to już ogrom wiedzy praktycznej, prowadzenie zajęć i ich późniejszą ocena i docelowe zdobycie wszelkich informacji o metodologii. Jednak na chwilę obecną odbycie levelu 3 planowane jest tylko w Salou, a więc miejscowości,która jest powiedzmy siedzibą Smartfootball.

O co bogatszy wyjdzie trener z tych szkoleń?

Mogę wypowiedzieć się za siebie i muszę przyznać, że moje spojrzenie na trening zostało bardzo mocno zmienione. Tłumacząc na prostym przykładzie – od ukończenia kursu sądzę, że lepsze jest 10 przemyślanych i zaplanowanych podań w grze, gdzie dookoła są rywale i musimy wyjść z opresji, niż 100 takich na zasadzie “ja do ciebie, ty do mnie”. Jak to mówili wykładowcy w Hiszpanii, przy takim klepaniu mózg po 5-ciu powtórzeniach jest na wakacjach. Treningi Smartfootball zmuszają do ciągłej analizy. Nauka natomiast, jak już wspominałem, następuje przy dobrych, jak i złych wyborach. Ważne, by to był wybór świadomy.

Jaką rolę pełnisz w tym przedsięwzięciu?

Można powiedzieć, że podwójną. Z jednej strony jestem kursantem, jak obecni chętni, przy czym swój kurs mam za sobą. Chce poznawać Smartfootball, jako trener i wdrażać poznane metody do swojej codziennej pracy szkoleniowej. Druga rolą jest natomiast funkcja przedstawiciela Smartfootball w Polsce, co w tej chwili ma swoje odzwierciedlenie w organizowaniu zbliżającego się kursu. Zależy mi na propagowaniu tej metodologii, gdyż taka jest filozofia, by zapoznać cały świat. I nie ma w tym słowa przesady, ponieważ Smartfootball podróżuje bardzo dużo. Zwiedził już takie kraje, jak Dania, Szwecja, Łotwa, USA, Finlandia czy Chiny. Wielką radość sprawia mi sprowadzenie jej również do Polski częściowo z moim udziałem, gdyż to jest po prosto coś dobrego. Wierzę, że uda się zaszczepić trenerów na tyle mocno, że to nie jest pierwsza i jednocześnie ostatnia wizyta Alberta bądź jego współpracowników w Polsce.

Wywiad zamieszczamy dzięki Wojciechowi Makowskiemu, autorowi strony http://www.wojciechmakowski.pl/.

Komentarze