Skarb kibica TBL: część 1.

0

1Skarb kibica TBL: część 1.

Przed nami już 18. sezon Polskiej Ligi Koszykówki odkąd stała się ligą zawodową w 1997 roku. Pierwszy mecz już 8 października, lecz kibice z niecierpliwością czekają na pierwszy gwizdek nowego sezonu. Do rozgrywek przystąpiło 17 drużyn, najwięcej w całej historii PLK. Oto podsumowania poczynań transferowych, jakich polskie kluby dokonały w ubiegłe lato. Kto okaże się czarnym koniem nadchodzącej kampanii. Sprawdź i oceń sam. 

2BM Slam Stal Ostrów Wlkp.

Bilans sezonu 2014-2015: 20-6 (1. liga)

Zaczynamy od debiutanta w ekstraklasie. Zespół z Ostrowa Wielkopolskiego wygrywając finał 1. Ligi jako 17. wszedł do Tauron Basket Ligi. Oznacza to, że przed polskimi kibicami koszykówki historyczny sezon. W nadchodzących rozgrywkach na parkietach PLK występować będzie najwięcej ekip w historii ligi, która jako zawodowa funkcjonuje już o 1997 roku. Jak prezentuje się Ostrowski klub przed nadchodzącą kampanią? Trenerem został były szkoleniowiec dwóch polskich ekip Zoran Stretenović. Z Polpharmą w sezonie 2010-2011 zdołał wywalczyć puchar Polski, a dwa lata temu mógł szczycić się brązowym medalem na ławce AZS-u Koszalin. Do Stali sprowadzono również znaczne wsparcie zza oceanu. Do talii Zorana dołączyło trzech utalentowanych Amerykanów. Dużym wzmocnieniem pod koszem ma okazać się Darrius Garrett, który poprzedni sezon spędził kolejno w Grecji i Turcjii. Dla tureckiego Afyonkarahisar Belediyespor notował średnio 12  punktów, 9 zbiórek oraz rewelacyjne 3 bloki w każdym meczu. Asem w rękawie Stretenovicia jest 34-letni rozgrywający Curtis Millage, dla którego polski klub jest już siedemnastym w całej karierze.  – To zawodnik, który idealnie pasuje do naszej koncepcji – mówi trener żółto-niebieskich. Gracz o ogromnym doświadczeniu na szczeblu Europejskim, który został nawet powołany do Meczu Gwiazd Pucharu Europy. Oprócz tego może poszczycić się podwójnym mistrzostwem w lidze łotewskiej, a konkurs wsadów w 2007 roku bezapelacyjnie należał do niego. Ostatni sezon spędził w Rumunii, zdobywając dla U-Banca Transilvania Cluj średnio 10,9 punktu, 2,3 zbiórki i 2,6 asysty. Zagraniczną stronę Stali zamyka Deshawn Delaney, 23-letni skrzydłowy, który pierwszy zawodowy kontrakt podpisał właśnie w Ostrowie. Absolwent uczelni New Mexico, próbował swoich sił w lidze letniej grając dla drużyny NBA, Brooklyn Nets. Ostatni rok na uczelni obfitował w średnio 12 punktów 5 zbiórek i 2 asysty w każdym meczu.  Swoje kontrakty przedłużyli maniak tatuażów, czyli ekscentryczny Adrian Suliński oraz młoda krew Mikołaj Spała. Do klubu dochodzi również Jakub Koelner, istotne wsparcie z ławki na pozycji rozgrywającego. Pierwszy mecz Ostrowian już 8. października, kiedy zmierzą się ze Startem Lublin.

SKŁAD ZESPOŁU

Obwód: Curtis Millage/ Tomasz Ochonko/ Jakub Koelner/ Adrian Suliński/ Mikołaj Spała

Skrzydło: Deshawn Delaney/ Adrian Mroczek/ Marcin Sroka/ Mateusz Zębski/ Adam Kaczmarczyk/ Wojciech Pisarczyk

Pod koszem: Darrius Garrett/ Wojciech Żurawski

3Siarka Tarnobrzeg

Bilans sezonu 2014-2015: 7-23

Jeziorowcy jako ostatnia drużyna poprzedniego sezonu robią wszystko, aby wyprowadzić drużynę na właściwe tory. Do zespołu sprowadzono Jakuba Zalewskiego, wieloletniego reprezentanta Rosy Radom.  Jednak miejsce w pierwszej piątce będzie musiał odstąpić Eugene Harrisowi. 29-letni Amerykanin ma znaczne doświadczenie na szczeblu europejskim. Poprzedni sezon spędził w ukraińskim DniproAzot Dniepropietrowsk, gdzie imponował świetnymi statystykami na poziomie 17 punktów oraz 5 asyst w każdym meczu. Oprócz tego zaliczył epizody chociażby Macedonii. Na uczelni High Point, gdzie dawał swojej drużynie 12 punktów i 2 asysty w 121 meczach jakie rozegrał w Północnej Karolinie. Prosto z uczelni Gonzaga do Siarki sprowadzono Garry’ego Bella, dobrego przyjaciela naszego rodaka Przemka Karnowskiego. Sam „Big Karn” bardzo pochlebnie wypowiadał się na temat 22-letniego Amerykanina:  Najlepszy obrońca West Coast Conference, jeden z lepszych w całym NCAA w zeszłym roku – ocenia Bella Karnowski – Bardzo dobrze czuje się za linią rzutów za 3 punkty. Potrafi być agresywny po obu stronach parkietu i nigdy nie daje za wygraną – dodaje były zawodnik tarnobrzeskiego klubu. Gary przez całą uczelnianą karierę dostarczał Gonzadze średnio 10 punktów w każdym meczu. Zza łuku trafiał aż 219 razy, a w żadnym sezonie nie zszedł poniżej 50 trafień za trzy punkty. Warto dodać, że jego skuteczność w tym aspekcie w pierwszym sezonie gry na uczelni wynosiła kolosalne 48 procent! Był etatowym rzucającym Bulldogów i to głównie jego trafienia były wiodącym motorem napędowym drużyny Przemka Karnowskiego. Włodarze z Tarnobrzegu liczą, że stanie się godnym zastępcą Dominique’a Johnsona i to w nim widzą przyszłego lidera drużyny. Pod kosz sprowadzono istną bestię w osobie Zacha Robbinsa. 24-latek, również jest świeżo upieczonym absolwentem amerykańskiej uczelni. W ostatnim sezonie w college’u Dixie State University na niższym szczeblu ligi NCAA notował średnio 16 punktów i prawie 8 zbiórek, a w swoim najlepszych meczu do 29 punktów dołożył kolosalne 19 zbiórek. Jeśli takie wyczyny będzie powtarzać na polskich parkietach to od dzisiaj jestem fanem Siarki Tarnobrzeg, niestety jednym z niewielu, gdyż klub kibica nie dotrwał do przyszłego sezonu i oficjalne został rozwiązany 7 lipca. Czy podkoszowym wsparciem okaże się również Łukasz Paul, były gracz pierwszoligowego GKS Gliwice? O tym przekonamy się już 10. Października, kiedy Siarka zmierzy z piątą ekipa poprzedniego sezonu Śląskiem Wrocław.

SKŁAD ZESPOŁU

Obwód: Eugene Harris/ Garry Beal/ Wiktor Rycerz/ Jakub Zalewski

Skrzydło: Kacper Młynarski/ Piotr Pandura/ Jakub Patoka

Pod koszem: Zach Robbins/ Łukasz Paul

4Polpharma Starogard Gdański

Bilans sezonu 2014-2015: 7-23

Druga najgorsza ekipa Tauron Basket Ligi w poprzednim sezonie. Czy zespół Dariusza Szczubiała powróci do ligowej czołówki, jak chociażby w sezonie 2009/2010. Nadmorski zespół od kliku dobrych lat spada o stopień niżej w drabince PLK. Kryzys dopadł ich sezonie 2013-2014, kiedy jako przedostatni zespół w polskiej ekstraklasie był bliski spadku do 1. ligi. Włodarze robią wszystko, aby wydobyć organizację z dołka. Aż 8 nowych graczy zasili szeregi Polpharmy w przyszłym sezonie. Głównym oczkiem w głowie trenera Szczubiała miał być amerykański rozgrywający David Brown. Niestety informacje jakie dochodzą do nas ze sztabu medycznego są przygnębiające. Amerykanin nabawił się poważnej, która wykluczyła go z udziału w okresie przygotowawczym, a co za tym idzie również w całym sezonie. Włodarze Polpharmy oficjalnie zerwali umowę z Davidem Brownem. Do zespołu sprowadzono za to  weterana, jednego z najstarszych zawodników w rodzimej lidze Tomasza Wojdyłę. Choć motoryka i możliwości są już daleko poniżej życiowej formy, to wciąż będzie ważnym punktem starogardzkiego klubu, zachowując zimną krew w ważnych momentach i imponując doświadczeniem. Arkadiusz Kobus, który ostatnie dwa sezony spędził w pierwszoligowej Legii Warszawa. Dla warszawskiej drużyny zdobywał średnio 14 punktów i 5 zbiórek. Pierwszym zagranicznym zawodnikiem zatrudnionym w czasie tego lata został Amerykanin J.T. Tiller, który jest już dobrze znany polskim kibice, szczególnie z Tarnobrzegu, gdzie T.J. rozegrał dwa sezony w latach 2011-2013. Ostatnio próbował swoich sił w holenderskim Landstede Basketball Zwolle, gdzie notował cyferki na poziomie 9 punktów  4 zbiórek i 4,5 asyst w każdym spotkaniu. To właśnie jego uniwersalność w dużym stopniu skłoniła włodarzy Polpharmy do sprowadzenia Amerykanina. Zagraniczny skład kociewskich diabłów zamknął Justin Ward, były zawodnik klubu zza naszej południowej granicy. Ward był jednym z liderów Interu Bratysława, gdzie zdobywał średnio 19 punktów i prawie 8 zbiórek w każdym spotkaniu.  Świetną wiadomością dla wieloletnich kibiców Polpharmy jest powrót Michaela Hicksa. Amerykanin po jednosezonowej absencji w zeszłym roku, powrócił na parkiety rodzimego klubu. Michael, który mieszka w Polsce już od dobrych kilku lat, w annałach klubu ze Starogardu zapisał się chociażby jako najlepszy strzelec w historii. Swoją obecnością na pewno ucieszy najbardziej zagorzałych fanów pomorskiej koszykówki. Pierwszy mecz diabłów już 14 października, Kociewianie zmierzą się z zespołem Startu Lublin.

SKŁAD DRUŻYNY

Obwód: J.T. Tiller/ Michael Hicks/ Piotr Renkiel/ Marcin Flieger/ Kevin Bailey (czeka na podpisanie kontraktu)

Skrzydło: Łukasz Diduszko/ Tomasz Krzywdziński/ Arkadiusz Kobus

Pod koszem: Tomasz Wojdyła/ Justin Ward/ Szymański Roman/ Szymon Długosz/ Daniel Grujić

5MKS Start Lublin

Bilans sezonu 2014-2015: 9-21

Zeszłosezonowa Wikana oprócz zmiany nazwy na MKS, dokonała również istotnych roszad kadrowych. Czternasty zespół TBL w zeszłym sezonie nie miał powodów do zadowolenia. Skład MKS został diametralnie zmieniony. Do zespołu sprowadzono istotne wzmocnienia zza oceanu. Szeregi Startu zasiliło dwóch absolwentów uczelni z NCAA. Głównym rozgrywającym lubelskiej drużyny niechybnie zostanie Trency Jackson. 23-letni Amerykanin do wschodniej Polski został sprowadzony prosto z uczelni Texas Tech University. Trency to eksplozywny rozgrywający z ponadprzeciętnym rzutem z dystansu. Leworęczny obrońca swoją grą wzoruje się na jednym z najlepszych zawodników w historii NBA Allenie Iversonie. Jeśli takie rzeczy będzie wyczyniał w Lublinie to ten zespół naprawdę ma szansę na coś znacznie więcej niż miejsce na podium u dołu tabeli.

Skład MKS-u zasili również Rob Poole, prywatnie dobry znajomy mistrza NBA Draymonda Greena ze studenckiej ekipy Siena College. Poole w swoim ostatnim sezonie na szczeblu uczelnianym zdobywał średnio 14 punktów 5 zbiórek i niemal 2 asysty. Swoją grę opiera przede wszystkim na operowaniu piłką na półdystansie i rzutach zza łuku. Przez cztery lata spędzone w college’u Siena utrzymywał skuteczność za trzy na poziomie 36%. W Starcie Lublin zapachniało również NBA. Choć żaden zawodnik obecnego składu lubelskiej drużyny nie postawił nawet stopy na parkiecie najlepszej ligi świata, tak ojciec jednego z graczy miał okazję reprezentować barwy Indiany Pacers w latach 1982-1986. Mowa oczywiście o Nicku Kelloggu, który niedawno podpisał kontrakt z czarno-czerwonymi. Nick cały poprzedni sezon spędził w gruzińskim BC Batumi, gdzie aplikował rywalom 16 punktów 3 asysty 2 przechwyty i rewelacyjne 6 zbiórek w każdym z 23 spotkań. Amerykanin przyjedzie do Polski już w tę sobotę , kiedy to Start rozegra dwa kontrolne Sparingi. Oprócz nich w talii Pawła Turkiewicza (doświadczonego trenera m.in. asystenta Mike’a Talyora na tegorocznym EuroBaskecie) zobaczymy Ukraińca Igora Czumakowa, który w poprzednich rozgrywkach zdobywał punkty SK Czerkasy Monkeys. Jego średnie z zeszłej kampanii to 12 punktów oraz 5 zbiórek. Zagraniczną część składu Lublinian miał zamknąć Andre Stringer, który w poprzednich rozgrywkach walczył o angaż do ekipy Boston Celtics, reprezentując barwy Maine Red Claws, satelickim klubie bostońskich Celtów. W D-League imponował przede wszystkim wysoką skutecznością zza linii trzypunktowej (43%).  Niestety Amerykanin nie przeszedł testów medycznych i musiał powrócić do USA. Zamiast niego do Startu powołano kilku doświadczonych Polaków. 21-letni Jan Grzeliński doświadczenia zbierał za oceanem. Młody rozgrywający ostatni sezon spędził w zespole Canisius College w lidze NCAA. Oprócz niego zatrudniono Grzegorza Małeckiego, byłego gracza MKS-u Dąbrowy Górniczej, młodą krew w osobie Jarosława Trojana oraz 32-letniego Marcina Salamonika, który w pierwszoligowym Krośnie wykręcał statystyki na poziomie 13 „oczek” oraz 6 zbiórek w każdym spotkaniu. Pierwszy mecz  Startu już 8 października z ekipą BM Slam Ostrów Wielkopolski.

SKŁAD DRUŻYNY

Obwód: Trency Jackson/ Nick Kellogg/ Jan Grzeliński/ Jakub Szczepaniak

Skrzydło: Rob Poole/ Grzegorz Małecki/ Alan Czujkowski/ Bartosz Ciechociński/ Wojciech Hałas

Pod koszem: Igor Chumakov/ Jarosław Trojan/ Marcin Salamonik/ Adam Myśliwiec/ Paweł Kowalski

6King Wilki Morskie Szczecin

Bilans sezonu 2014-2015: 9-21

Wataha Łukomskiego coraz solidniej prezentuję się przed nadchodzącym sezonem. Zatrudniono nowy sztab trenerski, a przede wszystkim dodano kluczowych zawodników.  Trzynasta ekipa TBL z zeszłego sezonu przeszła dużą metamorfozę. Na ławce wśród trenerów zasiadać będzie pierwszy Polak, który zdołał uzbierać statystyki na poziomie triple-double, czyli 34-letni Marek Łukomski, który jeszcze kilka lat temu występował na parkiecie Rosy Radom w roli zawodnika. Oprócz niego na ławce trenerskiej ekstraklasy zadebiutuje Wojciech Boblewski. Czy właśnie sztab szkoleniowy będzie głównym atutem szczecinian w przyszłym sezonie. Wśród nowych twarzy w biało-niebieskich trykotach ujrzeć można chociażby C.J. Aikena, który został sprowadzony prosto z zaplecza ligi NBA, czyli popularnym D-League. 205 cm zawodnik jest absolwentem prestiżowej uczelni St. Joseph’s, gdzie był jednym z najlepszym blokujących w lidze. W 2012 roku został uhonorowany tytułem najlepszego obrońcy konferencji Atlantic 10, a już w swoim pierwszym roku gry na uczelnianych parkietach stał się czołowym blokującym lig, rywalizując w tej kategorii chociażby z Anthonym Davisem, dziś gwiazdorem NBA. Prawdopodobnie powinien zastąpić Urosa Nikolicia w wyjściowym składzie na pozycji środkowego, który również przedłużył kontrakt z klubem ze Szczecina.

Wilki również na obwodzie uzbroili szyki. Na pozycję rzucającego obrońcy sprowadzono Franka Gainesa, także byłego gracza D-League, gdzie starał się o angaż do NBA. W drużynie Maine Red Claws prowadzonej przez Mike’a Taylora obecnego trenera reprezentacji Polski, Gaines był jednym z czołowych zawodników. Średnie na poziomie 22 punktów i 4 zbiórek w każdym meczu, pozwoliły mu zdobyć nagrodę dla zawodnika, który poczynił największe postępy. W poprzednim sezonie Gaines próbował swoich sił we Włoszech, gdzie w piętnastu meczach zdobywał średnio 7,5 punktów. Jeszcze na początku sierpnia koszykarz starał się o zatrudnienie kolejno w zespołach Brooklyn Nets i Oklahoma City Thunder, których barwy reprezentował podczas ligi letniej. Kolejnym zagranicznym zawodnikiem został dobrze znany polskim kibicom Korie Lucious, występujący w Rosie Radom w sezonie 2013-2014. 26-latek w zeszłorocznej kampanii reprezentował barwy cypryjskiego Keravnosu Strovolou, a rok wcześniej zaliczył epizod na Węgrzech. Do zespołu trafili również Paweł Leończyk, rozgrywający Marcin Nowakowski oraz punktowe wsparcie w osobie Łukasza Majewskiego. Wśród młodych na pokład Wilków Morskich trafił 20-letni Bartosz Wróbel, który swój debiut zaliczył w barwach MKS-u Dąbrowy Górniczej w poprzednim sezonie. Co ciekawe w jego pierwszym meczu na zawodowych parkietach przyszło mu mierzyć się właśnie z drużyną ze Szczecina. Pierwsze starcie watahy już 11 października, kiedy zmierzą się Energą Czarnymi Słupsk.

SKŁAD DRUŻYNY

Obwód: Korie Lucious/ Frank Gaines/ Maciej Majcherek/ Marcin Nowakowski/ Bartosz Wróbel

Skrzydło: Łukasz Majewski/ Paweł Kikowski/ Jakub Garbacz

Pod koszem: CJ Aiken/ Uros Nikolić/ Michał Nowakowski

 

Komentarze