Strona główna Koszykówka SUZUKI PUCHAR POLSKI: Powtórka sprzed roku w finale

SUZUKI PUCHAR POLSKI: Powtórka sprzed roku w finale

0

Drugim finalistą Suzuki Pucharu Polski została ekipa została ekipa Polskiego Cukru Toruń. Bedzie powtórka finału sprzed roku. Najlepszym zawodnikiem Polskiego Cukru został Kyle Weaver z 17 oczkami, a bohaterem Bartek Diduszko trafiając trójkę na miarę awansu.
 

W drugim półfinale początek spotkania to minimalna przewaga Stelmetu. Dobrze spisywał się w tym czasie Tony Meier (8 pkt i 5 zbiórek). Przez całą kwartę ekipa z Winnego Grodu była na nie dużym prowadzeniu. W drugiej kwarcie przewaga Stelmetu wzrosła na siedem oczek. Agresywniejsza gra zielonogórza w obronie powodowała, że rzuty Polskiego Cukru nie mogły znaleźć drogi do kosza. Na nie co ponad cztery minuty do końca drugiej kwarty pojawiły się problemy z tablicą. Zresztą nie pierwsze na tym turnieju. Przerwa trwała kilka minut. Na szczęście nie miało to wpływu na postawę żadnej z ekip. Ważne punkty dla Stelmetu zdobywał Ivica Radić. Z drugiej strony punktowali Kyle Weaver i  Keith Hornsby. Jednak ciągle prowadzenie było po stronie ekipy Żana Tabaka. W końcówce torunianom udało się zmniejszyć straty do stanu 31:29.

Po zmianie stron szybkie trafienia Diduszki czy Weavera dało prowadzenie torunianim. Jednak szybko Stelmet odpowiedzi trafieniami za trzy Ponitki i Kinga oraz spod kosza Radica i w połowie trzeciej kwarty odskoczył na 45:38. Jednak zielonogórzanie nie mogli być jeszcze niczego pewni. Torunianie próbowali zmniejszać straty. Jednak granica dwóch oczek była nie do złamania w tej kwarcie. Po trzydziestu minutach było 54:51, więc emocji można się spodziewać w ostatnich dziesięciu minutach.

Pierwsze akcje ostatniej odsłony to sześć oczek z rzędu Stelmetu. W odpowiedzi Polski Cukier albo nie trafiał, albo popełniał błąd 24 sekund. Zielonogórzanie próbowali zniechęcić do gry przez agresywniejszą obronę. Dodając trafienia było to bardzo skuteczne. Po trafieniu zza łuku przez Łukasza Koszarka było 67:54. Odpowiedź torunian była wolna, ale skuteczna. Seria ośmiu punktów z rzędu Polskiego Cukru sprawiła, że podopieczni trenera Sebastiana Machowskiego uwierzyli jeszcze w wygraną. Do końca pozostałe prawie 3,5 minuty, a pogoń ekipy z miasta Kopernika trwała dalej. Po akcji 2+1 Kuliga torunianie tracili już tylko punkt do rywali. Stelmet w ataku przestał funkcjonować. Torunianie skorzystali z tego prezentu i na nie co ponad czterdzieści sekund wyszli na upragnione prowadzenie. Do remisu doprowadził Zamojski, ale Polski Cukier grał długą akcję i wykorzystał ją idealnie trafiając w ostatnich sekundach za trzy. Dało im to prowadzenie 69:72. Odpowiedź Stelmetu okazała się nie skuteczna.

 

STELMET ENEA BC ZIELONA GÓRA – POLSKI CUKIER TORUŃ  69:72 (20:16, 11:13, 23:22, 15:21)

Komentarze