Spotkanie w płockiej hali mimo wyrównanego początku zakończyło się pewnym zwycięstwem gospodarzy, którzy niesieni wspaniałym dopingiem pokonali gości z Zabrza 33:25, co podtrzymuje ich wciąż w czołówce drużyn tego sezonu.
Mecz rozpoczął całkiem zacięcie – obie ekipy chciały już od początku pokazać swoją siłę (8:8). Z czasem nieco lepszy rytm “złapał” płocki klub, który po kilku minutach miał już przewagę nad przeciwnikiem (11:9).
Pierwszą połowę zakończył fenomenalny Przemysław Krajewski celnym rzutem z siódmego metra (16:11).
Druga część zmagań za to już od początku układała się pod dyktando gospodarzy (20:12). Górnik próbował ratować swoją sytuację, na ich nieszczęście tylko nieliczne akcje kończyły się zdobyciem punktu (24:17).
Klub z Zabrza w końcówce wydawał się być już całkowicie rozbity, co zresztą bezlitośnie wykorzystali pewni siebie płocczanie, zapewniając tym samym sobie zwycięstwo w całym meczu różnicą aż ośmiu bramek (33:25).
Orlen Wisła Płock – NMC Górnik Zabrze 33:25 (16:11)
Orlen Wisła Płock: Wichary, Morawski – Daszek, Duarte, Krajewski, Racotea, Obradović, Ghionea, Piechowski, T. Gębala, Ivić, Tarabochia, M. Gębala, Żabić, Mihić, de Toledo.
NMC Górnik Zabrze: Kornecki, Witkowski, Galia – Daćko, Fąfara, Głuch, Tomczak, Gromyko, Sluijters, Gliński, Gogola, Tokaj, Matuszak, Francik, Adamuszek.