Strona główna Siatkówka PlusLiga Effector Kielce zdobywcą trzynastego miejsca!

Effector Kielce zdobywcą trzynastego miejsca!

0

Trzecie spotkanie o trzynaste miejsce zostało rozegrane w Hali Legionów, Effector Kielce podejmował MKS Będzin. Gra obydwu zespołów falowała, zwycięzcę spotkania poznaliśmy dopiero po piątym secie. Ostatecznie to Effector Kielce po trzech spotkaniach zajął przedostatnie miejsce w Plus Lidze.

Kielczanie otworzyli spotkanie udanym blokiem, jednak później nie razili sobie z zagrywkami TJ Sandersa (2:3). Po zepsutym serwisie Jungiewicza zespoły zeszły na pierwsza przerwę techniczną (5:8). Drużyna gości grała bardzo skutecznie, zdołali wypracować wysoką, pięciopunktową przewagę (6:11), co poskutkowało wzięciem czasu przez trenera kielczan – Dariusza Daszkiewicza. Punkt MKS-u zdobyty blokiem powiększył różnicę punktową do siedmiu „oczek” (7:14). Będzinianie zdecydowanie kontrolowali przebieg partii (14:20). Pomimo licznych zmian w składzie, zespół gospodarzy nadal nie zaczął grać skutecznie (16:22). Mateusz Piotrowski zakończył swoim atakiem pierwszego seta (18:25).

Początek drugiego seta wyglądał zupełnie inaczej niż poprzednia partia, kielczanie zaczęli z trzypunktowym prowadzeniem (4:1). As serwisowy Michała Kędzierskiego powiększył różnice między zespołami (6:1). Gracze MKS-u w niczym nie przypominali siebie sprzed kilku minut, można by powiedzieć, ze zespoły zamieniły się rolami. Sławomir Jungiewicz pokazał się z bardzo dobrej strony w ataku (12:5). Pomimo serii punktowych zagrywek Macieja Pawlińskiego, przyjezdni nadal zostawali za rywalami (16:9), mogło się wydawać, ze pogodzili się z przegraną w tej partii. Do wygranej seta przybliżył gospodarzy punkt zdobyty przez Jędrzeja Maćkowiaka (19:10) zaś całą partię skutecznym atakiem zakończył Sławomir Stolc (25:13).

Trzeci set rozpoczął się od remisu (3:3). Walka była wyrównana, do przerwy technicznej zespoły grały punkt za punkt (8:7). Za sprawą asa serwisowego Sławomira Stolca kielczanie wyszli na niewielkie prowadzenie (9:7), jednak gospodarze nie cieszyli się nim długo. Pawliński odpowiedział punktową zagrywką, tym samym doprowadzając do remisu (10:10). Zespoły zeszły na druga przerwę techniczną po autowym atak Jungiewicza (15:16), w następnej akcji atakujący poprawił swój błąd i na tablicy wyników po raz kolejny pojawił się remis (16:16). Jednak w następnych akcjach to przyjezdni punktowali (19:22), po ataku Pawlińskiego drugi set padł łupem MKS-u Będzin (22:25).

Czwarty set rozpoczął się od niewielkiej przewagi kielczan, Adrian Buchowski zapunktował w ataku dwa razy (3:1). Andreas Takvam obił blok gości zdobywając kolejny punkt dla swojej drużyny (6:4). Gospodarze nie wypuścili prowadzenia aż do pierwszej przerwy technicznej (8:7), później przewaga wzrosła do trzech punktów (14:11). Sławomir Stolec po raz kolejny zapunktował skutecznym atakiem co pozwoliło jego zespołowi utrzymać dystans między przeciwnikiem (16:12). Przy stanie 19:15 o czas poprosił trener MKS-u Będzin, jego zawodnicy już nie grali tak skutecznie, jak chociażby w pierwszym secie. Atakujący Effectoru był liderem zespołu, za sprawą jego ataków drużyna zbliżyła się do wygrania parti. (23:20). Ostatecznie Jungiewicz skończył zmagania w czwartym secie (25:22) i tym samym zespół z Kielc doprowadził do tie-breaka.

W piątym secie, po błędzie gości, Effector prowadził 2:0. Punktowy blok przyjezdnych na Adrianie Buchowskim wyrównał wynik (2:2). Mateusz Piotrowski strał się poderwać swój zespół do walki udanym atakiem (5:6), jednak po błędach własnych będzinian, gospodarze ponownie objęli prowadzenie (8:7). Takvam i Jungiewicz zatrzymali podwójnym blokiem akcję będzinian (12:9), chwilę potem tym samym elementem odpowiada drużyna MKS-u (12:11). Błąd dotknięcia siatki przez przyjezdnych daje Effectorowi piłkę setową (14:12), jednak goście dzielnie się bronili. Skuteczny atak Baczkały a następnie blok na Maćkowiaku pozwoliły na wyrównanie wyniku (14:14). Nie obyło się bez gry na przewagi. Kapitan zespołu gospodarzy zdobył ostatni punkt (19:17) i to jego drużyna zajmie 13. miejsce w Plus Lidze.

Effector Kielce – MKS Będzin (18:25, 25:23, 22:25, 25:22, 19:17)

MVP:Sławomir Jungiewicz

Effector Kielce: Jungiewicz, Kędzierski, Stolc, Takvam, Buchowski, Maćkowiak, Sobczak, Komenda, Więckowski, Orobko, Witiuk, Biniek

MKS Będzin: Pawliński, Sanders, Gaca, Warda, Kaczmarek, Piotrowski, Żuk, Schamlewski, Laane, Baczkała, Oczko, Peszko, Stysiał, Kamiński

Komentarze