Iga Świątek przegrała z rozstawioną z numerem 28. Estonką Anett Kontaveit w 4.rundzie Australian Open 7:6(4),5:7,5:7
Spotkanie lepiej zaczęło się dla Polki, przełamała rywalkę już w drugim gemie spotkania. Niestety jak to bywa w kobiecym tourze Kontaveit szybko odrobiła stratę przełamania i było 2:2. W następnych gemach obie tenisistki wielokrotnie się przełamywały, popełniały również sporo błędów. Ostatecznie o losach seta zdecydował tie-break, w nim lepszą odpornością psychiczną wykazała się nasza tenisistka- wygrywając go do 4.
Druga partia rozpoczęła się identycznie, Świątek wyszła na prowadzenie 2:0. Niestety przegrała 3 następne gemy. Należy zaznaczyć, że w przeciągu całego spotkania zawodniczki rzadko trafiały pierwszym serwisem. Jednak to Estonka sprawdzała się lepiej w tym elemencie, Polka za to notowała dużo więcej winnerów. Gra była bardzo wyrównana, przy wyniku 5:5 w gemach Świątek była o dwa gemy od wygranej. Niestety, nie zdołała przełamać rywalki, a na domiar złego straciła serwis i przegrała 5:7.
Kontaveit podbudowana wygraniem seta, kontrolowała przebieg trzeciej partii prowadząc 5:1 w gemach. W tym momencie zaczęła się pogoń Polki – doprowadziła do wyrównania. Niestety powtórzyła się sytuacja z drugiego seta. Kontaveit wygrała dwa ostatnie gemy i całe spotkanie. W kolejnej rundzie zmierzy się z Simoną Halep.
W tym turnieju zobaczyliśmy odmienioną Igę- praca z psychologiem poskutkowała i Polka wytrzymywała w trudnych momentach. Możemy liczyć na to, że gdy nasza tenisistka ustabilizuje swoją grę i nabierze doświadczenia to prędzej czy później znajdzie się w światowej czołówce tenisistek.
Iga Świątek (Polska) – Anett Kontaveit (Estonia) 7:6(4),5:7,5:7