Dwa groźne wypadki w półfinale PGE Ekstraligi. Żużlowcy trafili do szpitala [WIDEO]

11 wrz 2023, 18:07

W drugim półfinałowym starciu żużlowej PGE Ekstraligi doszło do dwóch bardzo groźnych zdarzeń. W pojedynku Sparty Wrocław z Apatorem Toruń Maciej Janowski i Charles Wright brali udział w mrożących krew w żyłach zdarzeniach. Obaj zostali przetransportowani do szpitala.

Poważny incydent z udziałem Janowskiego

W pierwszym niedzielnym półfinale PGE Ekstraligi żużlowcy Motoru Lublin nie dali żadnych szans Włókniarzowi Częstochowa i pewnie wygrali 58:32. Drugą parę tej fazy rozgrywek stanowiło starcie Sparty Wrocław z Apatorem Toruń. Rywalizacja zapowiadała się równie ciekawie.

W szóstym biegu tego pojedynku doszło do bardzo groźnego incydentu z udziałem Macieja Janowskiego. Tuż przed startem maszyna 32-latka uległa awarii i nagle ruszyła. W efekcie żużlowiec nie był w stanie opanować motoru, którego koło poderwało do góry, po czym spadł na jego nogę.

Wright również z groźnym upadkiem

Zawodnik Sparty Wrocław od razu został ułożony na noszach i zniesiony z toru, po czym przetransportowano go do szpitala. W pierwszych komunikatach informowano, że u Janowskiego istnieje podejrzenie urazu stawu skokowego w prawej nodze.

Cztery biegi później doszło do kolejnej groźnej sytuacji. Charles Wright, dla którego był to debiut w PGE Ekstralidze, stracił panowanie nad motocyklem na pierwszym łuku, w efekcie czego również podniosło mu przednie koło. Maszyna uderzyła w tylne koło motocykla Patryka Dudka, w konsekwencji czego Brytyjczyk z impetem wpadł w dmuchaną bandę.

34-letni Wright także został ułożony na noszach, po czym od razu przetransportowano go do szpitala. W jego przypadku obrażenia mogą być poważniejsze. Choć wciąż jest diagnozowany, to pierwsze informacje świadczą o złamanym obojczyku i zbitym biodrze.

Andrejczyk podjęła decyzję. Chce być gotowa na IO 2024 w Paryżu

Podobne teksty

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię

Najnowsze

SOCIAL MEDIA