Strona główna Siatkówka Liga siatkówki kobiet Horror z happy endem dla Budowlanych! Łodzianki w finale ORLEN Ligi!

Horror z happy endem dla Budowlanych! Łodzianki w finale ORLEN Ligi!

0
Foto: Maciej Mirowski

Rewanżowe spotkanie we Wrocławiu rozstrzygało o tym, która z ekip zagra w finale tegorocznej ORLEN Ligi z Chemikem Police (w półfinale policzanki odniosły zwycięstwo nad Developres SkyRes Rzeszów). Pierwsze spotkanie rozegrane w Łodzi padło łupem gospodyń 3:1. Warunkiem tego, aby Impel “wskoczył” do finału było wygranie spotkania za trzy punkty oraz zwycięstwo w tzw. “złotym secie”. Choć walczyły jak lwice przegrywając czwartą partię pogrzebały swoje szansę na awans, a łodzianki, w historii istnienia klubu, po raz pierwszy zagrają w finale ORLEN Ligi. 

Bardzo dobra zagrywka Beier, już na samo rozpoczęcie spotkania, wyprowadziła zespół Budowlanych na prowadzenie 1:4. Zdenerwowanie po stronie wrocławianek było bardzo widoczne (2:6), jednak z czasem zdołały je opanować (5:6). Łodzianki całkowicie rozgromiły swoją przewagę, przez co rywalki doprowadziły do wyrównania (6:6). W dalszej części toczyła się gra punkt za punkt (10:10). Choć wrocławianki miały sporo szans, aby uciec na kilka punktów, psuły zdobyte kontry. To zemściło się na gospodyniach i to łodzianki wyszły na dwupunktowe prowadzenie (11:13). Atak Koniecznej pozwolił po raz kolejny doprowadzić Impelowi do remisu, natomiast serwis Hancock na wysunięcie się do przodu (16:15). Prowadzenie zmieniało się jak w kalejdoskopie. Natalia Strózik po wejściu na boisko od razu pochwaliła się asem serwisowym (18:19). Zapowiadała się ciekawa końcówka partii (21:21), po czym trzy kolejne akcje zdobyły przyjezdne (21:24), dzięki czemu zyskały pierwszą piłkę setową. Atak Gabrieli Polańskiej zakończył partię otwarcia (22:25).

Druga partia rozpoczęła od prowadzenia gospodyń 4:2. Osiągając pięciopunktową przewagę przedłużały swoją szansę na walkę  o finał (8:3). Monika Ptak dorzucając punkt z zagrywki powiększyła prowadzenie zespołu (11:5). Łodzianki nie mogły skończyć pierwszej akcji. Jednym słowem zostały rozbite przez rywalki (16:5). Błędy po stronie zawodniczek Budowlanych doprowadziły do roszad w składzie. Wrocławianki spokojnie kroczyły po zwycięstwo w partii (20:6). Hancock dorzuciła również swoją świetną zagrywkę (22:6). Impel nie pozwolił rywalkom na przekroczenie granicy dziesięciu zdobytych punktów. Ostatecznie wygrały do 9.

Po 10-minutowej przerwie zawodniczki powróciły na boisko. Bardzo długo toczyła się gra punkt za punkt (5:5, 8:8). Wrocławianki zdołały uciec na dwupunktowe prowadzenie (10:8). Była to zdecydowanie bardziej wyrównana partia niż poprzednia, jednak to wrocławianki o cztery punkty wyprzedzały rywalki (16:12). Impel był coraz bliżej wygrania kolejnego seta (19:13). Z punktu na punkt czuły się coraz pewniej i spisywały się bardzo dobrze w obronie. Łodzianki rozpoczęły gonitwę za wynikiem (20:16). Gospodynie doprowadziły wynik do końca i wygrywając 25:18 objęły prowadzenie w całym spotkaniu.

Pierwsza akcja rozstrzygającej partii zakończyła się punktowym blokiem drużyny z Łodzi. Początek wyglądał analogicznie do pierwszej partii, gdzie osiągnęły prowadzenie 1:4. Wrocławianki punkt po punkcie odrabiały straty i doprowadziły do wyrównania (5:5), a następnie zdobyły trzy punkty przewagi (10:7). Grot Budowlani Łódź zbliżył się do wyniku (13:12) i choć zawodniczki miały szanse na doprowadzenie do remisu nie wykorzystywały swoich akcji, na czym skorzystały rywalki (16:13). Łodzianki zniwelowały straty (16:16). Raz po raz to Impel wychodził na prowadzenie to przyjezdne doprowadzały do remisu. Bliżej zwycięstwa w spotkaniu wciąż były zawodniczki z Wrocławia (20:18), jednak pojedynczy blok Polańskiej dał wyrównanie. Wszystko rozstrzygnąć musiało się w końcówce partii (22:22). Jako pierwsze piłkę setową zyskały łodzianki (22:24). Wykorzystały pierwszą szansę i awansowały do finału ORLEN Ligi, w którym zmierzą się z Chemikiem Police.

Choć wszystko zostało już rozstrzygnięte do rozegrania pozostał jeszcze tie-break. Wrocławianki zdobyły przewagę dwóch punktów (5:3), które powiększały w dalszej części seta (8:5). Za moment na tablicy wyników pojawił się remis 9:9, a zaraz po tym dwie kolejne akcje zapisały się na koncie Budowlanych. Ośmiopunktowa seria w ich wykonaniu (9:14). Wykorzystały drugą piłę setową i zwyciężyły 10:15.

Impel Wrocław – Grot Budowlani Łódź 2:3 (22:25, 25:9, 25:18, 22:25, 10:15)

MVP: Kaja Grobelna

Impel Wrocław: Ptak, Konieczna, Kąkolewska, Hancock, Mędrzyk, Courtney, Stenzel, Stasiak, Kossanyiova, Cemrzyńska, Kaczor, Bałtycka, Wysocka, Sikorska

Grot Budowlani Łódź: Polańska, Pycia, Beier, Grobelna, Vincourova, Grajber, Maj-Erwardt, Pelc, Dreczka, Tobiasz, Twardowska, Strózik

 

Komentarze