Strona główna Siatkówka PlusLiga Jakub Bednaruk: Moich zawodników zjadła trema

Jakub Bednaruk: Moich zawodników zjadła trema

0
fot: Iwona Naworska

Pierwsze mecze PlusLigi 2019/2020 za nami. Swoje spotkanie w sobotę rozegrał między innymi MKS Będzin, drużyna, która uplasowała się na 13. miejscu ostatniego sezonu.

Będzinianie, mimo przegranej, nie mogą narzekać na start sezonu. Udało im się sprawić wiele problemów obecnym wicemistrzom kraju, Projektowi Warszawa.

“Piłka była po naszej stronie, to my decydowaliśmy atakiem. Nie czekaliśmy na spektakularne zagrania Warszawy ale nie wykorzystaliśmy swoich szans” – tłumaczył po spotkaniu trener MKS-u, Jakub Bednaruk – “Nie kończyliśmy piłek na pojedynczym bloku, kontr w momentach gdzie potrzebowaliśmy. To jest ta różnica – oni mieli wynik 23:23, my 22:20, parę razy nie skończyliśmy ataków i już nie mieliśmy szansy. Uważam, że zagraliśmy dzisiaj na 60% naszych możliwości” – podsumował szkoleniowiec.

Bednaruk jednak nie ukrywa, że jest zadowolony ze swoich zawodników “Popatrzmy na tych chłopaków. Michał Superlak – prawie 60% skuteczności w ataku, gość, który w zeszłym sezonie grał we Wrocławiu. Jan Fornal, który rok temu nie łapał się do wyjściowego składu. Dawid Dryja, który powiedział Piotrowi Nowakowskiemu “jesteś cwany, to ze mną wystartuj” i się “bili” we dwóch fantastycznie. Mieliśmy swoje szanse”  – chwali Bednaruk – “Jeżeli mamy urywać punkty takim zespołom jak mistrz czy wicemistrz Polski to teraz. Wiemy, że mamy swoje szanse i dzisiaj po jedną przyjechaliśmy. Dostaliśmy ją, ale jej nie wykorzystaliśmy. Mecz mógł wyglądać jak pierwszy set, którego się ciężko oglądało, ale z drugiej strony w kolejnym oddaliśmy jeszcze mocniej. Wiemy, że te szanse są teraz. Część zagrała bardzo dobre zawody, część może zagrać jeszcze lepiej. Dzisiaj chłopaków zjadła trema, to nie są zawodnicy ograni w wielkich meczach, ale dzisiaj jednak dawali sobie radę”

Będzinianie nadal czekają na przyjazd irańskiego przyjmującego Purye Fayazi’ego. Zawodnik nie dotarł jeszcze do Polskiw związku z przeciągającym się formalnościami. “Podobno kupił sobie śpiwór, żeby spać pod bramą ambasady w Teheranie i czeka na odebranie paszportu. Chcieliśmy, żeby ktoś mu rzucił przez okno, bo policja nie wpuszcza go na teren ambasady, ale niestety było daleko od płotu” – zażartował trenet Bednaruk – “Robimy wszystko, żeby był już w poniedziałek. W ogóle robimy wszystko, żeby z nami już był, ale cały czas wychodzą jakieś problemy. Brakowało nam go dzisiaj na lewym skrzydle. Gdybyśmy byli mocniejsi w ataku, moglibyśmy wygrać za trzy punkty”.

Będzinianie będą mieli kolejną okazję na wykazanie się już 30 października. Zespół czeka wyjazd do Kędzierzyna-Koźla.

Komentarze