Jelena Rybakina w sobotnim meczu przeciwko Ons Jabeur zdobyła trofeum Venus Rosewater Dish przyznawane triumfatorkom Wimbledonu. Reprezentantka Kazachstanu przegrała pierwszy set, a dwa kolejne rozpoczęła od przełamania rywalki i to zapewniło jej drogę do zwycięstwa. Wokół tego sukcesu powstało już wiele szumu, z którego niezwykle cieszy się Rosja.
Rybakina wygrywa z Jabeur w finale Wimbledonu
Pochodząca z Tunezji Ons Jabeur od początku była większą faworytką bukmacherów do zwycięstwa w turnieju. Gdy stało się jasne, że w finale spotka się z Jeleną Rybakiną, ciężko było wskazać jednoznaczną faworytkę tego starcia. Po pierwszych 33 minutach wydawało się, że wszystko idzie zgodnie z planem Jabeur, która wygrała otwierające starcie 6 do 3. Jedną z jej kluczowych broni był dobry serwis.
Po przerwie Rybakina wyglądała już na pewniejszą siebie, co od razu przełożyło się na jakość gry. Zarówno drugi, jak i trzeci set rozpoczął się od przełamania na korzyść urodzonej w Moskwie 23-latki. Kluczowy dla całego spotkania okazał się gem otwierający set numer dwa. Jabeur miała w nim szansę na przełamanie powrotne, ale nie wykorzystała swojej szansy i do samego końca musiała się bronić przed atakującą rywalką.
Ostatni set również rozpoczął się od przełamania i Rybakina zwyciężyła w całym meczu 2:1 (3:6, 6:2, 6:2). Tym samym od razu wykorzystała swoją pierwszą szansę na zwycięstwo wielkoszlemowego turnieju. Stała się drugą triumfatorką Wimbledonu pochodzącą z Rosji w 138-letniej historii tego wydarzenia. Pierwszą w 2004 roku została Marija Szarapowa.
A new champion crowned 👑
Elena Rybakina outlasts Jabeur in three sets!#Wimbledon pic.twitter.com/ElkXzoLP9C
— wta (@WTA) July 9, 2022
Jelena Rybakina do 2018 roku występowała pod flagą tego kraju, ale w wieku 19 lat zdecydowała się reprezentować Kazachstan. Przede wszystkim dlatego, że mogła tam liczyć na lepsze warunki do rozwoju.
Zamieszanie z rosyjskim pochodzeniem reprezentantki Kazachstanu
Pochodzenie Rybakiny stało się jednym z kluczowych tematów zaraz po jej zwycięstwie. Przede wszystkim dlatego, że organizatorzy Wimbledonu zabronili udziału w turnieju obywatelom Rosji i Białorusi. Nie pomógł jej też brak reakcji na pytanie dot. wojny na Ukrainie. Gdy dziennikarz powtórzył pytanie, tenisistka powiedziała, że nie wybrała miejsca urodzenia i nie wie, co na to pytanie odpowiedzieć.
Sprytnie wykorzystała to rosyjska federacja tenisowa – od razu zareagowała na rezultat finałowego starcia Wimbledonu, komunikując, że Rybakina jest owocem rosyjskiego systemu szkolenia. Wiele osób faktycznie uważa ten triumf za sukces Federacji Rosyjskiej. Sam Kreml jak na razie w żaden sposób nie zareagował na sukces swojej dawnej reprezentantki.
Elena Rybakina wins the biggest tournament and is having the best day of her life
Reporter: Do you condemn the war and Putin’s actions? pic.twitter.com/ja7R3UdFsl
— Ryan (@Some1NamedRyan) July 9, 2022
Zwycięstwa Rybakinie pogratulował natomiast Kasym-Żomart Tokajew, prezydent Kazachstanu — Kazachska tenisistka Elena Rybakina odniosła historyczne zwycięstwo w Wimbledonie, niezwykle prestiżowym turnieju. Serdecznie gratuluję tej niesamowitej zawodniczce!
Co ciekawe, Rybakina cały czas mieszka jednak w Moskwie, co prawdopodobnie oznacza, że podatek od nagrody finansowej zapłaci w Rosji. Nie brakuje głosów, że to pośrednie wspieranie armii okupującej Ukrainę.
Losowanie Billie Jean King Cup. Polki trafiły do „grupy śmierci”