Strona główna Pilka reczna Katar 2015 Kolejny horror z happy endem!!!

Kolejny horror z happy endem!!!

0

Polacy wygrali w 1/8 finału ze Szwecją 24:20!!!

To było niesamowite spotkanie, pełne wzlotów i upadków biało-czerwonych! Początek meczu był bardzo dziwny. Obie drużyny dużo pudłowały i popełniały błędy. Po 8 minutach było zaledwie 2:2, a po 14 minutach 3:4 dla Szwecji! Potem spotkanie się otworzyło. po 24 minutach prowadziliśmy 3 bramkami, ale potem Szwedzi się obudzili i ostatecznie wygrali 1. partię 11:10.

W 2. połowie było nawet więcej błędów i strat niż w 1. części spotkania. Polacy często się mylili i niecelnie podawali piłkę. Mieliśmy mnóstwo szczęścia, że Szwedzi tego nie wykorzystali. W 49. minucie po bramkach Wiśniewskiego i Daszka wyszliśmy na dwubramkowe prowadzenie. Tego prowadzenia już nie oddaliśmy! Pod koniec obrona reprezentacji Szwecji się posypała i wygraliśmy 24:20.

Najlepszym zawodnikiem meczu został Michał Jurecki, który rzucił 5 bramek. Jego brat zdobył tyle samo i również bardzo przyczynił się do zwycięstwa. Wykorzystał kilka karnych. Warto też wyróżnić Sławomira Szmala, który wreszcie grał na odpowiednim poziomie i wybronił kilka bardzo ważnych piłek. Swoje zrobił też Daszek. Polski skrzydłowy zdobył 4 gole. 3 piękne bramki z dystansu zaliczył też Karol Bielecki. W reprezentacji Szwecji świetnie spisywał się Petersen, który zdobył 5 bramek.

Już w środę zagramy z Chorwacją o półfinał! Możemy być pewni, że spotkanie będzie pełne emocji. Jedno jest pewne – Polacy muszą popełniać mniej błędów, bo Chorwaci nie będą już tak mili jak Szwedzi.

Polska – Szwecja 24:20 (10:11)

Polska: Szmal, Wyszomirski – Krajewski, Orzechowski, Bielecki, Rojewski, Wiśniewski, B. Jurecki (3/3), M. Jurecki, Grabarczyk, Jurkiewicz, Masłowski, Syprzak, Daszek, Szyba, Chrapkowski.

Karne: 3/3.

Szwecja: M. Andersson, Sjöstrand – Persson, Olsson, K. Andersson, Kallman, L. Karlsson, Ekberg (1/2), T. Karlsson, Fahlgren, Petersen (1/1), Barud, Ostlund, Zachrisson, Nilsson, Nielsen.

Karne: 2/3.

Sędziowali: Nenad Krstić oraz Peter Ljubić (Słowenia).

 

Komentarze