Strona główna Pozostałe MMA KSW 47: De Fries nadal na tronie wagi ciężkiej, Szymon Kołecki pokonał...

KSW 47: De Fries nadal na tronie wagi ciężkiej, Szymon Kołecki pokonał przed czasem Mariusza Pudzianowskiego. Porażki Janikowskiego i Mańkowskiego [WYNIKI GALI]

0
fot: KSW

W walce wieczoru KSW 47: The X-Warriors doszło do “superstarcia” mistrza w wadze ciężkiej Phil de Fries oraz mistrza kategorii półciężkiej i pogromcy Mameda Khalidova, Tomasz Narkun, a stawką pojedynku będzie pas królewskiej kategorii wagowej należący do Anglika. Po 25 minutowej walce De Fries wygrał z Polakiem przez jednogłośną decyzję sędziów.

W co-main evencie gali mistrz olimpijski w podnoszeniu ciężarów Szymon Kołecki w debiucie dla KSW pokonał byłego strongmana Mariusza Pudzianowskiego przez TKO w 1 rundzie.

Poniżej pełne wyniki gali oraz szczegółowo opisane walki.

Walka Wieczoru:
– Pojedynek o pas mistrzowski KSW w wadze ciężkiej

120,2 kg: Philip De Fries pokonał Tomasza Narkuna jednogłośną decyzją sędziów, (50:44, 50:44, 50:45)

Starciem mistrzowskim o pas wagi ciężkiej i jednocześnie walką wieczoru gali KSW 47 był pojedynek pomiędzy broniącym tytułu Philipem De Friesem i mistrzem wagi półciężkiej, Tomaszem Narkunem. Zderzenie dwóch championów KSW i dwóch specjalistów od gry parterowej.

Potężne ciosy z obu stron rozpoczęły starcie mistrzów. Anglik okazał się w tych wymianach lepszy i po jednym z jego uderzeń Polak trafił na matę. Nie był to jednak koniec walki, bowiem Narkun dalej bronił się w parterze. De Fries świetnie kontrolował dalszy przebieg starcia i mocno obijał rywala.

W drugiej rundzie Anglik ponownie udanie przeniósł walkę do parteru, tym razem jednak po obaleniu. Polak broniący się z pleców nie potrafił znaleźć sposobu na cięższego przeciwnika. Pod koniec rundy nie tylko jednak wrócił do stójki, ale też złapał w duszenie gilotynowe Phila De Friesa. Starcie przerwał gong kończący rundę.

Potwornie zmęczeni wyszli obaj zawodnicy do trzeciej odsłony i prawie całą rundę przewalczyli w stójce. Rundy mistrzowskie natomiast okazały się zdecydowanie lepsze dla króla wagi ciężkiej, który skutecznie punktował rywala i chociaż Tomasz Narkun ruszył w pewnej chwili do mocnego ataku, Anglik go przetrzymał. W ten sposób Phil De Fries udanie obronił swój tytułu, walcząc na przestrzeni całych 25 minut.



Karta Główna:
120,2 kg: Szymon Kołecki pokonał Mariusza Pudzianowskiego przez TKO, (4:24), runda 1.

Drugą walką wieczoru i jednocześnie drugim starciem wagi ciężkiej wydarzenia w Łodzi był pojedynek byłego mistrza świata strongmanów, Mariusza Pudzianowskiego ze złotym medalistą Igrzysk Olimpijskich w Pekinie w podnoszeniu ciężarów, Szymonem Kołeckim.

Od mocnych zapasów pod siatką rozpoczęli swoje starcie obaj siłacze. Szymon Kołecki trafił jednak przypadkowo w krocze „Pudziana” i starcie zostało przerwane. Gdy Mariusz doszedł do siebie Szymon ostro zaatakował i panowie ponownie rozpoczęli siłowe zmagania w klatce. Później zawodnicy wymieniali się potężnymi ciosami, ale nagle, przy próbie obalenia w wykonaniu Kołeckiego, Mariusz nabawił się kontuzji nogi i nie mógł dalej walczyć. Tym samym to Szymon Kołecki został zwycięzcą pojedynku.



77,1 kg: Norman Parke pokonał Borysa Mańkowskiego jednogłośną decyzją sędziów, (29:28, 29:28, 29:28)

W siódmym starciu gali KSW 47 Borys Mańkowski, były mistrz kategorii półśredniej zmierzył się z byłym pretendentem do mistrzowskiego tytułu wagi lekkiej, niepokornym Normanem Parke’iem.

Zdeterminowany, głodny zwycięstwa wyszedł do walki Borys Mańkowski i brutalną, skuteczną stójką rozbijał Irlandczyka. Parke nie potrafił znaleźć skutecznej odpowiedzi na ataki Polaka, ale mimo przyjęcia ogromnej liczby ciosów cały czas próbował odgryzać się Mańkowskiemu i sprowadzać go do parteru. Polak tracił siły, co pozwalało Irlandczykowi na coraz częstsze trafianie Borysa i skuteczną walką w parterze w ostatniej odsłonie walki. Dzięki temu, to właśnie Norman odwrócił losy pojedynku i został zwycięzcą walki.



120,2: Satoshi Ishii pokonał Fernando Rodriguesa Jr. niejednogłośną decyzją sędziów (30:27, 28:29, 29:28)

Jednym z trzech starć w wadze ciężkiej podczas gali KSW 47: The X Warriors był pojedynek, w którym były mistrz królewskiej kategorii, Fernando Rodrigues Jr., powrócił do okrągłej klatki, by przywitać w niej debiutującego w KSW mistrza olimpijskiego w judo, Satoshi Ishiiego.
Brazylijczyk od początku starał się trafić Japończyka mocnymi ciosami i kopnięciami, a Ishii szukał swojej szansy w grapplingu. W końcu to jednak Satoshi trafił mocno Fernanda, ale nie wykorzystał swojej szansy, a Rodrigues dalej próbował punktować go w stójce i dobrze bronił się przed obaleniami.

Starcie skończyło się jednak na pełnym dystansie, a sędziowie zwycięzcą wskazali Japończyka.



83,9 kg: Aleksandar Ilić pokonał Damiana Janikowskiego przez KO (kopnięcie okrężne na głowę) 0:23, 3 runda

W piątym boju gali KSW 47 brązowy medalista olimpijski w zapasach i jednocześnie coraz lepszy zawodnik MMA, Damian Janikowski, zmierzył się z najlepszym zawodnikiem wagi średniej w Serbii, Aleksandarem Iliciem.

Od początku starcia Damian Janikowski starał się wykorzystać swoje umiejętności zapaśnicze i w pięknym stylu rzucał przeciwnikiem o matę. Polak dominował również w parterze, gdzie cały czas kontrolował walkę. Serb natomiast szukał swojej szansy w stójce i w trzeciej odsłonie starcia znokautował Damiana potężnym kopnięciem.



65,8 kg: Marcin Wrzosek pokonał Krzysztofa Klaczka jednogłośną decyzją sędziów

Czwarty pojedynek gali KSW 47 otworzyli dwaj zawodnicy, którzy mieli zmierzyć się z sobą już w roku 2013. Były mistrz KSW, Marcin Wrzosek, przywitał w tym starciu czołowego polskiego zawodnika kategorii piórkowej, Krzysztofa Klaczka.

Mocno, od potężnego trafienia rozpoczął starcie Marcin Wrzosek. Klaczek dość szybko jednak doszedł do siebie, ale to były mistrz do końca rundy miał przewagę nad debiutującym w KSW Krzysztofem Klaczkiem.

W kolejnych odsłonach Wrzosek w każdej płaszczyźnie miał przewagę nad swoim rywalem, a gdy tylko dociskał go do siatki zadawał potężne ciosy i kopnięcia kolanami. Klaczek bronił się jednak, próbował zdobywać dominujące pozycje w parterze i tym samy pojedynek dotrwał do końca trzeciej rundy.

56,7 kg: Karolina Owczarz pokonała Marta Chojnoska przez niejednogłośną decyzję sędziów (2x 29-28, 28-29)

Jedną z atrakcji gali KSW 47: The X Warriors było starcie pań, w którym do okrągłej klatki powróciła Karolina Owczarz i zmierzyła się w niej z Martą Chojnoską, świetną kickboxerką, mającą na swoim koncie zwycięstwo w pierwszej, historycznej walce kobiet w organizacji KSW.

Starcie zawodniczek zaczęło się dość spokojnie. Po jednym z pierwszych, stójkowych ataków Chojnoskiej, Owczarz szybko sprowadziła starcie do parteru i tam dominowała nad swoją rywalką.  Na początku drugiej rundy Karolina przeżyła jednak chwile grozy, została bowiem złapana w  duszenie gilotynowe. Udało się jej wyjść z tej sytuacji i ponownie zdobyła pozycję dominującą na macie. Później kibice mieli okazję obejrzeć również ciekawe wymiany w stójce. Właśnie w tej płaszczyźnie walka dotrwała do końca trzeciej rundy, a sędziowie wskazali zwyciężczynią Karolinę Owczarz.



Karta Wstępna:
70,3 kg: Maciej Kazieczko pokonał Bartłomieja Koperę decyzją sędziów (30-27, 28-28, 29-28)

Podczas drugiego pojedynku gali KSW 47 mocno bijący Maciej Kazieczko zmierzył się z bardziej doświadczonym łodzianinem, Bartłomiejem Koperą. Dla Kazieczki była to już piąta walka w organizacji KSW. Kopera natomiast pojawił się w okrągłej klatce dopiero po raz drugi.

Wywodzący się z kickboxingu Kazieczko próbował od początku utrzymać pojedynek w stójce. Kopera poszukiwał jednak obaleni i zapaśniczego klinczu. Przez całą walkę często zmieniały się płaszczyzny starcia, ale żaden z zawodników nie potrafił ostatecznie zdominować swojego rywala. Kibice mieli więc okazję obejrzeć cały przekrój mieszanych sztuk walki, a co za tym idzie, bardzo emocjonujące starcie.



61,3 kg: Paweł Polityło pokonał Dawida Gralkę przez TKO (ciosy) 3:52, runda 2.

W walce otwarcia gali KSW 47 publiczność zgromadzona w Atlas Arenie obejrzała pojedynek pomiędzy Dawidem Gralką i Pawłem Polityło. Dla obu zawodników było to jednocześnie drugie starcie w organizacji KSW.

Polityło od samego początku walki świetnie przechwytywał kopnięcia Gralki i obalał swojego rywala. Kontrolował też pojedynek zapaśniczo, ale dopiero pod koniec rundy zdecydował się na walkę w parterze. W drugiej jednak odsłonie pojedynek praktycznie od początku toczony był na macie, gdzie Polityło dalej dominował nad Gralką i zadawał mnóstwo ciężkich ciosów z góry, po których sędzia nie miał innego wyjścia i przerwał walkę.

Tym samym Paweł Polityło zanotował pierwsze zwycięstwo w organizacji KSW.

Komentarze