Strona główna Siatkówka Kwal. do IO 2020: Polki przegrywają horror z Turcją. Nie jedziemy do...

Kwal. do IO 2020: Polki przegrywają horror z Turcją. Nie jedziemy do Tokio

0
foto: CEV

Reprezentacja Polski po niezwykle dramatycznym meczu przegrały w półfinale kwalifikacji olimpijskich z Turcją 2:3. Niestety to ostatecznie zabrało nam nadzieje na awans na Igrzyska Olimpijskie w Tokio.

Spotkanie miało bardzo nerowy początek, atmosfera w hali była niezwykle gorąca. Oba zespoły popełniały wiele błędów Smarzek-Godek niepewnie kiwała,a Ismailoglu biła w aut (2:2). Szczególnie niepwnie wyglądała gra Polek (3:6). Jednak po kapitalnych asach serwisowych Smarzek-Godek było już (6:6). Dobrze a bloku i ataku radziła sobie Stysiak i Polki wyszły na skromne prowadzenie (9:8). Niestety nasze przyjęcie dalej zawodziło. Gra była niezwykle wyrównana, fantastycznie zablokowała Kąkolewska, świetny atak zaliczyła Stysiak (13:11). Po stronie tureckiej znakomicie po ciasnym skosie atakowała Boz (13:12,14:13). Trzeba przyznać, że w tej fazie seta nasze przyjęcie w znaczny sposób się poprawiło, Turczynki z kolei w tym elemencie zaczęły się mylić – Guidetti został zmuszony do wzięcia czasu (16:13). Szczęśliwie kiwała Smarzek-Godek (17:14). Gdy wydawało się, że Turczynki nas złapią nasze zawodniczki wrzuciły piąty bieg, jak w transie atakowała Stysiak, a Turczynki myliły się (22:16). Po profesorsku grała również Smarzek-Godek (23:17). Partię skończyła kiwką Mędrzyk 25:19

Na początku drugiego seta to zdecydowanie Turczynki były stroną przeważającą, źle zaczęła grać Stysiak, przyjęcie również nie funkcjonowało, trener Nawrocki szybko musiał wziąć czas (2:6). Na szczęście blok był równie skuteczny, a do tego wygraliśmy ważną kontrę (5:6). Mędrzyk bardzo sprytnie przepchała rywalki na siatce (6:7), grę naszej ekipy w tym fragmencie ciągnęła Mędrzyk (7:8). Niestety pomyliła się Smarzek-Godek (7:9). Stysiak mocno wybiła piłkę po dłoniach Turczynek doprowadzając do remisu (9:9). Kąkolewska po czytelnym ataku została zablokowana, Boz skutecznie kiwała przez polski blok (12:15). Kompletnie przestał funkcjonować nasz atak, do tego  przestało istnieć przyjęcie (12:18). Smarzek-Godek ewidentnie nadawała się do zmiany (14:20). Tak też się stało i Nawrocki dokonał podwójnej zmiany – weszły Łukasik oraz Kowalewska. Aydemir zaskoczyła kiwką nasz blok (16:23). Set zakończył się autową zagrywką Łukasik 18:25

Patrząc na widownię w hali, w Apeldoorn mogliśmy odnieść wrażenie, że widzimy cudowną mozaikę polskich, tureckich oraz holenderskich fanów siatkówki. Najlepiej funkcjonującym elementem w grze Polek był blok (3:2). Polki niestety znowu popełniały błędy w ataku (3:4). Na szczęście Boz została zatrzymana spektakularnym podwójnym blokiem, a z przechodzącej skończyła szczęśliwie Alagierska (7:5). Guidetti gwałtownie protestował przeciwko decyzjom sędziów, co skutkowało żółtą kartką. Stysiak bardzo pewnie uderzyła piłkę nad blokiem, a Smarzek-Godek zahaczyła o blok (10:8), Było to jednak w dużej mierze za sprawą serwisu Alagierskiej (12:8), która kilka razy utrudniła przyjęcie rywalkom lub punktowała bezpośrednio. Baladin zaatakowała w aut, a Boz w siatkę i przewaga wzrosła do sześciu punktów (15:9). Mędrzyk nerwowo przyjmowała (16:13), dla uspokojenia Nawrocki poprosił o czas. Brakowało dobrej gry Smarzek, która nie kończyła prawie żadnych ataków. Przez co Turczynki nas dogoniły (16:15). Warto wspomnieć, że nasz trener dokonał zmiany na pozycji atakującej – weszła Łukasik. Mędrzyk również grała źle (18:17). Myliła się nawet nasza liderka Wołosz, doszło do wyrównania, a następnie po walce na siatce Turczynki wyszły na prowadzenie (19:20). Końcówka to prawdziwa wojna nerwów, zadziałał blok i mieliśmy piłkę setową (22:24). Na szczęście Gunes posłała zagrywkę w aut i wygraliśmy tego seta 25:23

Seta rozpoczęła atakiem w antenkę Boz i Alagierska autową zagrywką (1:1). Smarzek-Godek nie kończyła, ale na lewym była Stysiak (3:2). Boz kiwnęła świetnie w środek, turczynki popisały się czteropunktową serią (3:6). Na zagrywcę pojawiła się Stysiak i swoim atomowym serwem doprowadziła do wyrównania (6:6). Mimo,że dalej nie było przyjęcia, to nasz blok był świetny. Z obiegnięcia dwukrotnie atakowała turecka kapitan- Erdem (9:12). Smarzek była kompletnie pozbawiona mocy w ataku  (10:13), za to Boz nie miała problemów z kończeniem ataków (11:14). Przyjęcie naprawdę było na niskim poziomie Baladin zdobyła punkt z zagrywki (12:17). Stysiak znów popisała się znakomitą zagrywką a Boz uderzyła bez bloku w aut (15:17). Aydemir źle wystawiła i byliśmy już naprawdę blisko, do tego Karakurt zerwała atak i był remis (19:19). Mędrzyk niestety została zatrzymana przez szczelny blok (19:21). Następnie Stysiak “odbiła się od ściany” (21:23). Na zagrywce pojawiła się Wołosz i doprowadziła do wyrównania (23:23). Napięcie rosło coraz bardziej. Guidetti wziął czas. Boz uderzyłą w aut i mieliśmy meczową w górze (24:23). Jednak Boz tym razem skończyła (24:24). Smarzek również się nie pomyliła, mieliśmy następnie meczową w górze, ale niewykorzystaną niestety (25:25). Niestety mieliśmy znów meczową w górze, ale Malwina nie kończyła (26:26). Serce kibiców w Apeldoorn i nas wszystkich biło jak zawodowy bokser. Po raz kolejny nie wykorzystaliśmy piłki meczowej, po raz siódmy (28:28), do tego trafiła Boz (28:29). Stysiak skończyła na (31:31). Smarzek-Godek zawodziła kompletnie, niestety pomyliła się również Stysiak i przegraliśmy partię 31:33, Turcja doprowadziła do tie-breaka, kolejny horror nas czekał

Początek to nerwy z obu stron, mnóstwo błędów na zagrywce (3:2). Świetnie z pipe’a atakowała Boz i Erdem z obiegnięcia (4:5). W grę wdzierało się jeszcze więcej nerwów, ale uratował nas blok (7:6). Strony zostały zmienione przy naszym prowadzeniu (8:7), swój wzrost wykorzystała Kąkolewska. Turczynk również świetnie blokowały Smarzek-Godek oraz Stysiak (8:9). Nawet Stysiak serwowała w aut, do tego nie myliła się bohaterka Turczynek Boz (9:11). Asa dorzuciła Gunes (9:12). Na boisku doszło do wielu zmian weszły Łukasik i Górecka. Nasze nadzieje umarły już niemalże całkowicie, blokowana była Mędrzyk (11:14). Nawrocki wziął czas. Niestety Turczynki ostatecznie zamknęły nam drogę do Tokio 11:15

Polska-Turcja 2:3 (25:19,18:25,25:23,31:33,11:15)

Polska : Wołosz, Kąkolewska, Smarzek Godek, Mędrzyk, Stysiak, Alagierska, Górecka, Kowalewska, Łukasik, Stenzel (libero)

Turcja : Baladin, Boz, Ozbay, Ismailoglu, Erdem, Gunes, Aydemir Karakurt, Akoz (libero) http://credit-n.ru/offers-zaim/vashi-dengi-zaim.html

Komentarze