Strona główna Lekkoatletyka ME w lekkoatletyce: Udane popołudnie polskich zawodników

ME w lekkoatletyce: Udane popołudnie polskich zawodników

0
Foto: zimbio.com

Za nami pierwszy dzień lekkoatletycznych Mistrzostw Europy, odbywających się w Amsterdamie. Już w środę na Stadionie Olimpijskim w stolicy Holandii zaprezentowało się sporo biało-czerwonych, z których większość z powodzeniem awansowała do dalszej części rywalizacji.

Relację z sesji porannej znajdziecie TUTAJ.

Rywalizację w sesji wieczornej pierwszego dnia mistrzostw Starego Kontynentu zainaugurowali sprinterzy na 400 metrów przez płotki. Mimo nieobecności najlepszego w kraju zawodnika na tym dystansie Patryka Dobka, w Amsterdamie zaprezentowała się trójka innych polskich reprezentantów, z czego dwóch awansowało do czwartkowych półfinałów. Pierwsze miejsce w trzecim biegu eliminacyjnym zajął Patryk Adamczyk, który z czasem 51,00 s bezpośrednio zameldował się w dalszej części zawodów. Szybciej pobiegł Robert Bryliński, który uczestniczył jednak w szybszej serii, a jego 50,74 s wystarczyło do zajęcia trzeciej pozycji i spokojnej kwalifikacji z czasem. Awansu nie uzyskał jedynie Jakub Smoliński, który przybiegł jako ostatni w piątym biegu eliminacyjnym.

Do czwartkowego finału w komplecie zakwalifikowała się za to trójka polskich oszczepników. Jednym z siedmiu zawodników, którzy osiągnęli minimum kwalifikacyjne był Marcin Krukowski, który w swej najlepszej kolejce osiągnął 81,88 m. Awans dzięki dobrym rezultatom osiągnęli także Łukasz Grzeszczuk
(81,05 m) oraz Kacper Oleszczuk, który wynikiem 80,97 m osiągnął także najlepszy rezultat w sezonie. Polacy obok Czechów będą najmocniej obsadzoną nacją w finale zawodów. W eliminacjach zwyciężył Fin Antti Ruuskanen (88,23 m).

Spośród trzech polskich biegaczek na 800 metrów, na starcie biegów eliminacyjnych stanęła tylko Joanna Jóźwik. Brązowa medalistka ME z Zurichu zajęła w swojej serii bezpieczne trzecie miejsce i jutro powalczy o awans do finału zawodów. Kosztem rywalizacji na 1500 m, w środę nie wystartowały Sofia Ennaoui oraz Angelika Cichocka.

Spore problemy w eliminacyjnym konkursie do finału skoku o tyczce mieli Piotr Lisek oraz Paweł Wojciechowski. Brązowi medaliści ubiegłorocznych MŚ w Pekinie udanie przeskoczyli dziś tylko poprzeczkę zawieszoną na 5,35 m i omal nie pożegnali się z rywalizacją na tegorocznych ME. W finale jednak wystąpią, podobnie jak 13 innych zawodników, w których jest także Robert Sobera. Trzeci z Polaków udanie atakował dziś poprzeczkę na 5,50 m. 10 centymetrów wyżej skoczył Francuz Renaud Laviellenie, który w jednym skoku zapewnił sobie awans do głównej fazy konkursu.

Z siódmym rezultatem do finału pchnięcia kulą zakwalifikowała się Paulina Guba. Polka w pierwszej kolejce pchnięciem na 17,44 m uzyskała minimum kwalifikacyjne i nie walczyła o lepszy rezultat. Najlepsza w eliminacjach okazała się Niemka Christina Schwanitz, która w pierwszym pchnięciu uzyskała 19,02 m. Finał tej konkurencji także zaplanowano na czwartkową sesję popołudniową.

W piątek o kolejny medal mistrzostw Europy powalczy także Krystian Zalewski. Wicemistrz biegu na 3000 m z przeszkodami z Zurichu przez cały bieg skutecznie kontrolował przebieg wydarzeń na bieżni, przyspieszając na ostatnich metrach rywalizacji. Ostatecznie na metę w biegł prawie równocześnie z Francuzem Benabaddem.

Jednym niepowodzeniem wśród popołudniowych startów biało-czerwonych w środę okazały się półfinałowe biegi na 200 metrów kobiet. Zarówno Anna Kiełbasińska (23,36 s) jak i Agata Forkasiewicz (23,59 s) nie zmieściły się wśród ośmiu najlepszych zawodniczek półfinałów i nie powalczą w czwartek o medale. Najlepsze z tym samym czasem 22,57 s w półfinałach okazały się Brytyjka Dina Asher-Smith oraz Bułgarka Ivet Lalova-Collio.

Już jutro dla biało-czerwonych kolejny obfity w starty dzień. W eliminacjach rzutu dyskiem powalczą Piotr Małachowski i Robert Urbanek. O awans do finału powalczą także polskie 400-metrówki i metrowcy, a także jedyna w stawce biegaczek na 800 metrów Joanna Jóźwik. Eliminacje na dwa okrążenia pobiegną też Adam Kszczot i Marcin Lewandowski, a po medale rzucą oszczepnicy i Paulina Guba. Krótko mówiąc: BĘDZIE SIĘ DZIAŁO!

Komentarze