Strona główna Siatkówka Europejskie puchary LM: ZAKSA wygrywa na inaugurację Ligi Mistrzów!

LM: ZAKSA wygrywa na inaugurację Ligi Mistrzów!

0

Polskie zespoły zaczynają rywalizację w Lidze Mistrzów. Na pierwszy ogień Mistrzowie Polski, Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle zmierzyła się z serbskim Vojvodina Nowy Sad.

Warto zaznaczyć, że kędzierzynianie przystąpili do spotkania osłabieni. W składzie zabrakło kontuzjowanych Łukasza Kaczmarka i Piotra Łukasika.

Gospodarze dobrze zaczęli spotkanie, od razu wyskakując na prowadzenie (2:0). Przyjezdni niestety nie pozwolili im się długo cieszyć z przewagi (3:3, 5:5). W końcu kędzierzynianie przełamali swoja niemoc i za sprawą dobrego bloku wrócili na prowadzenie. Przy stanie 10:7 trener Sinisa Gavranic był zmuszony wziąć czas dla swojego zespołu. Mimo tego jego gracze popełniali coraz więcej błędów, przez co dystans miedzy drużynami się powiększał (16:12). Dzięki przewadze ZAKSA mogła spokojnie grać swoją siatkówkę. Wszystko wskazywało na to, że premierowa odsłona padnie łupem kędzierzynian. Podopieczni Nikoli Grbicia mieli na swoim koncie wysoką, pięciopunktową przewagę (20:15). Kropkę nad “i” postawił David Smith, który zakończył seta skutecznym atakiem ze środka siatki (25:20).

Sytuacja odwróciła się w drugiej odsłonie i to Vojvodina lepiej rozpoczęła (0:2). Kędzierzynianie starali się przejąc kontrolę nad grą, jednak jak się okazało nieskutecznie (2:5). W końcu błąd Batoriego pozwolił ZAKSIE zrobić przejście. Gospodarze od razu zabrali się za odrabianie strat (7:7). Przez jakiś czas zespoły grały punkt za punkt. Na zagrywce pojawił się Banjamin Toniutti i mocnym serwem wybił przeciwników z rytmu, dzięki czemu ZAKSA mogła wyjść na prowadzenie (12:10). Kędzierzynianie nie mogli cieszyć się długo z przewagi. Nim się obejrzeliśmy, Vojvodina Nowy Sad ponownie miała kontrolę nad przebiegiem gry (13:15). Kolejne przełamanie miało miejsce dopiero w samej końcówce seta Do ataku poprowadził kędzierzynian Simone Parodi (21:20). Swoje na zagrywce dołożył Krzysztof Rejno i ZAKSA mogła cieszyć się z drugiego wygranego seta (25:21).

Od pierwszego gwizdka trzeciego seta mogliśmy obserwować wyrównana walkę punkty za punkt (1:1, 6:6). Kędzierzynianom udało się dosłownie na sekundę odskoczyć (8:6), ale przyjezdni natychmiast atakowali (9:9). Kolejne przełamanie miało miejsce dopiero przy stanie 15:13. Tym razem gospodarze skutecznie powstrzymali przeciwników. Utrzymywali się na prowadzeniu aż do samego końca seta (18:14). Podopieczni trenera Gavranicia nie byli w stanie skutecznie odpowiedzieć. Różnica między zespołami była za duża (21:15). W końcówce niespodziewanie jeszcze zrobiło się gorąco, gdy przy stanie 23:16 goście zaczęli odrabiać straty i trener Grbić musiał poprosić o czas (23:19). Na szczęście kędzierzynianie opanowali sytuację i szybko zakończyli zarówno set jak i mecz na swoją korzyść (25:21).

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle – Vojvodina Nowy Sad 3:1 (25:20, 25:21, 25:21)

Grupa Azoty ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Toniutti, Semeniuk, Rejno, Baroti, Parodi, Smith, Zatorski

Vojvodina Nowy Sad: Todorović, Nikić, Masulović, Blagojević, Perić, Simić, Lakcević

Komentarze