Strona główna Siatkówka Siatkarska Liga Narodów LN: Polacy wracają na zwycięskie tory!

LN: Polacy wracają na zwycięskie tory!

0

Do ostatniego turnieju Ligi Narodów przystąpiliśmy z piątego miejsca w tabeli. Na pierwszy ogień w Melbourne zmierzyliśmy się z reprezentacją Argentyny. Pomimo końcowego wyniku, 3:0, spotkanie nie należało do najłatwiejszych. 

Spotkanie zaczęliśmy od popisowego ataku Jakuba Kochanowskiego ze środka siatki (1:0). Argentyńczycy jednak szybko zainterweniowali i po chwili przejęli prowadzenie (4:5). Gra toczyła się punkt za punkt, jednak to Albicelestes pozostawali na prowadzeniu. Ostatecznie zaczęli uciekać i nim się obejrzeliśmy wypracowali sobie bezpieczną przewagę (7:10, 10:13). Biało-Czerwoni dwoili się i troili, jednak nie byli w stanie zagrozić Argentyńczykom. Podopieczni trenera Velasco zdecydowanie utrzymywali się na prowadzeniu (14:17). Set nieuchronnie zbliżał się do końca i dużo wskazywało na to, że padnie łupem naszych rywali (18:22). Niespodziewanie Polacy zaczęli grać skutecznie i odrabiać punkty, czym widocznie zaskoczyli Argentyńczyków (22:23). Albicelestes zaczęli popełniać błędy, co nasi zawodnicy chętnie wykorzystali. Partia zakończyła się skutecznym atakiem Kochanowskiego z kontry (26:24)!

Kolejna odsłona ponownie rozpoczęła się lepiej dla Argentyńczyków (1:3). Na szczęście po skutecznym bloku na Lopezie naszej reprezentacji udało się wyrównać (4:4). Chwilę później zatrzymaliśmy również atak Ramosa (7:5). Albicelestes jeszcze dali radę wyrównać na 9:9, jednak Biało-Czerwoni szybko ruszyli do ataku i odzyskali prowadzenie (12:10) Jak się okazało, niestety nie na długo. Podopieczni Julio Velasco doprowadzili do remisu i po raz kolejny w tym spotkaniu gra toczyła się punkt za punkt (14:14, 16:16). Na szczęście w końcówce szczęście ponownie dopisało naszym zawodnikom. Grali skutecznie, za to po drugiej stronie siatki rywale nie stronili od błędów (22:19). Drugą odsłonę zakończył efektowny blok Biało-Czerwonych (25:20).

Nakręceni powodzeniem w poprzedniej odsłonie Biało-Czerwoni dobrze weszli w trzecią odsłonę (5:2). Nasi zawodnicy grali jak z nut i bardzo szybko powiększyli swoją przewagę do sześciu oczek (13:7)! Rywalom udało się zmniejszyć straty, jednak nie zniwelowali ich całkowicie (14:11). Wszystko wskazywało na to, że spotkanie zbliża się do końca i Argentyńczycy nie dadzą rady sprawić Polakom większego kłopotu (19:16). Niespodziewanie w ścisłej końcówce podopieczni Julio Velasco “odpalili” i zaczęli zbliżać się do naszych zawodników (22:19, 22:22). Rozpoczęła się długa i męcząca gra na przewagi, rywale kilkakrotnie byli blisko wygranej (24:25). Zdecydowanym bohaterem końcówki był Artur Szalpuk, którego opanowanie i potężne, skuteczne ataki pozwoliły Biało-Czerwonym wygrać spotkanie 29:27.

Polska – Argentyna 3:0 (26:24, 25:20, 29:27)

Polska: Łomacz, Kurek, Kochanowski, Kwolek, Bieniek, Bednorz, Zatorsk,

Argentyna: Cavanna, Poglajen, Loser, Sole, Lopez, Ramos, Massimino

Komentarze