Strona główna Siatkówka Liga siatkówki kobiet LSK: ŁKS Commercecon górą po tie-breaku!

LSK: ŁKS Commercecon górą po tie-breaku!

0
fot: Bianka Sawoniuk, lsk.pls.pl

Siatkarki ŁKS Comercecon Łódź pokonały w drużynę Developres Skyres Rzeszów wynikiem 3-2. Dzięki tej wyjazdowej wygranej zespół Michala Maska znacznie zwiększył swoje szanse na awans do finału rozgrywek.

Drugą półfinałową parę tak samo jak przed rokiem stworzyły Developres Skyres Rzeszów i ŁKS Commercecon Łódź. Przed rokiem po zaciętej rywalizacji do finału awansowały siatkarki z Łodzi. W tym sezonie obie drużyny mierzyły się ze sobą trzykrotnie. Za każdym razem zwyciężała ekipa z Podkarpacia.

Mecz lepiej rozpoczęły zawodniczki z Rzeszowa. Dwukrotnie po zagrywce Barakovej na drugą stronę przyjmowała Bidias, a punkty dostarczał również rzeszowski blok (5:3). Brazylijska przyjmująca szybko odkupiła swoje błędy i po jej dobrych zagrywkach mieliśmy już remis 6:6. Po krótkim okresie wyrównanej gry na trzypunktowe prowadzenie udało się wyjść gospodyniom (14:11). Rzeszowianki nie potrafiły jednak utrzymać przewagi, a po praz pierwszy w tym meczu wyraźne prowadzenie uzyskał zespół z Łodzi (16:20). Dłuższa seria punktowa rywalek zupełnie rozbiła podopieczne Lorenzo Micellego, które do końca seta nie potrafiły już nawiązać walki przegrywając 18:25.

Początek drugiego seta to dalszy ciąg dobrej gry łodzianek. Popełniały znacznie mniej błędów niż swoje przeciwniczki dokładając do tego trzy punktowe bloki na Katarzynie Zaroślińskiej (3:7). Przyjezdne pewnie wykorzystywały kontrataki stale powiększając swoją przewagę (6:12). Kilka trudnych zagrywek zaprezentowała atakująca ekipy z Łodzi Monika Bociek, a po stronie rzeszowskiej pojawiały się kolejne błędy (8:19). Losy seta wydawały się być rozstrzygnięte. Zespół z Rzeszowa nie był w stanie nawet zmniejszyć strat. Drugą partię zakończył kolejny punktowy blok na Zaroślińskiej (12:25).

Trzecią odsłonę meczu  lepiej zaczęły zawodniczki Developresu. Wygrały kilka dłuższych akcji i objęły prowadzenie 6:3. Rzeszowianki pewnie kończyły swoje ataki i sukcesywnie budowały przewagę punktową (13:7). W środkowej fazie seta zupełnie posypało się przyjęcie w łódzkiej drużynie, co jeszcze zwiększyło różnicę na tablicy wyników (17:8). Obraz  gry próbował zmienić Michal Masek. Szkoleniowiec łodzianek dokonał kilku zmian w składzie, ale to nie przyniosło spodziewanych rezultatów (21:11). Gospodynie do końca seta utrzymywały bezpieczną przewagę i skutecznym atakiem z prawego skrzydła zakończyły trzecią partię wynikiem 25:14.

Będące na fali rzeszowianki bardzo udanie rozpoczęły czwartą część meczu osiągając prowadzenie 5:0. W ich grze było widać znacznie więcej spokoju niż na początku spotkania, co pozwalało im utrzymywać bezpieczny dystans (10:5). Przez moment wydawało się, że zawodniczki ŁKSu wracają do gry (10:8), ale błyskawicznie zareagowały na to gospodynie powiększając swoją przewagę do siedmiu punktów (15:8). Zawodniczki Developresu pewnie zmierzały do piątej partii, a duży w tym udział miała znakomicie grająca Michaela Mlejnkova (19:9). Końcówka seta to już wyczekiwanie obu drużyn na nieuchronnie zbliżający się tie-break, który stał się faktem po zepsutej zagrywce gości (25:15).

Początek decydującej odsłony meczu był wyrównany w wykonaniu obu ekip (4:4). Chwilę później atak w aut oraz błąd w przyjęciu zagrywki Mlejnkovej przyniosły pierwsze od dłuższego czasu prowadzenie dla zespołu z Łodzi (6:8). W kluczowym momencie seta dwa punkty na siatce wywalczyła Klaudia Alagierska, a przewaga przyjezdnych wzrosła już do czterech punktów (8:12). To zupełnie podcięło skrzydła ekipie Developresu, która musiała uznać wyższość rywalek przegrywając tie-break 9:15.

Pomimo tego, że w żadnym z setów widzowie w hali Podpromie nie byli świadkami zaciętych końcówek, to spotkanie dostarczyło wielu emocji. Walkę w tym długim meczu lepiej wytrzymały jednak przyjezdne. Tym samym podopieczne Michala Maska objęły prowadzenie w rywalizacji do dwóch zwycięstw i już za tydzień, we własnej hali, będą mogły powtórzyć sukces z zeszłego sezonu, którym będzie awans do finału ligi.

Developres Skyres Rzeszów – ŁKS Commercecon Łódź 2-3 (18:25, 12:25, 25:14, 25:15, 9:15)

MVP: Monika Bociek

Developres Skyres Rzeszów: Tokarska, Witkowska, Blagojević, Barakova, Mlejnkova,  Zaroślińska – Król, Sawicka (L), Rousseaux, Rabka, Medyńska (L), Żabińska, Yaneva

ŁKS Commercecon Łódź: Bidias, A. Wójcik, Bociek, Alagierska, Efimienko – Młotkowska, M. Wójcik, Strasz (L), Wawrzyńczyk, Kowalińska, Muhlsteinova, Szczyrba

 

Komentarze