wtorek, 28 czerwca, 2022

Maciej Muzaj: Nie wiem, jak moja sytuacja w ONICO się rozwiąże

Wokół transferu medycznego Bartosza Kurka powstało wiele kontrowersji. Początkowo władze PLS zgodziły się na ten ruch po wykonaniu dokładnych wyliczeń, ale ostatecznie okazało się, że nie może on dojść do skutku.

Gdy tylko pojawiła się wiadomość o kontuzji Bartosza Kurka, Zarząd ONICO Warszawa wystąpił z prośbą o umożliwienie transferu medycznego. W miejsce Kurka pojawić się miał Maciej Muzaj, który zakończył już sezon z Treflem Gdańsk. Cała sytuacja wywołała niemało zamieszania. Nie wszyscy z siatkarskiego środowiska byli przychylni tej prośbie.

– Mam wiele sympatii dla ONICO i oczywiście dla Bartosza. Ale radzenie sobie z kontuzjami to też jest część sezonu. Półmetek play-off to wydaje się zbyt późno, żeby mieć możliwość skorzystania z transferu medycznego. Sięganie w takim momencie po zawodnika, który zakończył sezon z innym klubem, nie jest w porządku. Zwłaszcza jeśli występował w tej samej lidze – napisał na Twitterze trener Aluronu Virtu Warty Zawiercie, Mark Lebedew.

Regulamin mówi, że klubowi biorącemu udział w rozgrywkach ligi przysługuje jeden transfer medyczny, przeprowadzony w wypadku ciężkiej, wykluczającej z gry kontuzji podstawowego zawodnika drużyny. Problem pojawi się przy interpretacji terminu „podstawowy zawodnik” – według regulaminu jest to taki gracz, który rozpoczął 70% rozegranych meczów w pierwszej szóstce zespołu oraz uczestniczył w grze na boisku w 50% spotkań (wszystkie rozegrane do momentu kontuzji sety). W takiej sytuacji Kurek nie spełniał tych wymogów. Atakujący przeszedł w trakcie sezonu do ONICO ze Stoczni Szczecin i rozegrał 13 z 24 spotkań. Jak podaje Przegląd Sportowy PLS konsultowało się w tej sprawie z jedną z renomowanych kancelarii prawnych, a ta orzekła, że „Biorąc pod uwagę liczbę meczów, w których Kurek wystąpił w pierwszej szóstce drużyny w stosunku do wszystkich meczów ONICO rozegranych w sezonie 2018/19, zawodnik ten w świetle przepisów regulaminu nie powinien zostać uznany za podstawowego zawodnika drużyny, co powoduje, że nie jest możliwe przeprowadzenie za niego transferu medycznego”.

Co ciekawe, w internetowym systemie PZPS transfer Muzaja został potwierdzony…

https://twitter.com/krzysiekmos/status/1118191367430311936

Nie wiem, jak moja sytuacja w ONICO się rozwiąże. Nie wiem, jak moja sytuacja w ONICO się rozwiąże -powiedział Maciej Muzaj w rozmowie z Polsatem Sport – Na dziś nie mogę grać. Wszystko było załatwiane na ostatnią chwilę, w ciągu jednego, czy półtora dnia. Wydawało się, że wszystko będzie załatwione i będę uprawniony do bycia w meczowej czternastce. Tuż przed meczem poszedł komunikat, że jednak nie. Teraz czekam, co dalej, jakie ruchy planuje ONICO. Jestem cały czas z chłopakami z Warszawy. (…) Nie wiem, jakie są plany. Czy klub będzie się odwoływał, czy będzie szukał innej opcji. Przyznam się, że było dużo nerwów. Duża grupa ludzi była zaangażowana w tę całą szybką akcję. Kiedy to się nie udało, było rozczarowanie. Rozpoczynał się mecz, trzeba więc się było skupić na tym spotkaniu. Teraz będziemy myśleć, co dalej i tak naprawdę nie wiem, co się może zdarzyć. Siedzę w Warszawie i jestem gotowy do gry i do pomocy.

Sytuacja zaogniła się jeszcze bardziej w trakcie spotkania z Jastrzębskim Węglem. W pierwszym secie spotkania kontuzji doznał Bartosz Kwolek. Tym sposobem ONICO tuż przed najważniejszą fazą sezonu straciło swoich dwóch „bombardierów”…

Podobne teksty

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię

Udostępnij

Najnowsze

SOCIAL MEDIA