Strona główna Pozostałe Sporty walki Masternak przegrywa z Dorticosem po zaciętych ringowych zmaganiach

Masternak przegrywa z Dorticosem po zaciętych ringowych zmaganiach

0

Mateusz Masternak (41-5, 28 KO) ambitnie przeboksował 12 ćwierćfinałowych rund z kubańskim artystą nokautu, Yunierem Dorticosem (23-1, 21 KO), jednak to niestety nie wystarczyło na zwycięstwo. Polak przegrał z „Dr KO” stosunkiem 116:112 oraz dwukrotnie 115:113 i tym samym odpadł z turnieju World Boxing Super Series.

Już w pierwszej rundzie uwidoczniła się przewaga w sile oraz szybkości Dorticosa. Kubańczyk lepiej wszedł w walkę i kilka razy wyprzedził lewym prostym naszego pięściarza. „Master” wyłapywał dużo ciosów rywala na gardę, jednak na 30 sekund przed końcem drugiego starcia rywal trafił go mocnym prawym prostym, po którym Polak został zasypany kolejnymi silnymi ciosami. Masternak za często dawał się spychać na liny, gdzie Kubańczyk szukał okazji do ataku. Szczególnie niebezpieczny był prawy prosty Dorticosa. W trudnej dla Polaka trzeciej rundzie Masternak boksował z rozbitym lewym łukiem brwiowym i opuchlizną pod prawym okiem.

Od spokojniejszej czwartej odsłony „Master” zaczął pomału przejmować kontrolę. Trafił czysto rywala krótkim prawym prostym, a Dorticos jakby delikatnie się „wystrzelał”. Podopieczny Zygmunta Gosiewskiego kilka razy wyprzedził rywala lewym prostym. W połowie pojedynku Polak bił coraz więcej kombinacji, trafiał lewym prostym, do celu dochodziły niektóre lewe sierpowe i uderzenia na korpus i to na konto Masternaka można było zapisać rundy nr 6, 7 i 8. W tej ostatniej były mistrz Europy ulokował kilka podbródkowych, a nieco wypompowany Dorticos stał się przewidywalny, powtarzając kombinację lewy-prawy.

W dziewiątej rundzie do gry wrócił Dorticos, a obaj zawodnicy byli już zmęczeni. Masternak nieźle się bronił i zadawał kombinację, ale to uderzenia „Dr KO” miały większą wymowę. Kubańczyk kolejny raz huknął na koniec celnym prawym prostym. Kolejna odsłona to kilka celnych lewych prostych Polaka i coraz więcej klinczu. Przed przedostatnią rundą ujawniono niemal identyczne statystyki ciosów: obaj trafili 146 razy przy 484 Dorticosa i 489 Masternaka. Na sam koniec pojedynku to Dorticos zachował więcej sił, wstrzeliwując się przez gardę naszego zawodnika lewym i prawym prostym. Ostatnia runda to bardzo dużo klinczu ze strony bardzo już zmęczonego „Mastera” i większa aktywność Kubańczyka.

Werdykt słusznie oddaje przebieg pojedynku: Masternak postawił faworyzowanemu rywalowi twarde warunki i wygrał kilka rund, jednak to silniejszy Dorticos przeważał w pierwszych 3 rundach oraz końcówce. W środku walki to Polak delikatnie przeważał, choć za mało było rund, w których zdominowałby przeciwnika. Mimo porażki Masternak zaprezentował się z dobrej strony, prezentując dobry lewy prosty, umiejętność rozpracowywania rywala oraz przełamywania kryzysów.

 

Komentarze