Strona główna Siatkówka Reprezentacja Nieudane rozpoczęcie sezonu Biało-Czerwonych! Polacy przegrywają towarzyski mecz z Kanadą

Nieudane rozpoczęcie sezonu Biało-Czerwonych! Polacy przegrywają towarzyski mecz z Kanadą

0

Pierwszy mecz kadry Vitala Heynena nie można zaliczyć do udanych. Biało-Czerwoni podejmowali w katowickim Spodku reprezentację Kanady. Siatkarze z kraju klonowego liścia okazali się lepsi – triumfowali 3:1. A już za dwa dni okazja na rewanż, spotkanie tym razem rozegrane będzie w Opolu. 

Biało-Czerwoni rozpoczęli spotkanie nerwowo, już na początku oddając przeciwnikom kilka punktów (1:3). Na szczęście skuteczny float Artura Szalpuka pozwolił na wyrównanie (4:4). Zespoły przez cały czas grały punkt za punkt (8:8). Po genialnym bloku Fabiana Drzyzgi i Jana Nowakowskiego Polacy wyszli na skromne prowadzenie (10:9). Niestety, nie mogli cieszyć się nim za długo. Kanadyjczycy świetnie grali w obronie, co pozwoliło im przejąć kontrolę nad grą (10:15). Na nieszczęście dla naszych siatkarzy, z każdą minutą Kanadyjczycy nakręcali się coraz bardziej. Set powoli zbliżał się do końca, a przewaga siatkarzy z kraju klonowego liścia mieli pięć “oczek” przewagi (14:19). Przy stanie 17:22 trenerzy wprowadzili zmiany: za Damiana SchuLza pojawił się Łukasz Kaczmarek, a Marcin Janusz zmienił Fabiana Drzyzgę. Po drugiej stronie siatki na boisko wszedł Steven Marschall. Kanadyjczycy z każdą akcją zbliżali się do wygranej (19:23). Odsłonę zakończyła fatalna zagrywka w pół siatki w wykonaniu Fabiana Drzyzgi (20:25).

Od samego początku drugiego seta walka toczyła się punkt a punkt (4:4). Podobnie jak kilkanaście minut temu, Kanadyjczycy jako pierwsi wyrwali się na prowadzenie (7:9), jednak nie trzeba było długo czeka na rekcję Biało-Czerwonych (9:9). Gra podopiecznych Vitala Heynena wyglądała o wiele lepiej niż w poprzedniej odsłonie, chociaż nie udało się uniknąć prostych błędów, spowodowanych nerwami (13:13). Nim się obejrzeliśmy goście wrócili na dwupunktowe prowadzenie (14:16). Set nieubłaganie zbliżał się do końca, a przyjezdni w dalszym ciągu utrzymywali się na prowadzeniu. Przy stanie 18:19 na boisku pojawił się powracający po kontuzji Bartłomiej Lemański. Młody środkowy od razu popisał się pojedynczym punktowym blokiem. Ta ostatnia faza seta zapowiadała się bardzo nerwowo. Po zerwanym ataku Stephena Maara Polacy wysunęli się na prowadzenie (22:21). Blok Jakuba Kochanowskiego dał biało-Czerwonym do wykorzystania serię piłek setowych (24:23). Również blokiem nasi zawodnicy zakończyli drugą odsłonę, triumfując 26:24.

Podopieczni Stephane’a Antigi dobrze weszli w kolejną partię (0:2). Nasi siatkarze próbowali odrobić straty, jednak nie było to takie proste – przyjezdni bardzo szybko odskoczyli na cztery “oczka” (5:9). Nie do zatrzymania byli DeRocco i Maar, podczas gdy nasi zawodnicy popełniali coraz więcej prostych błędów (12:16). Biało-Czerwonym udało się odrobić parę punktów, jednak przewaga w dalszym ciągu pozostawała w rękach przyjezdnych (15:18). Partia niebezpiecznie zbliżała się do końca, a siatkarze z kraju klonowego liścia byli coraz bliżej przejęcia prowadzenia w całej partii (17:21). Nim się obejrzeliśmy przyjezdni mieli do wykorzystania serię piłek setowych (20:24). Nasi zawodnicy w ostatniej chwili poderwali się do walki i byli o krok od wyrównania i być może odwrócenia losów spotkania (23:24). Niestety Kanadyjczykom udało się zakończyć partię na swoją korzyść (23:25).

Poirytowani niepowodzeniem w poprzedniej partii Biało-Czerwoni dobrze rozpoczęli czwartą odsłonę (5:3). Kanadyjczycy dwoili się i troili, aby odebrać Polakom prowadzenie, gospodarze bronili się jak mogli (9:7). Niestety, podopieczni Stephane’a Antigi doprowadzili do swojego (10:12). Naszym siatkarzom udało się wyrównać wynik (15:15), Od tej pory gra toczyła się punkt za punkt, jednak ostatecznie to przyjezdni wyrwali się na prowadzenie (16:17, 18:20). Sytuacja zaczęła robić się niesamowicie nerwowa, gdy w ostatniej chwili Biało-Czerwoni doprowadzili do remisu 22:22, a następnie 24:24. Niestety, Polakom zabrakło sił na doprowadzenie do tie-breaka. Kanadyjczycy triumfowali 27:25. 

Polska – Kanada 1:3 (20:25, 26:24, 23:25, 25:27)

Polska:

Schulz, Nowakowski J., Kochanowski, Kwolek, Szalpuk, Drzyzga, Żurek, Kaczmarek, Janusz, Lemański, Łomacz, Muzaj, Kubiak, Piechocki, Komenda, Kurek

Kanada: Sanders, Maar, DeRocco, Vandoorn, Vigrass, Gunter, Bann, Marschall, Van Berkel

 

Komentarze