Strona główna Siatkówka PlusLiga Niezwykłe emocje na Torwarze! ONICO Warszawa wygrywa z Mistrzem Polski!

Niezwykłe emocje na Torwarze! ONICO Warszawa wygrywa z Mistrzem Polski!

0

W meczu rozgrywanym w ramach 23. kolejki PlusLigi ONICO Warszawa podejmowała ZAKSĘ Kędzierzyn-Koźle. Pomimo tego, że pierwsze dwa sety padły łupem miejscowych, kędzierzynianom udało się doprowadzić do tie-breaka. W decydującej partii lepsi okazali się podopieczni trenera Antigi.

Spotkanie rozpoczęło się od dwupunktowego prowadzenia Mistrzów Polski (1:3). Warszawianie dzielnie walczyli, aż w końcu udało im się zniwelować dystans punktowy (5:5). Po długiej akcji zakończonej punktowym blokiem Nikoli Gjorgieva i Andrzeja Wrony stołeczni wyrwali się na prowadzenie (7:6). Gra toczyła się punkt za punkt, jednak to warszawianie ciągle byli o krok lepsi (11:10). Świetnie w ataku radził sobie Gjorgiev i wkrótce podopieczni Stephane’a Antigi powiększyli prowadzenie do trzech “oczek” (14:11). Zawodnicy ze stolicy rozkręcali się z każdą minutą i nie zamierzali tak łatwo oddać przewagi. Set powoli zaczynał zbliżać się do końca, a gospodarze prowadzili już 18:13. Mistrzowie Polski byli wyraźnie zdezorientowani takim obrotem spraw. Nie byli w stanie zagrozić rywalom, którzy jak na razie prezentowali się bardzo dobrze (20:17). Nie do zatrzymania był macedoński atakujący, który regularnie ostrzeliwał boisko przeciwników (22:20). Rafał Szymura trafił wprost w ręce warszawian, co dało im piłkę setową (24:21). Set zakończył szybki atak ze środka w wykonaniu Andrzeja Wrony (25:21).

Podbudowani powodzeniem w poprzedniej partii warszawianie dobrze weszli w kolejną odsłonę (1:0). Kędzierzynianie natychmiast odpowiedzieli i ruszyli do kontrataku. Nim się obejrzeliśmy na tablicy wyników wyświetlił się remis (4:4). Wkrótce przyjezdni zaczęli popełniać proste błędy. Po ataku w aut Rafała Szymury trener Gardini postanowił wprowadzić w jego miejsce Kamila Semeniuka (7:5). Siatkarze ONICO z każdą akcją nakręcali się coraz bardziej. Przyjezdni starali się ostudzić ich zapał i kilkakrotnie wyrównywali wynik (11:11), jednak ostatecznie sami nie wychodzili na prowadzenie (14:12). Gospodarze bardzo dobrze grali w ofensywie, dzięki czemu mogli wyprowadzać skuteczne kontry. Podobnie jak w poprzedniej odsłonie, nakręcani swoją dobrą grą zaczęli “odskakiwać” (16:12). Kędzierzynianie próbowali zagrozić rywalom w każdym możliwym elemencie, ale potężne zagrywki Mateusza Bieńka, czy Rafała Buszka nie robiły na warszawianach miejscowi niezmiennie kontrolowali grę (22:17) i nic nie wskazywało na to, żeby mieli wypuścić wygraną z rąk.Po kolejnym udanym ataku Guillaume’a Samici ONICO miało do wykorzystania serię piłek setowych (24:21). Niestety kilka minut później i Francuz i Gjorgiev zostali zablokowany, a Mistrzowie Polski wyrównali (24:24). Czekała nas gra na przewagi. Partię zakończył pojedynczy blok Jakuba Kowlaczyka (27:25).

Podobnie jak w dwóch poprzednich odsłonach set rozpoczął się minimalnie lepiej dla miejscowych (1:0), jednak remis przyszedł niemal natychmiast (2:2). Zespoły szły łeb w łeb, jednak po dwóch błędach miejscowych kędzierzynianie wyszli na prowadzenie (3:5). Szybko powiększyli tę przewagę do ośmiu “oczek” i trener Antiga zmuszony był poprosić o przerwę (4:8). Przerwa wyraźnie wpłynęła na jego zawodników pozytywnie, bo szybko zaczęli odrabiać straty (6:8). Kędzierzynianie jednak nie pozwolili im się do siebie zbliżyć i bardzo szybko powrócili na wysokie prowadzenie (8:13). W ekipie Mistrzów Polski bardzo dobrze funkcjonowała gra na środku siatki, mocnym atakiem popisał się Łukasz Wiśniewski. Chwilę później Semeniuk dołożył punkt bezpośrednio z zagrywki i przewaga przyjezdnych wynosiła już sześć punktów (10:16). Wiele wskazywało na to, że podopiecznym Andrei Gardiniego uda się wygrać tę odsłonę i tym samym przedłużyć spotkanie (14:20). Stephane Antiga postanowił wprowadzić do gry Jędrzeja Gruszczyńskiego i on od razu w pierwszej akcji zdobył punkt atakiem (15:21). Warszawianie zaczęli odrabiać straty (20:24), jednak partię ostatecznie zakończył atak Mateusza Bieńka ze środka (20:25).

Od samego początku czwartego seta mogliśmy podziwiać wyrównaną walkę punkt za punkt (2:2). Mistrzowie Polski szybko wyrwali się na prowadzenie (2:4). Miejscowi niemal natychmiast ruszyli do kontrataku, jednak kędzierzynianie nie pozwolili im się wyprzedzić (4:7). Konsekwentnie utrzymywali na swoim koncie trzy punkty przewagi (7:10). Minuty mijały, a sytuacja nie ulegała zmianie – granica tych trzech “oczek” wydawała się nie do przekroczenia (10:13). Przy stanie 13:16 w miejsce Kowalczyka pojawił się Sebastian Warda. Środkowy jednak nie wykorzystał szansy i w swoim pierwszym ataku posłał piłkę w aut (13:17). Przyjezdni byli coraz bliżej wygrania tej odsłony, a warszawianie dodatkowo podawali im pomocną dłoń psując zagrywki (14:20). Po potrójnym bloku na Maurice Torresie straty miejscowych nieznacznie się zmniejszyły (18:22). Partię zakończył jednak punktowy atak Łukasza Wiśniewskiego (21:25) i tym samym Mistrzowie Polski doprowadzili do tie-break’a.

Decydująca partia rozpoczęła się punktowym blokiem Brizarda i Wardy (1:0). Zawodnicy ONICO bardzo szybko przejęli kontrolę nad grą, wyrabiając dwupunktową przewagę (3:1). Powróciła do nich pewność siebie, którą emanowali w pierwszych dwóch odsłonach (7:5). Warszawianie wspaniale radzili sobie w obronie, dzięki czemu byli w stanie utrzymać się na prowadzeniu (9:6). Do tego dołączała bardzo dobra gra w bloku (12:7). Przyjezdni popełniali coraz więcej błędów, co gospodarze bezlitośnie wykorzystywali (13:8). Spotkanie zakończyła zepsuta zagrywka Wiśniewskiego (15:11)

ONICO Warszawa – ZAKSA Kędzierzyn-Koźle 3:2 (25:21, 27:25, 20:25, 21:25, 15:11)

MVP: Nikola Gjorgiev

ONICO Warszawa: Kowalczyk, Brizard, Wrona, Samica, Gjorgiev, Włodarczyk, Wojtaszek, Gruszczyńki, Warda, Firlej, Nowakowski

ZAKSA Kędzierzyn-Koźle: Szymura, Toniutti, Buszek, Wiśniewski, Bieniek, Torres, Zatorski, Rejno, Falaschi, Jungiewicz, Zapłacki, Semeniuk, Maziarz, Banach

Komentarze