Strona główna Siatkówka PlusLiga PL: Podział punktów w Sosnowcu

PL: Podział punktów w Sosnowcu

0

Na zakończenie 8. kolejki siatkarskiej ekstraklasy spotkały się ze sobą zespoły z Będzina i Zawiercia. Mecz był niezwykle zacięty i zakończył się dopiero po pięciu setach.

Premierową odsłonę rozpoczęliśmy od wyrównanej walki. Zespoły szły łeb w łeb i przez długą chwilę wynik oscylował w granicach remisu (3:3, 6:6). Po dobrej akcji Williamsa i kilku błędach Zawiercia miejscowi wyszli na prowadzenie 11:7. Jurajscy Rycerze nie byli w stanie dogonić rywali, szybko dystans między zespołami zaczął się powiększać. Wszystko wskazywało na to, że pierwszy set bez większych komplikacji padnie łupem MKS-u (21:16). Tak też się stało, partia zakończyła się po zagrywce zawiercian w pół siatki (25:20).

Na początku następnej części, podobnie jak kilkadziesiąt minut wcześniej mogliśmy obserwować wyrównaną walkę punkt za punkt (4:4). Jako pierwsi na dwupunktowe prowadzenie wyrwali się przyjezdni (5:7), ale nie trzeba było długo czekać na odpowiedź będzinian. Wynik na chwilę wyrównał się, ale kolejne akcje znowu należały do Jurajskich Rycerzy (6:9). Przyjezdni poprawili skuteczność na kontrze, a do tego dołożyli agresywną zagrywkę, więc bez większych problemów utrzymywali przewagę (10:13, 13:16). MKS dzielnie się bronił, jednak trzypunktowa bariera okazywała się nie do przełamania (18:21). Zawiercianie mieli kontrolę nad grą aż do samego końca partii. Przyjezdni triumfowali pewnie 25:21.

Trzeciego set rozpoczęliśmy od efektownego pojedynczego bloku Mateusza Kowalskiego (2:0). Gospodarze od samego początku męczyli rywali trudnymi zagrywkami, jednak w ofensywie popełniali błędy (4:4). Gra przez pewien czas toczyła się punkt za punkt, ale ostatecznie o rok lepsi pozostawali miejscowi (11:10). Zawiercianie jednak zaliczyli fantastyczną serię i wkrótce przejęli kontrolę nad grą (15:16). Pomimo ogromnego oporu ze strony MKS-u zawiercianie utrzymywali się na prowadzeniu (20:22). Gospodarze grali bardzo nerwowo i przez to nie poprawiali swojej sytuacji. Aluron szybko zyskał do wykorzystania piłkę setową (20:24). Odsłonę zakończył błąd na zagrywce będzinian (21:25). W ten sposób Jurajscy Rycerze objęli prowadzenie w całym spotkaniu 2:1.

Poirytowani miejscowi zdecydowanie lepiej weszli w czwartego seta, na samym początku obejmując prowadzenie 4:1. Zawiercianie próbowali zbliżyć się do rywali, ale ci szybko wyrwali się do przodu i mieli bezpieczne cztery “oczka” przewagi (9:5, 15:11). Jurajscy Rycerze zupełnie nie przypominali samych siebie sprzed kilkudziesięciu minut. Set powoli zbliżał się do końca, a sytuacja nie ulegała zmianie. Siatkarze MKS-u byli niesamowicie skoncentrowani na zadaniu i za wszelką cenę chcieli doprowadzić do tie-break’a (19:15). To zadanie udało im się i to bez większych problemów. Po kolejnym błędzie przyjezdnych triumfowali 25:20.

Sam początek decydującej odsłony należał do podopiecznych Marka Lebedewa (1:5). W końcu miejscowym udało się skutecznie odpowiedzieć, kiwając piłkę w środek boiska przeciwników (2:6). Powoli, małymi kroczkami MKS odrobił straty do tylko jednego “oczka” (6:7). Zawiercianie w porę zareagowali i szybko uciekli z niewygodnej dla siebie sytuacji (7:10). Taki stan rzeczy utrzymywał się do ostatniego gwizdka. Kropkę nad “i” postawił Grzegorz Bociek, mocno wbijając piłkę w połowę przeciwnika (12:15).

MKS Będzin – Aluron Virtu Warta Zawiercie 2:3 (25:20, 21:25, 21:25, 25:20, 12:15)

MVP: Bartosz Gawryszewski

MKS Będzin: Peszko, Williams, Ratajczak, Kowalski, Kozub, Buchowski, Potera

Aluron Virtu Warta Zawiercie: Bociek, Rejno, Waliński, Semeniuk, Gawryszewski, Masny, Koga

Komentarze