Plażowe ME: Fatalny dzień dla par kobiecych! Męskie pary nadal pozostają w grze

17 lip 2018, 21:39

 Szczęście zdecydowanie nie sprzyja naszym zawodniczkom na trwających w Holandii mistrzostwach Europy. DuetGruszczyńska/Gromadowska przegrał obydwa swoje dzisiejsze mecze, a para Kołosińska/Kociołek była zmuszona wycofać się z turnieju! Zdecydowanie lepiej idzie mężczyznom, którzy wszystkie swoje dzisiejsze spotkania zakończyli zwycięstwami. 

Turniej kobiet:

Kolocova/Kvapilova CZE – Gruszczyńska/Gromadowska POL 2:0 (21:10, 21:14)

To zdecydowanie nie był najlepszy mecz w wykonaniu Jagody Gruszczyńskiej i Aleksandry Gromadowskiej. Polki zmierzyły się z duetem z Czech i niestety zostały całkowicie zdominowane przez swoje rywalki. Biało-Czerwonym zdarzały się lepsze momenty gry, podczas których zbliżały się do przeciwniczek, jednak te momentalnie reagowały i ponownie uciekały. Nasze siatkarki miały mało co do powiedzenia w tym spotkaniu. Musiały dwukrotnie uznać wyższość Czeszek, 21:10 w pierwszym i 21:14 w drugim secie.

Kołosińska/Kociołek POL – Liliana/Elsa ESP 0:2 (19:21, 4:21)

Nasza kobieca para miała niezwykłego pecha. Polki rozpoczęły turniej od porażki w pierwszym secie, drugiego zaś nie były nawet w stanie dokończyć z powodu urazu, którego nabawiła się Kinga Kołosińska. Hiszpanki od początku meczu prowadziły, a Biało-Czerwone miały ogromny problem z przełamaniem dystansu punktowego. Rywalki narzuciły wysokie tempo i były bardzo wymagające. Polki musiały pogodzić się z przegraną 19:21 i przystąpić do kolejnej odsłony z nową energią. Niestety, tak się nie stało. Powtórzył się scenariusz sprzed kilkudziesięciu minut. Liliana i Elsa szybko zdobyły przewagę i nie zamierzały jej wypuszczać. przy stanie 4:11 urazu kolana nabawiła się Kinga Kołosińska. Kontuzja uniemożliwiła dalszą grę i Polki musiały poddać swoje pierwsze spotkanie mistrzostw Europy.

Niestety, później okazało się, że kontuzja jest na tyle poważna, że duet będzie musiał wycofać się z dalszego udziału w turnieju.

Lehtonen/Ahtiainen FIN – Gruszczyńska/Gromadowska POL (21:15, 18:21, 15:10)

W drugim spotkaniu pary Gromadowska/Gruszczyńska Polki wyglądały zdecydowanie lepiej. Udało im się nawiązać z Finkami wyrównaną walkę i mecz zakończył się dopiero po trzecim secie. Po nieudanym początku i przegranej w premierowej odsłonie (21:15) Biało-Czerwone triumfowały w drugiej partii 21:18. O zwycięstwie miał zadecydować tie-break. W decydującej odsłonie ponownie lepsze okazały się Finki. Jagoda Gruszczyńska i Aleksandra Gromadowska przegrały 10:15 i tym samym straciły szansę na udział w play-offach. Na zakończenie turnieju, w środę, rozegrają jeszcze spotkanie z Rosjankami Dabizha/Mastikowa.

Turniej mężczyzn:

Prudel/ Szałankiewicz POL – Van Der Ham /Vismans S. NED 2:1 (19:21, 21:15, 15:10)

Dopiero po wymagającym, trzysetowym spotkaniu z Holendrami nasi reprezentanci mogli wpisać na swoje konto pierwsze zwycięstwo w tegorocznych mistrzostwach. Początek meczu był wyrównany i dopiero gdy set zbliżał się do końca Polakom udało się wyjść na prowadzenie. Rywale jednak momentalnie zareagowali i przechylili szalę na swoją korzyść (19:21). W drugim secie Prudel i Szałankiewicz nie popełnili tego samego błędu. Gdy tylko zdobyli prowadzenie nie pozwolili sobie go odebrać. Triumfowali 21:15 i tym samym doprowadzili do tie-break’a. Decydująca partia również należała do naszych zawodników (15:10).

Fijałek/Bryl POL – Bergmann/Harms Y. GER 2:0 (21:15, 21:17)

Grzegorz Fijałek i Michał Bryl zanotowali na swoim koncie drugie zwycięstwo i to kolejne bez straty seta. Bez większych problemów pokonali rywali zza zachodniej granicy. Biało-Czerwoni górowali na siatce i skutecznie utrzymywali wypracowany dystans punktowy przez cały czas trwania spotkania. Niemcy kilkakrotnie byli o krok od wyrównania, jednak Fijałek i Bryl doskonale tłumili ich zamiary w zarodku. Dzięki drugiemu triumfowi (21:17, 21:17) polska para zajmuje pierwsze miejsce w grupie G, a o utrzymanie tej lokaty powalczą jutro z parą z Łotwy Smedins/Samoilovs.

Kantor/Łosiak POL– Boehlé/Van De Velde NED 2:1 (14:21, 23:21, 15:11)

Polacy nie najlepiej zaczęli spotkanie od porażki 14:21. Na szczęście do drugiego seta przystąpili ze świeżą głową i zdecydowanie lepszą energią. Początek przyniósł nam wyrównaną wymianę ciosów i dopiero pod koniec partii Kantor i Łosiak zaczęli wychodzić na prowadzenie. Rywale nie zamierzali odpuszczać i deptali Biało-Czerwonym po piętach – odsłona zakończyła się dopiero po krótkiej grze na przewagi (23:21). Początek tie-break’a za to należał do Holendrów. Na szczęście naszym zawodnikom udało się przejąć kontrolę nad sytuacją. Po przejęciu prowadzenia Kantor i Łosiak nie wypuścili go z rąk do samego końca meczu. Biało-Czerwoni triumfowali w trzeciej odsłonie 15:11.

Podobne teksty

Komentarze

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Dodaj komentarz!
Wprowadź imię

Artykuły

Artykuły ze strony www.johnnybet.com

SOCIAL MEDIA